Widok

Oddanie szpiku...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny może któraś z Was oddawała szpik lub komórki macierzyste? Wczoraj podjęłam decyzję o zgłoszeniu się na dawcę szpiku, dużo czytałam ale wiem że Wasze opinie często są niezastąpione. Może któraś z Was przechodziła przez tą całą procedurę i uratowała komuś życie? wiem że często nie znajduje się genetycznego bliźniaka ale skoro jest szansa by pomóc...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wraz z mężem zarejestrowaliśmy się w listopadzie natomiast w grudniu zaszłam w ciąże. Dostałam potwierdzenie że jestem zarejestrowana. Nie wiem czy można oddać szpik jak się karmi piersią bo krwi nie można oddawać. (Mój mąż już oddał tyle, że ma leki za darmo). Natomiast sama świadomość że można pomóc bezcenna. Tylko żeby nie było tak jak z dawca dla chorego dziecka który po stwierdzeniu zgodności wycofał się... brak odpowiedzialnośći to mało powiedziane. Dlatego trzeba dobrze to przemyśleć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Markowa z tego co wiem szpik można oddać minimum pół roku po porodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Markowa powinno się do nich zadzwonić i powiedzieć o porodzie wtedy blokują Cię na pół roku w bazie.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja te od ponad dwóch lat jestem zarejestrowana:)
Miałam nawet jeden telefon z centrum odnosnie chorej pani z Krakowa ale niestety dwa dni poźniej ona zmała:(
smutno mi było ale liczy się ze jeszcze można komuś pomóc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Oddaj-szpik-pomoz-matce-noworodka-i-nie-tylko-n53582.html

Matka dwójki małych dzieci z Gdyni walczy o życie w szpitalu
Moze ktos sie jeszcze zarejestruje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jutro idę się zarejestrować na Śląską, może ktoś jeszcze chętny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to tak prosto z ulicy można jutro czy trzeba się wcześniej umówić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym poszla ale przy mojej chorobie tarczycy to chyba nie moge byc dawca:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zrozumiałam, że prosto z ulicy. Na miejscu pobranie krwi, wypełnienie kwitów i czekanie, czy można komuś pomóc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa ja dzwoniłam do DKMS bo sama mam Hashimoto. Po 2 dniach oddzwoniono do mnie, że tylko nadczynność wyklucza bycie dawcą. Nie niedoczynność, nie Hashimoto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naprawde?? Ja mam hashimoto wlasnie, wycyztalam gdzies ze przy przyjmowaniu hormonow nie mozna. Jesli to prawda ze mozna to tez ide jutro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa - spotykamy się o 10 w GM i możemy na zmianę dzieciaków sobie popilnować :) W sensie ja i Nyzosia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak sobie myślę, że skoro tej babce zajęło 2 dni by upewnić się co do mojego pytania, to informację podała mi pewną. Co do hormonów, to ja akurat biorę syntetyk (euthyrox) a na stronce mają coś o pozyskanych z ludzkiej przysadki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez biore euthyrox. Panna ja o 10 nie moge bo jestem juz umowiona, ale P. pracuje na slaskiej wiec u niego zostawie Ami;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z niedoczynnością/Hashimoto leczoną Euthyroksem, byłam zakwalifikowana jako dawca dla konkretnej osoby, więc chyba to akurat nie dyskwalifikuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jesteście wspaniałe!
Jestem dumna, że są jeszcze takie osoby jak wy.
Ja wpadłam na pomysł bycia dawcą dopiero w momencie kiedy zetknęłam się z oddziałem hematologicznym i tymi cudownymi, kochanymi dzieciaczkami, które warte są KAŻDEGO poświęcenia,a tak malutkiego jak kilka nakłuć to już w ogóle...

Wiadomo, że szansa jest niewielka, ale gdyby zrobili to wszyscy jak ta szansa by wzrosła! Nie mogę przestać myśleć o tym, że kiedyś ktoś z mojej rodziny, albo moje dzieciątko potrzebowało by takiej pomocy... nie wyopbrażam sobie też żeby "moje" kochane maluchy mogły stracić taką szansę teraz, kiedy bywa im bardzo potrzebna.

Ja opowiadam wszystkim znajomym o tym, że to nic takiego, bezbolesne, niekłopotliwe, wielu ma dziwne przekonania (np że chce zachowac szpik dla własnego potomstwa bo mozna oddawać tylko raz, albo o bolesnym "wwiercaniu się" w kość).
Prosze was, róbcie to samo - ludzie mają małą świadomość, niektórzy w ogóle o tym nie myślą! Może im, tak jak mnie, dopiero to otworzy oczy!


pozdrawiam was ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, czy trzeba ważyć ponad 50 kg jak przy oddawaniu krwi? Ja ważę 47kg, a bardzo chciałabym zostać dawcą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda moja siostra cale zycie wazyla 42 kg przy 158- jest po prostu drobna , teraz po dwoch ciazach wazy 44 i nie mogla nigdy oddac krwi choc chciala wlasnie ze wzgledu na swoja wage wiec mysle ze napewno sa jakies normy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przecież szpik oddają swojemu rodzeństwu nawet niemowlaki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może w przeszczepach rodzinnych nie ma ograniczeń bo są większe szanse na przyjecie przeszczepu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry