Zrobiłą się przepychanka trzody z resztą forum.
Nawet zupełnie banalny i w założeniu zabawny wątek o znalezieniu 2 stów w stercie papierów stał się pretekstem do rozpatrywania cudzego statusu...
rozwiń
Zrobiłą się przepychanka trzody z resztą forum.
Nawet zupełnie banalny i w założeniu zabawny wątek o znalezieniu 2 stów w stercie papierów stał się pretekstem do rozpatrywania cudzego statusu materialnego, który nikogo normalnego nie obchodzi.
Wiem jakimi autami jeździ większość z Forumów, bo znaczną część z nich ubezpieczam. W życiu nie wpadłbym na pomysł oceny człowieka przez pryzmat wartości jego auta.
O części Forumów nie wiem nic. I do niczego ta wiedza mi potrzebna nie jest, żeby z nimi gadać, "przyjaźnnić się" czy kłócić
zobacz wątek