Widok
flagon napisał(a):
> Widziałem ostatnio i takiej treści:
> "Syna, o imieniu tedik, zamienię na córkę (może być k*****)...
Dlacze ja o Tobie dobrze myślę.
Napisałem takie ogłoszenie gdyż w latach sześćdziesiątych przeczytałem tą treść w wagonie SKM.
Oczywiście to był wtedy i teraz żart.
I jeszcze jedno
Wykształcenie nie idzie w parze z inteligencją.
> Widziałem ostatnio i takiej treści:
> "Syna, o imieniu tedik, zamienię na córkę (może być k*****)...
Dlacze ja o Tobie dobrze myślę.
Napisałem takie ogłoszenie gdyż w latach sześćdziesiątych przeczytałem tą treść w wagonie SKM.
Oczywiście to był wtedy i teraz żart.
I jeszcze jedno
Wykształcenie nie idzie w parze z inteligencją.
Jak dobrze mieć sąsiadkę...
flagon napisał(a):
> A "intelygęcja" z ...wykształceniem?
Pomyśl i napisz dlaczego ubliżasz ludziom.
Myśłałem, że w temacie "Czy potrafisz podporządkować się zasadom?" napiszesz coś.
Napewno domyśliłeś się, że ten temat wstawiłem celowo i to pod Twoją osobę.
Żarty a ubliżanie to dwa różne pojęcia prawda?
> A "intelygęcja" z ...wykształceniem?
Pomyśl i napisz dlaczego ubliżasz ludziom.
Myśłałem, że w temacie "Czy potrafisz podporządkować się zasadom?" napiszesz coś.
Napewno domyśliłeś się, że ten temat wstawiłem celowo i to pod Twoją osobę.
Żarty a ubliżanie to dwa różne pojęcia prawda?
Jak dobrze mieć sąsiadkę...
Ubliżanie jest pojęciem bardzo względnym, co dla jednego jest ubliżeniem dla drugiego może być nawet komplementem...
Ludzie prości(w złym tego słowa znaczeniu) są najbardziej wyczuleni, żeby nie powiedzieć nadwrażliwi...
Nie czuję się w obowiązku podchodzić do tablicy, gdy twoje widzimisię uzna to za stosowne...
Ludzie prości(w złym tego słowa znaczeniu) są najbardziej wyczuleni, żeby nie powiedzieć nadwrażliwi...
Nie czuję się w obowiązku podchodzić do tablicy, gdy twoje widzimisię uzna to za stosowne...
umię czytać a nie pisać napisał(a):
> flagon napisał(a):
>
>
> > Ludzie prości(w złym tego słowa znaczeniu) są najbardziej
> > wyczuleni, żeby nie powiedzieć nadwrażliwi...
>
> No cóż człowieku nie prosty. Jesteś głupcem.
flagon:
brawo, robisz postępy, udało ci się nie zrobić ani jednego błędu, ortograficznego...
Ale zdanie, nie było zbyt złożone ani długie, nie było zatem okazji...
> flagon napisał(a):
>
>
> > Ludzie prości(w złym tego słowa znaczeniu) są najbardziej
> > wyczuleni, żeby nie powiedzieć nadwrażliwi...
>
> No cóż człowieku nie prosty. Jesteś głupcem.
flagon:
brawo, robisz postępy, udało ci się nie zrobić ani jednego błędu, ortograficznego...
Ale zdanie, nie było zbyt złożone ani długie, nie było zatem okazji...
flagon napisał(a):
> brawo, robisz postępy, udało ci się nie zrobić ani jednego
> błędu, ortograficznego...
> Ale zdanie, nie było zbyt złożone ani długie, nie było zatem
> okazji...
Cieszę się, że Ty cieszyśz się. Oprócz prawidłowej pisowni trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem.
A to więsz od początu, że umię czytać a nie pisać.
Długo odkrywałeś tą prawdę.
> brawo, robisz postępy, udało ci się nie zrobić ani jednego
> błędu, ortograficznego...
> Ale zdanie, nie było zbyt złożone ani długie, nie było zatem
> okazji...
Cieszę się, że Ty cieszyśz się. Oprócz prawidłowej pisowni trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem.
A to więsz od początu, że umię czytać a nie pisać.
Długo odkrywałeś tą prawdę.
Jak dobrze mieć sąsiadkę...
Ha,ha,ha :-)))) za dużo mam do czynienia z błędami.... czasami to zastanawiam się już nawet "Platforma" czy "Platworma" "błąd" czy "błont"... itd itd
Ale dobrze, że gdy sam strzelę byka, ktoś mi go wyśmieje :-)
Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i gramatycznych, u siebie przede wszystkim...
Ale dobrze, że gdy sam strzelę byka, ktoś mi go wyśmieje :-)
Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i gramatycznych, u siebie przede wszystkim...
flagon napisał(a):
> Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i
> gramatycznych, u siebie przede wszystkim...
I dobrze, bo cóż mnie czy innych to obchodzi
Gdybym był polonistą to bym poprawiał błędy ale uczniom swoim.
Innym to bym wstydził się.
Przyczyna prosta każdy jest w czyms dobry co nie znaczy, ze tego nie ma przekazywac dalej pisemnie gdyz słabo zna ortografie.
Zawsze możesz sobie taki tekst poprawic gramatycznie ważne abyś zrozumiał logicznie a o to chodzi każdemu piszącemu i czytającemu, prawda?
> Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i
> gramatycznych, u siebie przede wszystkim...
I dobrze, bo cóż mnie czy innych to obchodzi
Gdybym był polonistą to bym poprawiał błędy ale uczniom swoim.
Innym to bym wstydził się.
Przyczyna prosta każdy jest w czyms dobry co nie znaczy, ze tego nie ma przekazywac dalej pisemnie gdyz słabo zna ortografie.
Zawsze możesz sobie taki tekst poprawic gramatycznie ważne abyś zrozumiał logicznie a o to chodzi każdemu piszącemu i czytającemu, prawda?
Jak dobrze mieć sąsiadkę...
Nie! nie! nie! po stokroć nie!
Realizacja takiego poglądu doprowadzi tylko do demontażu języka polskiego, po jakimś czasie...
Popełnianie błędów ortograficznych, gramatycznych każdemu może się zdarzyć, to normalne przy złożoności polskiej gramatyki i ortografii. Ale co innego popełniać błędy (od czasu do czasu, np ku niekłamanej radości bach_y...) a co innego notorycznie pisać z błędami, to zupełnie coś innego...
Realizacja takiego poglądu doprowadzi tylko do demontażu języka polskiego, po jakimś czasie...
Popełnianie błędów ortograficznych, gramatycznych każdemu może się zdarzyć, to normalne przy złożoności polskiej gramatyki i ortografii. Ale co innego popełniać błędy (od czasu do czasu, np ku niekłamanej radości bach_y...) a co innego notorycznie pisać z błędami, to zupełnie coś innego...
flagon napisał(a):
co innego popełniać błędy (od czasu do czasu,
> np ku niekłamanej radości bach_y...) a co innego notorycznie
> pisać z błędami, to zupełnie coś innego...
Edytory tekstu sprawdzające poprawność pisowni baaardzo rozleniwiają; dysortografia jest chyba częstsza niż próchnica z wadami kręgosłupa łącznie; media (łącznie z Miodkiem) niedwuznacznie apelują o uproszczenie pisowni polskiej....
Dobrze, że chociaż nie apelują o wprowadzenie pisma obrazkowego. :)
co innego popełniać błędy (od czasu do czasu,
> np ku niekłamanej radości bach_y...) a co innego notorycznie
> pisać z błędami, to zupełnie coś innego...
Edytory tekstu sprawdzające poprawność pisowni baaardzo rozleniwiają; dysortografia jest chyba częstsza niż próchnica z wadami kręgosłupa łącznie; media (łącznie z Miodkiem) niedwuznacznie apelują o uproszczenie pisowni polskiej....
Dobrze, że chociaż nie apelują o wprowadzenie pisma obrazkowego. :)
Nie bądź taka skromna bach_a, sprawiło ci to przyjemność, nie wypieraj się...
Zacytuję samego siebie:
„Ale dobrze, że gdy sam strzelę byka, ktoś mi go wyśmieje :-)
Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i gramatycznych, u siebie przede wszystkim..."
Nie widzę powodów aby nie zwracać uwagi na błędy innych, jeśli nawet sam je popełniam, powinno się z nimi walczyć, skutek może być tylko jeden, większa staranność w pisaniu tekstów, zadanie sobie trudu i sprawdzenia tego co się napisało, czasami jest pośpiech, ale i on nie do końca tłumaczy pisanie z błędami.
Zacytuję samego siebie:
„Ale dobrze, że gdy sam strzelę byka, ktoś mi go wyśmieje :-)
Ja się za to nie gniewam, nie cierpię błędów ortograficznych i gramatycznych, u siebie przede wszystkim..."
Nie widzę powodów aby nie zwracać uwagi na błędy innych, jeśli nawet sam je popełniam, powinno się z nimi walczyć, skutek może być tylko jeden, większa staranność w pisaniu tekstów, zadanie sobie trudu i sprawdzenia tego co się napisało, czasami jest pośpiech, ale i on nie do końca tłumaczy pisanie z błędami.
Napisałam żartobliwie o tej notoryczności, bo widzę, że piszesz poprawnie. Rozumiem Cię flagonie, też przykładam wagę do swojej poprawnej pisowni i lubię, jak mnie ktoś poprawia. Z drugiej strony trzeba uważać, żeby zwracanie uwagi na formę nie przyćmiło ważnej treści, którą ktoś może przekazać.
lubię cyfry i litery
"Tylko nie dziel się takimi wątpliwościami ze swoją matką, zdzieli cię jeszcze po pysku mokrą ścierą do podłóg... "
wiem, w innym miejscu było "podług" i to jst typowa pomyłka, bo jak wyżej, jest jednak "podłóg" i jest to dla mnie oczywiste, bo "podłogi" to typowy błąd tzw. "klawiaturowy" nigdy bym nie napisał na kartce papieru "podług" (znaczeniu podłogi). Inne rzecz, czy to przypadek, czy już zasada. A jak to jest u ciebie, gdy chyba zawsze używasz "jak" w znaczeniu "gdy"...?
wiem, w innym miejscu było "podług" i to jst typowa pomyłka, bo jak wyżej, jest jednak "podłóg" i jest to dla mnie oczywiste, bo "podłogi" to typowy błąd tzw. "klawiaturowy" nigdy bym nie napisał na kartce papieru "podług" (znaczeniu podłogi). Inne rzecz, czy to przypadek, czy już zasada. A jak to jest u ciebie, gdy chyba zawsze używasz "jak" w znaczeniu "gdy"...?
Masz rację w kwestii jak/gdy w ostatnim obserwowanym przypadku. Nawet nie wiem, czy zawsze tak robię, ale być może, pewnie wiesz, co mówisz. Muszę zwracać na to uwagę w przyszłości.
Wracając jeszcze do poprawnej pisowni, to kieruję się w tej dbałości szacunkiem do własnej Ojczyzny, jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
PS. Nie miałam wątpliwości, że Twój błąd wynikał z pomyłki, ale rozbawiła mnie jego bliskość od Twojego pouczania.
Wracając jeszcze do poprawnej pisowni, to kieruję się w tej dbałości szacunkiem do własnej Ojczyzny, jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
PS. Nie miałam wątpliwości, że Twój błąd wynikał z pomyłki, ale rozbawiła mnie jego bliskość od Twojego pouczania.
lubię cyfry i litery