Widok

Ok, niech stracę....

Chełm Temat dostępny też na forum:
Właśnie wyjątkowo jechałem N13 na Chełm.
Oczywiście z EPICKĄ ZAJE**STĄ blondi, którą jacyś idioci puścili samą do domu autobusem...

Oczywiście wysiadła na moim przystanku. I bezczelnie wyprzedziła mnie idąc 4 kroki przede mną tym samym tempem ;)

Oczywiście 2.5 minuty zmagałem się z tym, żeby zagadać, że ją odprowadzę czy coś - po czym ona poszła w swoją stronę a ja swoją...

Fu*k my life... ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

> Próbował tydzień później o tej samej porze

Brawo! Też bym tak zrobił ;)
Ponadto:
- masz na pewno pod ręką jakiegoś grafika. Stwórz Jej portret pamięciowy, wrzuć w wyszukiwarkę grafiki w gugla.. a nuż?
- pochodź po okolicznych sklepach i popytaj. Przejdź się też z rana i zaczep wszystkie starsze panie z pieskami na spacerze. One zazwyczaj wiedzą wszystko o wszystkich :D
- trochę póżno na to, ale pomyśl o tym, o czym już pisałem wyżej, czyli zapisem monitoringu z autobusu

Edit:
@anonim: widzę podobny tok myślenia :) Masz plusa, że Ci się chciało.
Życie trza łapać za mordę od razu i nie liczyć na drugą szansę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Aradash, tym razem nić sympatii od anonimowego głupka ;) To nie złośliwość, solidaryzuję się z Tobą w poszukiwaniach. Kiedyś szukałem kogoś w podobny sposób. Wiem, że nie jest to łatwe.
Wiesz gdzie mieszka "mniej-więcej", a to dużo. Sama jazda autobusem o późnej porze może nie wystarczyć, ale dobry tok rozumowania.
Częstsze odwiedziny lokalnych sklepów, spacer z psem (jeśli posiadasz) w tą stronę, częstsze podróże komunikacją miejską o różnych porach, bardziej skrajnie (dla niektórych) msza w najbliższym kościele (można zdziwić się, ale bywa skuteczne). Dużo świeżego powietrza człowiek nawdycha się podczas takich poszukiwań ;)
Domyślam się, że na część z tych pomysłów wpadłeś sam, ale dla formalności napisałem. Może ktoś inny skorzysta.

Mimo starcia między nami i ogólnej antypatii jaką mamy do siebie, trzymam kciuki aby udało Ci się. Proszę tylko, abyś czasami wyluzował :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli człowiek robiłby tylko racjonalne rzeczy, umarłby z nudów ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Próbował tydzień później o tej samej porze - nie chwaliłem się bo wiem, że to nie było racjonalne :D Ponadto tylko zmarzłem... :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

"ale żeby Cię zatrzymać" - no właśnie o tym mówię ;)
No i koniecznie musi być to umowa z możliwością wcześniejszej spłaty bez płacenia 'kary'.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nikt Ci nie pójdzie "na rękę" To jest biznes - i jeśli zaproponują Ci lepsze warunki niż standardowe, to nie z dobroci czy na piękne oczy, ale żeby Cię zatrzymać. I możesz mieć 100% pewność, że z oferty, jaką CI przedstawią jako super-hiper, da się jeszcze sporo uszczknąć ;)
Od kilkunastu lat nie mam z bankowością nic wspólnego, zatem nie powiem Ci, jakie są obecne realia kredytowe jak również nie mam dostępu do kalkulatorów oraz BIK.
Ale.. przeczytaj dokładnie umowę.
Kiedyś dosyć nagminne było, że bank "szedł na rękę", co skutkowało znaczącym obniżeniem RRSO. Ale kruczki w umowie sprawiały, że pacjent musiał np. ubezpieczyć nieruchomość, którą kupował, i/lub swoje życie, za pośrednictwem banku. Nie mógł tego zrobić znacznie taniej, na wolnym rynku. Tego RRSO nie uwzględniała.
Czy tak jest nadal? Tego nie wiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Pewnie wezmę w swoim - ofertę detaliczną mam oczywiście w d*pie więc nie ma sensu zmieniać, nie sądzę, żeby nie poszli mi na rękę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Eeee tam... słabiarz jest ;]
Nie znalazł swej Blondi ani nawet nie próbował.

No chyba, że od tamtego dnia pije dzyn w dzyn, licząc na powtórzenie zdarzenia losowego ;D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Gratulować? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak btw, to gratki, Aradashu.
Twój wątek jest nr 1 na szczycie playlisty :D

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

> 2x ten sam link.

Sorki. Nie zauważyłem, że link się nie zmienia przy konkretnym kolorze.

> sam sobie właśnie odpowiedziałem ale potrzebuję potwierdzenia ;>

Bankowy scoring to nie tylko kwestia zdolności.
Lepiej wygląda w ocenie banku osoba, która już ma kredyt i go spłaca niż ktoś bez historii kredytowej.
Zanim weźmie się jakiś "poważny" kredyt np. na zakup mieszkania, warto kupić na raty jakąś pierdółę typu rower czy nawet czajnik :).
To podwyższa scoring w bankach, które korzystają z BIK, czyli prawie we wszystkich.
Obniża scoring duża ilość zapytań do BIK, która pojawia się, kiedy ktoś, np. chcąc wziąć kredyt, łazi od bank do banku, szukając korzystniejszej oferty.
Głupie to, ale tak po prostu jest.

Dostaniesz kolejny kredyt bez problemu.
Weź w swoim banku. A jeśli uważasz, że jest za drogo, pokop sam w innych albo poszukaj dobrego doradcy kredytowego, który to sprawdzi, bez sięgania po Twój pesel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

2x ten sam link.
Nie mniej jednak ja tam widzę ~15 x różowy, czerwony i fioletowy ;D
I taki żółtawy jasny jeszcze... beżowy chyba.

A przy okazji...
Ktoś wie jak to było z tymi kredytami?
Jak wezmę kredyt np. 300 tys. i kupię chatę 3 pokoje i wynajmę 3 studentom.
Moja rata to ~1400, a studenci mi płacą ~2100.

Pytanie:
Skoro mój dochód netto wzrósł o ~1700zł (2100 minus podatek dochodowy?) to mimo pierwszego kredytu dostanę kolejny skoro moja zdolność kredytowa odpowiednio wzrosła o te 1700 netto/mc?
De facto sam sobie właśnie odpowiedziałem ale potrzebuję potwierdzenia ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Bez przesady...
Odróżniam cynober od karminu i turkus od seledynu ale "Namiętność Carmen" czy "Bezkresny ocean" powodują szaleństwo moich czopków.
I bynajmniej nie tych z kakaowego oka ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

>Czy jeśli będę pisał z Gdańska, to jestem bardziej wiarygodny, niż jakbym pisał z Warszawy?

A, niech to! Jestem zawiedziona, anonimie - jesteś facetem... ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aradash, słońce Ty moje... (że tak ujmę żartobliwie ;) ).
Na prawdę to nie jest ważne, czy podpiszę się: "głupek", "anonim", " żaba", "helikopter", "J.K.", "Marcin", "Kasia", "Blondi", czy co tam jeszcze wymyślisz sobie. Szukasz IP jakby to było priorytetem w Twoim życiu, wymyślasz jakieś teorie z proxy, etc. Chcesz spalić mi samochód? Wysadzić dom? Zabić mi rodzinę? Zgwałcić labradora? (przepraszam, za głupi żart - możesz się wyżyć). Czy jeśli będę pisał z Gdańska, to jestem bardziej wiarygodny, niż jakbym pisał z Warszawy? A może siedzę w Monachium, albo w którejś z malowniczych miejscowości na Loarą, lub zerkam na fale Atlantyku?

Myślę, że jednak moje wypowiedzi wnoszą coś do tematu założonego przez Ciebie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A można było po prostu "dziękuję"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Ważne co wypowiedzią wnosi"
Absolutnie nic ;) W tym rzecz.
Bo nie wiadomo kto to napisał, więc nie wiadomo z kogo się nabijać...

"Mimo wszystko Wesołych Świąt życzę" - święta już się skończyły ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Aradashu, czy naprawdę to takie istotne czy autor podpisze się Aradash czy Anonim?? Ważne co wypowiedzią wnosi a Ty zbyt często używasz tego argumentu. Czyżby brak innych??
Mimo wszystko Wesołych Świąt życzę, odrobinę uśmiechu do ludzi :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie, to najzwyklejsza klasyczna projekcja :D

On doskonale o tym wie, dlatego boi się podpisać :D
Ostatnio pisał dokładnie to samo z tego samego IP :D

Zresztą nie trzeba być geniuszem żeby sprawdzić, że gość pisze z proxy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Adarash , napij się ziół na uspokojenie. Przemyśl sprawę , nie działaj pochopnie. Poradź się Isabelle , wdr. Anonim rozebrał Cię na części.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry