Widok
Miałem AC kilka lat temu latem w ich siedzibie w Gdyni na stanowisko Specjalista ds. Obsługi Telefonicznej (połączenia wychodzące - są też przychodzące, ale to osobne stan.). Nie nazwałbym tego w pełni AC, ponieważ trwało może 2 godziny i składało się z 2-óch zadań i po przejściu tego etapu ewentualnie krótkiej rozmowy kwal. dot. Twoich oczekiwań: jak budżet o określonej z góry kwocie logicznie rozdysponować między pracowników, tj. ile dać na szkolenia, ile na integrację, jakie atrakcje przewidujecie na takiej integracji itp.; scenka rodzajowa pt. odbierasz w trakcie wykonywania pierwszego zadania tel. od supervisorów siedzących w innym niż wy (uczestnicy) pomieszczeniu, którzy wcielają się w rolę klienta. W zależności z czym dzwonią (zapytanie ofertowe, reklamacja itp.) musisz przekonać ich do produktu marki i serii OPERON lub 'zatrzymać' klienta. Jak dla mnie na tym pseudo AC szukali osób najbardziej potulnych wobec Komisji (3 osoby z różnych działów) i mających "żyłkę" handlowca. Płeć nie była brana pod uwagę, ale zdziwiło mnie, że byłem jedynym chłopakiem zaproszonym na to AC. Brane są osoby, które wg. mnie się nie cenią i godzą się bez szemrania na zaproponowane warunki finansowe (w branży raczej jedne z niższych dlatego m.in. wciąż mają rekrutacje). Oczywiście wymagają pełnej dyspozycyjności (praca w weekendy, zazwyczaj 2 na miesiąc, to u nich standard). Praca po 8 godzin dziennie, ale bardzo często występują nadgodziny za które już nic nie płacą.
Jak dla mnie typowy korporacyjny wyścig szczurów w walce o awans i "uznanie" u kolegów / koleżanek. Powody wystawiania częstych ogłoszeń o pracę są też inne: b. duża rotacja zarówno na stan. o które się ubiegałem jak i wśród managerów spowodowana jest mobbingiem; brakiem możliwości realnego awansu (zwłaszcza osób na najniższych stan.), powszechnym "ucinaniem" godzin (liczy się jedynie czas w jakim rozmawiasz, a nie ile jesteś zalogowana); donosicielstwem i plotkami, które są tam wręcz pożądane; nagminnym tzw. "podkładaniem świni" nowym pracownikom; wazeliniarstwo kierownictwa też jest w cenie; częstym zmianom modelu funkcjonowania działu handlowego i nagłym zmianom budżetu dla potrzeb ww. działu + działu techn. (po co inwestować w nowy sprzęt skoro stary jeszcze działa ?). Ponadto brak komunikacji w zespole telemarketerów odnośnie ciągłych zmian w systemie i wprowadzanych nowości + ostra rywalizacja o wynik powodują wzajemną niechęć i ukrytą wrogość. Najlepszy jest jednak sposób zwalniania z pracy w tej firmie, tj. np. w piątki po 16.00 gdy prawie wszyscy pracownicy kończą lub właśnie skończyli pracę, więc ryzyko Twojego powiadomienia ich o tym lub wspólnego kontaktu jest prawie zerowe. Jeżeli dłużej tam pracowałeś (powyżej okresu próbnego, który przejść tam niełatwo) możesz jeszcze przyjść w pon. i odebrać swoje rzeczy osobiste, ale to oni wyznaczają Tobie godzinę przyjścia (np. o 7.15, gdy znów praktycznie nikogo nie ma, bo konsultanci pracę rozpoczynają o 08.00).
Jedyne co faktycznie oferują, to liczne szkolenia produktowe i z jakości obsługi klienta oraz praktykę (doświadczenie) w obsłudze klienta i sprzedaży tel. po której byli pracownicy OPERON-a z powodzeniem znajdują zatrudnienie w innych CC (niekoniecznie w branży wydawniczej).
Jak dla mnie typowy korporacyjny wyścig szczurów w walce o awans i "uznanie" u kolegów / koleżanek. Powody wystawiania częstych ogłoszeń o pracę są też inne: b. duża rotacja zarówno na stan. o które się ubiegałem jak i wśród managerów spowodowana jest mobbingiem; brakiem możliwości realnego awansu (zwłaszcza osób na najniższych stan.), powszechnym "ucinaniem" godzin (liczy się jedynie czas w jakim rozmawiasz, a nie ile jesteś zalogowana); donosicielstwem i plotkami, które są tam wręcz pożądane; nagminnym tzw. "podkładaniem świni" nowym pracownikom; wazeliniarstwo kierownictwa też jest w cenie; częstym zmianom modelu funkcjonowania działu handlowego i nagłym zmianom budżetu dla potrzeb ww. działu + działu techn. (po co inwestować w nowy sprzęt skoro stary jeszcze działa ?). Ponadto brak komunikacji w zespole telemarketerów odnośnie ciągłych zmian w systemie i wprowadzanych nowości + ostra rywalizacja o wynik powodują wzajemną niechęć i ukrytą wrogość. Najlepszy jest jednak sposób zwalniania z pracy w tej firmie, tj. np. w piątki po 16.00 gdy prawie wszyscy pracownicy kończą lub właśnie skończyli pracę, więc ryzyko Twojego powiadomienia ich o tym lub wspólnego kontaktu jest prawie zerowe. Jeżeli dłużej tam pracowałeś (powyżej okresu próbnego, który przejść tam niełatwo) możesz jeszcze przyjść w pon. i odebrać swoje rzeczy osobiste, ale to oni wyznaczają Tobie godzinę przyjścia (np. o 7.15, gdy znów praktycznie nikogo nie ma, bo konsultanci pracę rozpoczynają o 08.00).
Jedyne co faktycznie oferują, to liczne szkolenia produktowe i z jakości obsługi klienta oraz praktykę (doświadczenie) w obsłudze klienta i sprzedaży tel. po której byli pracownicy OPERON-a z powodzeniem znajdują zatrudnienie w innych CC (niekoniecznie w branży wydawniczej).