Re: Opary absurdu?
Czekanie na "skutecznych" - może i byłaby to opcja, gdyby nie to, że kiedyś czekałem na nich 3,5 godziny. I drugie Twoje podejrzenie jest również słuszne - raczej nikt nie zakłada dzwonka i temu...
rozwiń
Czekanie na "skutecznych" - może i byłaby to opcja, gdyby nie to, że kiedyś czekałem na nich 3,5 godziny. I drugie Twoje podejrzenie jest również słuszne - raczej nikt nie zakłada dzwonka i temu podobnych dziwnych przyrządów do kolarki.
Wiem, że to byłoby duże wyrzeczenie - ale może 10 rowerzystów między 7 a 8 rano mogłoby pokręcić kółka w Gołebiewie na drodze z pierwszeństwem? Prawdopodobnie ta pani (a i również leśniczy, który o tej porze zaczyna buszowanie w lesie) regularnie o tej porze wyjeżdża do pracy i jej się strasznie spieszy? Czekam na chętnych.
zobacz wątek
21 lat temu
~Kolarz panoszący się