Widok
Nie bądź taka skromna bach_a, sprawiło ci to przyjemność, nie wypieraj się...
Zacytuję samego siebie:
„Ale dobrze, że gdy sam strzelę byka, ktoś mi go wyśmieje :-)
Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i gramatycznych, u siebie przede wszystkim..."
Nie widzę powodów aby nie zwracać uwagi na błędy innych, jeśli nawet sam je popełniam, powinno się z nimi walczyć, skutek może być tylko jeden, większa staranność w pisaniu tekstów, zadanie sobie trudu i sprawdzenia tego co się napisało, czasami jest pośpiech, ale i on nie do końca tłumaczy pisanie z błędami.
Zacytuję samego siebie:
„Ale dobrze, że gdy sam strzelę byka, ktoś mi go wyśmieje :-)
Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i gramatycznych, u siebie przede wszystkim..."
Nie widzę powodów aby nie zwracać uwagi na błędy innych, jeśli nawet sam je popełniam, powinno się z nimi walczyć, skutek może być tylko jeden, większa staranność w pisaniu tekstów, zadanie sobie trudu i sprawdzenia tego co się napisało, czasami jest pośpiech, ale i on nie do końca tłumaczy pisanie z błędami.
Napisałam żartobliwie o tej notoryczności, bo widzę, że piszesz poprawnie. Rozumiem Cię flagonie, też przykładam wagę do swojej poprawnej pisowni i lubię, jak mnie ktoś poprawia. Z drugiej strony trzeba uważać, żeby zwracanie uwagi na formę nie przyćmiło ważnej treści, którą ktoś może przekazać.
lubię cyfry i litery
"Tylko nie dziel się takimi wątpliwościami ze swoją matką, zdzieli cię jeszcze po pysku mokrą ścierą do podłóg... "
wiem, w innym miejscu było "podług" i to jst typowa pomyłka, bo jak wyżej, jest jednak "podłóg" i jest to dla mnie oczywiste, bo "podłogi" to typowy błąd tzw. "klawiaturowy" nigdy bym nie napisał na kartce papieru "podług" (znaczeniu podłogi). Inne rzecz, czy to przypadek, czy już zasada. A jak to jest u ciebie, gdy chyba zawsze używasz "jak" w znaczeniu "gdy"...?
wiem, w innym miejscu było "podług" i to jst typowa pomyłka, bo jak wyżej, jest jednak "podłóg" i jest to dla mnie oczywiste, bo "podłogi" to typowy błąd tzw. "klawiaturowy" nigdy bym nie napisał na kartce papieru "podług" (znaczeniu podłogi). Inne rzecz, czy to przypadek, czy już zasada. A jak to jest u ciebie, gdy chyba zawsze używasz "jak" w znaczeniu "gdy"...?
Masz rację w kwestii jak/gdy w ostatnim obserwowanym przypadku. Nawet nie wiem, czy zawsze tak robię, ale być może, pewnie wiesz, co mówisz. Muszę zwracać na to uwagę w przyszłości.
Wracając jeszcze do poprawnej pisowni, to kieruję się w tej dbałości szacunkiem do własnej Ojczyzny, jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
PS. Nie miałam wątpliwości, że Twój błąd wynikał z pomyłki, ale rozbawiła mnie jego bliskość od Twojego pouczania.
Wracając jeszcze do poprawnej pisowni, to kieruję się w tej dbałości szacunkiem do własnej Ojczyzny, jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
PS. Nie miałam wątpliwości, że Twój błąd wynikał z pomyłki, ale rozbawiła mnie jego bliskość od Twojego pouczania.
lubię cyfry i litery