No no. Kupienie samego tylko OC okazuje się bardzo trudne. Załatwiałem przez internet. Nie było mojego modelu więc system nakazał telefon do konsultanta. A ten wcisnął mi bez mojej wiedzy NNW,...
rozwiń
No no. Kupienie samego tylko OC okazuje się bardzo trudne. Załatwiałem przez internet. Nie było mojego modelu więc system nakazał telefon do konsultanta. A ten wcisnął mi bez mojej wiedzy NNW, pakiecik ochrony oponek oraz samochód zastępczy. Zapłaciłem niestety bo zwykle zakładam, że ludzie to uczicwie grają. Dopiero na certyfikacie odkryłem, co kupiłem. Pogadałem sobie z miłym Ukraińcem i wysłałem odstąpienie od tych nieobowiązkowych świadczeń. Powinno stykać, bo umowę telefoniczną sobie można wypowiadać bez żadnych tłumaczeń. Inną opcją była reklamacja i odsłuchanie rozmowy. Wtedy albo konsultant miałby problem albo ja wyszedłbym na frajera, który właściwie nie wie na co się zgodził. Niech to pozostanie nierozstrzygnięte byle kasę oddali.
Edit. Myślałem że się dyskretnie podepnę pod postem S. o ubezpieczeniu OC. Ale wyrzuciło mnie gdzieś nisko. Do nawalanek prosze mnie z tego powodu nie dołączać :)
zobacz wątek