Widok
Netflix
Czytając poniższe recenzje moich rodaków, widzę co platformy typu Netflixy, Disneje robią swoje. Ludzie oglądają słabe rzeczy, są zalewani chłamem, który uchodzi za sztukę.
Poziom ludzi spada
Ojczyzna jest filmem doskonałym, głębokim, pięknie filmowanym, doskonale wyreżyserowanym.
Jak się nie zna kina lat 60tych, 70tych, Polskiego kina Moralnego Niepokoju nie doceni się filmu Pawlikowskiego.
Poziom ludzi spada
Ojczyzna jest filmem doskonałym, głębokim, pięknie filmowanym, doskonale wyreżyserowanym.
Jak się nie zna kina lat 60tych, 70tych, Polskiego kina Moralnego Niepokoju nie doceni się filmu Pawlikowskiego.
Subiektywnie
1. Paweł Pawlikowski
Ma Kieślowski swoją "kolorową" trylogię, ma Pawlikowski swoją trylogię czarno-białą. Dzieła różne, ale dostrzegam ich wspólną cechę - brak zbędnych scen, zbędnych słów, zbędnych aktorskich gestów. A jak powiedział Czechow - "zwięzłość jest siostrą talentu".
2. Łłukasz Żal
Za zdjęcia do "Idy" i "Zimnej wojny" dostał nominacje do Oscara i nie zdziwię się, jesli ustrzeli "nominacyjnego hattricka". Bez niego Pawlikowskiemu nie udałoby się chyba osiągnąć - przy pozornej narracyjnej beznamiętności - tego poziomu emocji.
3. Sandra Huller
Rewelacyjna w filmie "Toni Erdmann", ale zapamiętałem ją dopiero po "Anatomii upadku" (nominacja do Oscara). Potem znakomita rola drugoplanowa w oscarowej "Strefie interesów" i teraz "Ojczyzna". Jej "ascetyczna" gra idealnie wpisuje się w wizję Pawlikowskiego.
Ma Kieślowski swoją "kolorową" trylogię, ma Pawlikowski swoją trylogię czarno-białą. Dzieła różne, ale dostrzegam ich wspólną cechę - brak zbędnych scen, zbędnych słów, zbędnych aktorskich gestów. A jak powiedział Czechow - "zwięzłość jest siostrą talentu".
2. Łłukasz Żal
Za zdjęcia do "Idy" i "Zimnej wojny" dostał nominacje do Oscara i nie zdziwię się, jesli ustrzeli "nominacyjnego hattricka". Bez niego Pawlikowskiemu nie udałoby się chyba osiągnąć - przy pozornej narracyjnej beznamiętności - tego poziomu emocji.
3. Sandra Huller
Rewelacyjna w filmie "Toni Erdmann", ale zapamiętałem ją dopiero po "Anatomii upadku" (nominacja do Oscara). Potem znakomita rola drugoplanowa w oscarowej "Strefie interesów" i teraz "Ojczyzna". Jej "ascetyczna" gra idealnie wpisuje się w wizję Pawlikowskiego.