Widok
Ogromna inflacja Ikea Gdańsk
Za taką porcję obiadową zapłacimy w tej chwili równo 50 zł. I to tylko dla JEDNEJ OSOBY. 4 miesiące temu płaciłem 35 zł... nie wspomnę o cenach w sklepiku szwedzkim na dole co wizyta (2-3 tygodnie) podwyżka paczki klopsików do odgrzania w domu o 2/3 zł
więcej
więcej
Krotko:
Wiesz ile kosztuje rocznie 500+?
Grubo ponad 40mld pln.
Wiesz, że te pieniądze sa pożyczone?
No to już wiesz.
Pomnóż przez ilość lat, w ktorych bylo wyplacane 500+.
I masz sume pustego pieniądza.
Puściutkiego.
Mówili, ze to bedzie impuls inflacyjny?
Mówili.
Co Moradziecki mówił?
Nic, krzywo sie uśmiechał.
Tak, że ten tego.
Grubo ponad 40mld pln.
Wiesz, że te pieniądze sa pożyczone?
No to już wiesz.
Pomnóż przez ilość lat, w ktorych bylo wyplacane 500+.
I masz sume pustego pieniądza.
Puściutkiego.
Mówili, ze to bedzie impuls inflacyjny?
Mówili.
Co Moradziecki mówił?
Nic, krzywo sie uśmiechał.
Tak, że ten tego.
A co ty sobie wyobrażałeś??
Że ceny będą takie same przez wiele lat?ty się orientujesz co się dzieje w naszym kraju,jakie wszystko jest drogie?a szczegolnie jedzenie.Niestety to co jest na tym zdjeciu wyglada tylko jak jedzenie,nawet gdyby koszt tego szitu był o połowę mniejszy,nie zdecydowałabym się tego zjeść.
Straszna tragedia.
Jeżeli chcesz mieć wszystko podane pod nos - to kosztuje. Może czas inaczej spojrzeć na konsumpcjny sposób życia. Wymagania masz wysokie, ale nie interesuje cię, że za tym gotowym obiadkiem stoi rzesza pracowników, którzy także chcą godnie i spokojnie żyć, a nie słuchać i oglądać narzekań łajzy, która nie potrafi zarobić ledwie 50 zł. Żenada.
To jest dla jednej osoby? Wygląda jak dla dwóch.
Poza tym w zwykłym sklepie takie ciasto, to 40 zł za 1 kilogram. I dużo tych klopsików. Mała puszka groszku w sklepie 4 zł, kawa 12 zł, te trzy rzeczy (nie wiem, co to) ale takie produkty w zwykłym sklepie też nie są tanie. I frytki, sos lub coś, co jest na tależu. Do tego podgrzanie (ceny bez tarczy ochronnej), podane na talerzu, sztućce (poźniej trzeba to umyć, więc woda, płyn, energia). Uważasz, że to dużo? To pozostaje kupić bułkę i serek topiony i masz taniej. Niestety, zasadniczo wszystko twraz jest o wiele droższe. Za granicą też ceny wysokie, tylko w Polsce pensje skromne. Jak kogoś stać, to je w restauracji, jak nie stać, to je w domu. I żeby nie było, nie mam nic wspólnego z handlem, ani nie jestem restauratorem
Ciasto...
...niemal na bank słodzone syropem glukozowo-fruktozowym. Klopsiki w składzie pewnie zbliżone mebli - czyli trociny.
A możesz zrobić tak: odbierasz ziemniaki i zaczynasz je gotować. Zanim się ugotują smażysz kotleta. Albo piersi kurczaka. Albo boczniaka czy choćby kawałek goudy/edamskiego. Możesz zrobić kilka kotletów ma raz, w następne dni możesz je podgrzać na patelni lub w mikrofali. Do tego ogórek czy pomidor. Mogą być warzywa że słoika. Za 50 zł masz jedzenie na kilka dni.
A możesz zrobić tak: odbierasz ziemniaki i zaczynasz je gotować. Zanim się ugotują smażysz kotleta. Albo piersi kurczaka. Albo boczniaka czy choćby kawałek goudy/edamskiego. Możesz zrobić kilka kotletów ma raz, w następne dni możesz je podgrzać na patelni lub w mikrofali. Do tego ogórek czy pomidor. Mogą być warzywa że słoika. Za 50 zł masz jedzenie na kilka dni.