Widok
dzięki jeszcze raz Grisza,
co do torpedo to rzeczywiscie nie za dobry pomysł :)
a oboje wiemy ze ostro na razie stoi - wiesz jak sie z nimi skontaktowac inaczej niz przez stronę?
nie za bardzo wiem od czego zacząć. jak dopasować długość łańcucha i jaką przednią i tylną zębatkę dać zeby dało sie jeździć ale żeby też nie było za lekko?
co do torpedo to rzeczywiscie nie za dobry pomysł :)
a oboje wiemy ze ostro na razie stoi - wiesz jak sie z nimi skontaktowac inaczej niz przez stronę?
nie za bardzo wiem od czego zacząć. jak dopasować długość łańcucha i jaką przednią i tylną zębatkę dać zeby dało sie jeździć ale żeby też nie było za lekko?
sorki krzyżak - nie chciałem byc złośliwy tak naprawdę a tak to chyba zabrzmiało - chodzi o to, co opisałe w książce No Logo naomi klein - jak każdy lewicowiec pomyliła przyczyne ze skutkiem i dopatrzyła się w tym rewolucji, ale jedno zidentyfikowała prawidłowo - trend zarówno popytowy jak i marketingowy na rzeczy niemarkowe (a raczej, o niewidocznej lub trudnej do zidentyfikowania marce).
zauważ, że ostre koło jest kojarzone głównie z kurierami rowerowymi (oderwij się na chwilę od sportu) kurierzy zaś kojarzeni sa - słusznie czy nie - ze zwartą subkulturą. subkultury zawsze stanowiły swietny materiał marketingowy. snobujesz się więc nie tyle na ostre koło jako takie, a na przynalezność do tego "innego swiata". w sumie wydmuszka, ale taki jest każdy snobizm. w skrócie - jeżdząc na ostrym jesteś inny niż ci wszyscy dookoła co stawia Cię w jednym rzędzie z tymi "innymi" - ot i cały mechanizm powstawania snobizmu. to samo swobodnie powtórzysz dla jazzu czy palenia trawy.
zauważ, że ostre koło jest kojarzone głównie z kurierami rowerowymi (oderwij się na chwilę od sportu) kurierzy zaś kojarzeni sa - słusznie czy nie - ze zwartą subkulturą. subkultury zawsze stanowiły swietny materiał marketingowy. snobujesz się więc nie tyle na ostre koło jako takie, a na przynalezność do tego "innego swiata". w sumie wydmuszka, ale taki jest każdy snobizm. w skrócie - jeżdząc na ostrym jesteś inny niż ci wszyscy dookoła co stawia Cię w jednym rzędzie z tymi "innymi" - ot i cały mechanizm powstawania snobizmu. to samo swobodnie powtórzysz dla jazzu czy palenia trawy.
Calego watku nie czytalem ;)
1) Sheldon Brown - jest praktycznie wszystko :)
2) Najtanszy sposob, to piasta od wolnobiezki (gwintowana) + gwintowana zebatka (mają na partyzantow - powinien miec Mytnik). Na to kontra od suportu. Ma to niestety tendencje do odkrecania - przy hamowaniu kopytami. Zabezpieczalem lakierem troche pomoglo. Ponadto jest kley Loctite do zwiekszania tarcia na gwintach.
3) http://archive.davintech.ca/fixed-gear/ - mozna tam spotkac Sheldona :)
Pozdrowka sWx
1) Sheldon Brown - jest praktycznie wszystko :)
2) Najtanszy sposob, to piasta od wolnobiezki (gwintowana) + gwintowana zebatka (mają na partyzantow - powinien miec Mytnik). Na to kontra od suportu. Ma to niestety tendencje do odkrecania - przy hamowaniu kopytami. Zabezpieczalem lakierem troche pomoglo. Ponadto jest kley Loctite do zwiekszania tarcia na gwintach.
3) http://archive.davintech.ca/fixed-gear/ - mozna tam spotkac Sheldona :)
Pozdrowka sWx
dbig napisał(a):
> Ostre koło ma swoje minusy - nie wiesz czy pod każdą góre
> podjedziesz
> , spróbuj wjechać na Chełm na "twardym" przełożeniu ulicą
> Cienistą.
mi się udało wjechać pod Potokową na moim miejskim biku 42/14 . Ale u góry nawet ciężar ciała nie wystarczał i zapierałem się za (miejską) kierownicę ;)
> Ostre koło ma swoje minusy - nie wiesz czy pod każdą góre
> podjedziesz
> , spróbuj wjechać na Chełm na "twardym" przełożeniu ulicą
> Cienistą.
mi się udało wjechać pod Potokową na moim miejskim biku 42/14 . Ale u góry nawet ciężar ciała nie wystarczał i zapierałem się za (miejską) kierownicę ;)
;)
Przyznam że trochę przyciągnęło moją uwage to "ostre koło" rowerem tym można z powodzeniem jeżdżić w ruchu miejskim i gdy pada deszcz, nie ma przeżutek ani hamulców - hamuje się korbą bo zębatka jest na stałe zespolona z piastą lub zablokowana kontrą, ale nie wszędzie się na tym rowerze podjedzie ponieważ przełożenie w ostrym kole to nie 42 z przodu a 50, 52 a z tylu 15, 17 i wymaga doświadczenia:)
Tutaj trzeba zainwestować w dobre piasty, zębatke, suport, korbe i łańcuch - te rzeczy muszą być mocne żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Tutaj trzeba zainwestować w dobre piasty, zębatke, suport, korbe i łańcuch - te rzeczy muszą być mocne żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Pewnie że można ale przełożenie masz zawsze jedno a w ruchu miejskim raz jedziesz szybciej raz wolniej.
"Ostre koło" ma to do siebie że jeżdżi się na twardym przełożeniu a więc z przodu najmniej 50 zębów bo jakbyś tak zrobił 42 z przodu to by była jazda jak na Wigry 3 albo popularnym "góralu" chcąc jechać szybciej byś musiał kręcić nogami bardzo szybko.
Hamowanie korbą koła w ruchu miejskim kwestią wprawy jak widzisz samochód pare metrów przed sobą i nie ma ucieczki to jedziesz z prędkością która umożliwi ci "zwolnienie" aż do momentu zatrzymania.
Inna sprawa znowu z Policją przepisy określają że rower musi mieć najmniej jeden hamulec sprawny i też nie wiesz czy się nie czepią twojego "hamulca z korby"?
"Ostre koło" ma to do siebie że jeżdżi się na twardym przełożeniu a więc z przodu najmniej 50 zębów bo jakbyś tak zrobił 42 z przodu to by była jazda jak na Wigry 3 albo popularnym "góralu" chcąc jechać szybciej byś musiał kręcić nogami bardzo szybko.
Hamowanie korbą koła w ruchu miejskim kwestią wprawy jak widzisz samochód pare metrów przed sobą i nie ma ucieczki to jedziesz z prędkością która umożliwi ci "zwolnienie" aż do momentu zatrzymania.
Inna sprawa znowu z Policją przepisy określają że rower musi mieć najmniej jeden hamulec sprawny i też nie wiesz czy się nie czepią twojego "hamulca z korby"?
> "Ostre koło" ma to do siebie że jeżdżi się na twardym
> przełożeniu a więc z przodu najmniej 50 zębów bo jakbyś tak
> zrobił 42 z przodu to by była jazda jak na Wigry 3 albo
> popularnym "góralu" chcąc jechać szybciej byś musiał kręcić
> nogami bardzo szybko.
sybko. tak sybko, że asz strach normalnie.
tu masz typowe przełożenia dla miejskiego FG przy kołach 27"
48x19
48x18
46x18
46x17
44x17
44x16
nie wiem skąd się Tobie wzieło to "najmniej 50 zębów" i "to do siebie" ale to bzdura. Poza tym proponuję, żebyś oprócz technik hamowania i potencjalnych kłopotów z policją omówił jeszcze problem "noski a kliki" i metafizykę krągłości koła.