Widok
nie kupiłam jeszcze mieszkania ani w Nawigatorze ani gdzie indziej...cały czas przeglądam oferty z nadzieją, że znajdę coś dla siebie. Jestem z Sopotu i pracuję w Sopocie, więc najlepszą lokalizacją byłaby dla mnie żabianka, przymorze, ew zaspa...ale nie stać mnie na taki wydatek, no chyba ze zadowolę się mieszkaniem w 30 letnim bloku. Nie założyłam tego wątku z nudów, byłam w eurostylu, nawet zapisałam się w kolejce na budynek B, ale od dłuższego czasu nic się nie działo, więc odpuściłam sobie pisanie na forum - bardzo mnie zaskoczyła ilość postów i cieszy mnie fakt, że ludzie kupują mieszkania w nawigatorze. Prawie codziennie sprawdzałam ilosć zarezerwowanych/sprzedanych mieszkań na ich stronie i nie powalała z nóg...dlatego postanowiłam odczekać trochę...może teraz coś się ruszy, jak już ruszyła budowa. Bardzo podoba mi się to miejsce, nie przeraża mnie widok portu, hali itd. mam po prostu dylemat, czy zamieszkać w nawigatorze, czy lepiej gdzieś bliżej sopotu.. i tyle. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, tych na "tak" i tych na "nie" także ;-))) każda wskazówka jest cenna !!!
Z tym, że ilość sprzedanych/zarezerwowanych mieszkań nie powala z nóg to do końca się nie zgodzę :) Dziś zaglądałam i jak na inwestycję, gdzie jeszcze nawet fundamentów nie ma to chyba sprzedaż jest niczego sobie - na dzień dzisiejszy 49% mieszkań jest sprzedane/zarezerwowane. A jeszcze do końca gruzu starych baraków z terenu inwestycji nie wywieźli. Dziś się pofatygowałam o policzyłam :) 5 rezerwacji, 28 sprzedanych i 44 wolne mieszkanka :) \
Ja mogę napisać tylko tyle, że bardzo nie podoba mi się zapis w umowie przedwstępnej, który mówi o tym, iż drobne usterki, których termin usunięcia nie przekracza 14 dni nie mogą być powodem nie odebrania lokalu.
Po pierwsze: kto stwierdza, że usterki są drobne?
Po drugie: zmuszają do odbioru a potem sam pilnuj robotników usuwających usterki, w sumie bez końca mogą usuwać, przy okazji coś innego popsują
Po trzecie to co piszę opieram na przypadku gdy miałem zlecenie na odbiór mieszkania w Eurostylu. Prawdopodobnie będziemy tam jechać trzeci raz...już po odbiorze, żeby sprawdzić czy te 14 dniowe usterki zostały naprawione.
Po pierwsze: kto stwierdza, że usterki są drobne?
Po drugie: zmuszają do odbioru a potem sam pilnuj robotników usuwających usterki, w sumie bez końca mogą usuwać, przy okazji coś innego popsują
Po trzecie to co piszę opieram na przypadku gdy miałem zlecenie na odbiór mieszkania w Eurostylu. Prawdopodobnie będziemy tam jechać trzeci raz...już po odbiorze, żeby sprawdzić czy te 14 dniowe usterki zostały naprawione.
I jak długo czekasz na naprawę tych usterek już?
Jak to się stało, że wyszły usterki przy odbiorze mieszkania? Nie byłeś na wcześniejszych oględzinach mieszkania? Z tego, co mówili mi ludzie kupujący w Eurostylu, to Eurostyl jeszcze przed odbiorem organizuje oględziny mieszkania, by w dniu odbioru uniknąć niespodzianek.
Gdzie kupiłeś mieszkanie? Na jakim osiedlu? Jakiego typu usterkę odnotowaliście? Nie pytałeś przed odbiorem co oznacza zapis drobna usterka? :)
Ja rozumiem, że drobna to taka, która nie powoduje niemożności bezpiecznego zamieszkania w lokalu. Ale na pewno opytam sie przy okazji następnej wizyty u dewelopera.
Jak to się stało, że wyszły usterki przy odbiorze mieszkania? Nie byłeś na wcześniejszych oględzinach mieszkania? Z tego, co mówili mi ludzie kupujący w Eurostylu, to Eurostyl jeszcze przed odbiorem organizuje oględziny mieszkania, by w dniu odbioru uniknąć niespodzianek.
Gdzie kupiłeś mieszkanie? Na jakim osiedlu? Jakiego typu usterkę odnotowaliście? Nie pytałeś przed odbiorem co oznacza zapis drobna usterka? :)
Ja rozumiem, że drobna to taka, która nie powoduje niemożności bezpiecznego zamieszkania w lokalu. Ale na pewno opytam sie przy okazji następnej wizyty u dewelopera.
Piszę przecież, że to nie moje mieszkanie. Mam informację, że usterkami zainteresował się w końcu ktoś z góry i będą wszystkie usunięte. Niemniej niesmak zostaje. Na oględzinach były zauważone usterki, były zapisane w protokole i co z tego? Na odbiór nie były naprawione. Dobrze, że przyjechaliśmy i wszystko wypunktowaliśmy.
Wg. Eurostylu drobna usterka to taka, którą można usunąć w ciągu 14 dni. Czy krzywy sufit, źle wykonana ścianka i zaciek na elewacji to są drobne usterki? Zdecydowanie nie.
To wszystko działo się na Morskim.
Wg. Eurostylu drobna usterka to taka, którą można usunąć w ciągu 14 dni. Czy krzywy sufit, źle wykonana ścianka i zaciek na elewacji to są drobne usterki? Zdecydowanie nie.
To wszystko działo się na Morskim.
:) no cóż pewnie jakąś klasyfikacje musieli ustalić :D heh :)
Mi w ogóle to morskie się nie podoba, ale to ze względu na lokalizację. Miałam okazję jeden raz jechać tam z centrum Gdyni komunikacją miejską - dojście z przystanku do biura sprzedaży to jakaś porażka :) szczególnie, że trafiłam na deszczowy dzień. Samochody przejeżdżają takim wąskim przesmykiem :) aż strach :D
Nie sądzę, by ściankę i sufit można było naprawić w ciągu 14 dni - wystarczy spojrzeć w specyfikację materiałów używanych do tego typu konstrukcji. Nim to wyschnie, potem zostanie ponownie pokryte gładzią. Raczej kłóciłabym się, czy to drobna usterka :) Nie mozna odebrać mokrej ścianki :D przecież.
Mi w ogóle to morskie się nie podoba, ale to ze względu na lokalizację. Miałam okazję jeden raz jechać tam z centrum Gdyni komunikacją miejską - dojście z przystanku do biura sprzedaży to jakaś porażka :) szczególnie, że trafiłam na deszczowy dzień. Samochody przejeżdżają takim wąskim przesmykiem :) aż strach :D
Nie sądzę, by ściankę i sufit można było naprawić w ciągu 14 dni - wystarczy spojrzeć w specyfikację materiałów używanych do tego typu konstrukcji. Nim to wyschnie, potem zostanie ponownie pokryte gładzią. Raczej kłóciłabym się, czy to drobna usterka :) Nie mozna odebrać mokrej ścianki :D przecież.
http://www.osiedlenawigator.pl - zapraszam sąsiadów do dykusji nt. Osiedle Nawigator. Wszystko rozsądnie poukładane tematycznie, brak reklam no i - miła atmosfera :)
Serdecznie pozdrawiam.
Serdecznie pozdrawiam.
A moim zdaniem to bardzo rozsądne, by miejsce postojowe obowiązkowo wykupić. Tamtejsi tubylcy i tak mają (bez nas) dostatecznie dużo problemu z miejscem do zaparkowania, co widać wjeżdżając od Unruga w stronę osiedla... i nie potrzeba im skąpych buraków, co to mówią, że nie trza im wydawać niepotrzebnie pieniędzy na miejsce postojowe, a za 2-3 lata kupują sobie auto i parkują na dziko - raz na czyimś wykupionym miejscu, raz zajmując miejsca parkingowe starych osiedli, raz łamiąc przepisy na chodniku/trawniku i... byle do pierwszego. Drażni mnie, że ktoś kupuje drogie mieszkanie (bo można dostać podobny metraż taniej w innej lokalizacji, lub w dobrze wyglądającym starym budownictwie po remoncie), w które wpakuje mnóstwo kasy na drzwi forty i ceklinowane drewniane podłogi, a na głupie miejsce parkingowe żal ... ściska wydać choćby 8000 by potem nie dziadować. No... ale po co - przecież można w razie czego na trawniku postawić... Ech...
Z czego wnosisz?
Jako pedagog szkolny - chodząc po domach na wywiady - nie mogę się z Tobą zgodzić :)
Patologie tworzą ludzie a nie dzielnice :D - szczególnie środowiska homogeniczne.
Resztki takich środowisk (jednolitych, hermetycznych) można odnaleźć w rejonach chyloni, grabówka - przy czym muszę zaznaczyć, ze są to już małe 'ogniska' i chyba nie można się kierować tak do końca dzielnicą nawet tam :) Źle działo się też na Żelaznej i okolicach - już jest o wiele lepiej. Patologie dotyczą raczej konkretnych bloków/mieszkań (gdzie albo znajduje się melina bądź skupiło się wiele rodzin patologicznych ). Z doświadczenia wiem, że Obłuże jest dobrą lokalizacją... także ze względu na szkoły i przedszkola, sąsiedztwo, dobrą infrastrukturę.
Nie ma tam bloków patologii (co jeszcze miewa miejsce w Grabówku), choć z pewnością są mieszkania :) choć to można odnaleźć w każdej dzielnicy - mniej lub bardziej jawnie.
Jako pedagog szkolny - chodząc po domach na wywiady - nie mogę się z Tobą zgodzić :)
Patologie tworzą ludzie a nie dzielnice :D - szczególnie środowiska homogeniczne.
Resztki takich środowisk (jednolitych, hermetycznych) można odnaleźć w rejonach chyloni, grabówka - przy czym muszę zaznaczyć, ze są to już małe 'ogniska' i chyba nie można się kierować tak do końca dzielnicą nawet tam :) Źle działo się też na Żelaznej i okolicach - już jest o wiele lepiej. Patologie dotyczą raczej konkretnych bloków/mieszkań (gdzie albo znajduje się melina bądź skupiło się wiele rodzin patologicznych ). Z doświadczenia wiem, że Obłuże jest dobrą lokalizacją... także ze względu na szkoły i przedszkola, sąsiedztwo, dobrą infrastrukturę.
Nie ma tam bloków patologii (co jeszcze miewa miejsce w Grabówku), choć z pewnością są mieszkania :) choć to można odnaleźć w każdej dzielnicy - mniej lub bardziej jawnie.
Mnie nikt tam nie zmuszał do kupna miejsca w hali garażowej, można bylo wybierać to po pierwsze, a po drugie jak ktoś nie wie, to w miejscu w którym powstaje inwestycja znajdował się parking strzeżony na którym sporo osób parkowało swoje auta. (m.in. Ja) więc obowiązkowe miejsca to dobry pomysł. (Najlepiej to mieć pretensje do wszystkich i o wszystko, a robić nie ma komu :p)
haha większej ściemy nie słyszałem od czasów jak tusek obniży podatki, osiedle morskie bez patologi :) dobre sobie, osiedle nowe, a patologiczne od momentu kiedy się wprowadziło kilka rodzin, obecnie codzienne libacje alkoholowe, kradzieże i niszczenie mienia w postaci zarysowań samochodów stojących na zewnątrz. Nie polecam nikomu, na każdym osiedlu gdzie się zbierze grupka osób z takich dzielnic jak pustki cisowskie czy chylonia to patologia będzie się rozrastała. Lekiem na to są jedynie bardzo wysokie ceny mieszkań, ale na to nie mamy co liczyć w najbliższym czasie.