Odpowiadasz na:

Szkoda paluchów na trzodę...

Zapewne każdy zna dosyć sympatyczne uczucie, kiedy wyciąga jakiś ciuch z szafy i w kieszeni znajduje np. dychę.

Dzwoni do mnie Klientka. W... rozwiń

Szkoda paluchów na trzodę...

Zapewne każdy zna dosyć sympatyczne uczucie, kiedy wyciąga jakiś ciuch z szafy i w kieszeni znajduje np. dychę.

Dzwoni do mnie Klientka. W trakcie rozmowy tel mi beczy o nieprąd.
Ok.
Miałem troszkę czasu ostatnio na ogarnięcie chaty. Podłoga, kuchni, łazienka...
Biurka mi się nie udało.
Łapię za ładowarkę i szlakiem kabelka szukam wtyczki. W kolosalnej stercie papierów.
I nagle mi spomiędzy papierów dwie stówki wyskakują. Kompletnie nie pamiętam skąd. Cholernie rzadko trafia mi się banknot 200 zł.
Nawet jeśli jakieś poważne kzł odbieram, to w setkach..
Najfajniesze znalezisko dzisiejszego dnia :)

zobacz wątek
7 lat temu
~sa∂yl

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry