Widok
PILNUJCIE TE SWOJE DZIECI!
Ludzie ile można sluchac wiecznie dracego sie bachora w ogrodzie? Ja rozumiem ze dzieci sie bawia itd. Ale sa jakieś granice! Jest roznica pomiedzy dziećmi ktore potrafia sie normalnie bawić a wiecznie dracego morde dzieciaka. Darujcie sobie komentarze typu: wiedziales co kupujesz, ze szeregi itd. Mysle ze kazdy sie z tym liczył. Ale jak widzę pewnych sasiadow kilka domow dalej ktorzy siedza jak swiete krowy na tarasie, a syneczek wiek na ok. 6-8 lat biega jak z ADHD cały dzien po ogrodzie jednocześnie drąc morde to jest chyba cos nie halo? Bezstresowe wychowanie nie jest najlepszym wyjsciem. Ludzie sami tu nie mieszkacie!
Jesli Tobie nie przeszkadza taka patologia to sie nie udzielaj. Poza tym doskonale pamietam jak bylem dzieckiem i nie darlem ryja non stop przez caly dzien. Niestety jak sie trafi na sasiada typowego,, sebixa z brajankiem" wtedy sa problemy. Dookola wszedzie ludzie maja dzieci gdzie wiekszosc potrafi się normalnie zachowywac. Wszystko zalezy od rodzicow i ich wychowania.
Klepanie w klawiaturę jest swoistym typem sondażu. Autor chciał się upewnić, czy zachowanie dzieci i ich rodziców jest nienormalne, czy może jego zachowanie odbiega od normy i jest zwykłym czepialstwen. Każdy głos poparcia utwierdza go w przekonaniu, że będzie warto podjąć kolejne kroki w walce z rozwydrzoną dzieciarnią, a właściwie z ich rodzicami.
kilkukrotnie już pisałem ;zamieszkanie tu jest wyzwaniem któremu nie każdy podoła.czy szeregi czy dom,jedno i drugie wymaga dużego zachodu, wszystko trzeba samemu.do tego niskie ceny powodują że zjeżdża tu różny sort ludzi .dla części na początku oznacza to pełną samowole jakby nikogo wokół nie było.dla innych po paru miesiącach przychodzi szok ile to wszystko wymaga pracy.a jesienią robi się ciemno,mokro,zle.I wtedy mamusiu.co ja zrobiłem.10 razy się zastanowić,nie ulegać magom developer.i specjalista z market.po szkole policealna.więcej spokoju i myślenia.
dokładnie, wychowanie przez rodziców ma naprawdę wielkie znaczenie, wczoraj byłem świadkiem jak zozwrzeszczany synek darł się do ojca że piesek uciekł i trzeba go złapać więc niewiele myślący ojciec wsiadł do samochodu razem ze swoim synkiem w wieku ok. 6-ciu lat i pojechali po niego, i nie było by w tym nic dziwnego ale synek wychylał się przez okno samochodu do połowy a tatusiek zadowolony i uśmiechnięty gnał do przodu swoim samochodem
Zgadzam się z Tobą. Ja mam sąsiada ktory codziennie prawie stoi tylko przy grillu albo pije piwo. A jego zoneczka lezy wylozona na lezaczku. Zas synek biega jak nienormalny caly czas po ogrodzie i doslownie wrzeszczy nieustannie! A rodzice nic! Ani be ani me. Dodatkowo kupili mu ogrodowy worek treningowy i syneczek napier***a w to jak szalony. Pozostali sasiedzi nie moga nawet wypic kawy w spokoju w ogrodzie. No paranoja. A zwrócić takiemu uwage jak ktos wczesniej pisal? Nic nie skutkuje. Tylko sie poklocisz z takimi sasiadami, bo oni mysla ze wszystko jest w porzadku ;/
dzieci na goździkowej biegają miedzy samochodami ,grają w piłkę, czekam tylko aż piłka uderzy w mój samochód.. od razu wzywam policję będzie spokój chociaż na jakiś czas.. czemu w swoich ogródkach nie trzymacie tego bydła tylko musi biegać po ulicy? wyskoczy zza samochodu ja nie zauważę przejadę po dziecku efektem czego będzie moja przeprowadzka do więzienia a dla was brakiem dziecka lub dzieckiem na wózku.. tak trudno pilnować swoich dzieci.. a obawiam się że to się nie zmieni do pierwszej tragedii a wtedy będzie dla kogoś za późno
Po to sobie ludzie kupują dom z ogrodem żeby dzieci miały miejsce. Tak już jest rozwojowo,że muszą się ruszać, robią hałas niestety ale to normalne. Przejdź się człowieku na korytarz szkoły podstawowej na przerwie to zobaczysz,że to normalne, nie rozwydrzone dzieci tak się po prostu bawią. Jak jesteś przewrażliwiony, to trzeba było dom wolno stojący w lesie sobie kupić bez sąsiadów. Pewnie ten dzieciak zwyczajnie się bawi jak to inne dzieci w jego wieku. Pewnie nie masz dzieci.Co do wychowywania to każdy wiadomo, najlepiej wie jak należy wychowywać dzieci innych.
Skoro to jedno tak się zachowuje to może jest chore? Rozmawiałeś z rodzicami? Moje dzieci też nie należą do cichych ale zwracam im uwagę i raczej aż tak nie hałasują żeby sąsiedzi się skarżyli. Dodatkowo jedno z moich dzieci ma autyzm i bywa różnie, choć staram się żeby jak ma "atak"- a wtedy krzyczy to był w domu. Nie zawsze głośne dziecko to brak wychowania, to krzywdząca generalizacja. Dlatego też w bloku by było nam ciężko. W domu to już tak nie słychać jak ma akcje, a w blokach cienkie ściany. Teraz jest starszy, terapia dużo mu dała i leki ale bywało ciężko. Przeprowadziliśmy się,żeby było bardziej kameralnie.
Twoje dziecko najwyraźniej zachowuje się podobnie skoro się udzielasz. Normalny rodzic powie swojemu dziecku co można a czego nie. Zachowanie takiego rozkapryszonego dziecka które calymi dniami potrafi się tylko wydzierac świadczy o jego rodzicach. I wtedy wielkie zdziwienie ze jest się na ustach wielu sąsiadów...
Art. 89. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnimi do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego,
podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 43. 1. Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
2. Dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
3. Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych
Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 43. 1. Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
2. Dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
3. Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych
Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Cytuję za jedną ze stron, zapisy dotyczące strefy zamieszkania obowiązującej na os. familijnym:
"Dla zapewnienia bezpieczeństwa pieszym, a kierującym możliwości należytej obserwacji odbywającego się ruchu pieszych i odpowiedniego reagowania w „strefie zamieszkania” obowiązuje prędkość pojazdów ograniczona do 20 km/h. Często w strefie stosuje się różne rozwiązania, wymuszające na kierowcach zdjęcie nogi z gazu i zachowanie bezpiecznej prędkości jazdy, takie jak progi zwalniające, szykany, czy tez małe ronda. Jest to szczególnie ważne w okresie jesiennym i zimowym, kiedy wcześnie zapadający zmrok i warunki pogodowe znacznie utrudniają kierowcom uważną obserwację drogi.
Przyporządkowanie ruchu pieszym w strefie zamieszkania znosi obowiązek zapewnienia opieki pieszym do lat 7, co daje możliwość przebywania na drodze dziecka, nie do końca umiejącego rozpoznać zagrożenia i należycie reagować na zaistniałą sytuację w ruchu drogowym. Osobną i bardzo indywidualną sprawą jest decyzja rodziców pozwalających na samodzielne przebywanie dziecka w takich strefach."
Reasumując dzieci mogą grać w piłkę na drodze pomiędzy szeregami, ale jak napisano, to czy rodzic się na to zgadza jest sprawą indywidualną.
"Dla zapewnienia bezpieczeństwa pieszym, a kierującym możliwości należytej obserwacji odbywającego się ruchu pieszych i odpowiedniego reagowania w „strefie zamieszkania” obowiązuje prędkość pojazdów ograniczona do 20 km/h. Często w strefie stosuje się różne rozwiązania, wymuszające na kierowcach zdjęcie nogi z gazu i zachowanie bezpiecznej prędkości jazdy, takie jak progi zwalniające, szykany, czy tez małe ronda. Jest to szczególnie ważne w okresie jesiennym i zimowym, kiedy wcześnie zapadający zmrok i warunki pogodowe znacznie utrudniają kierowcom uważną obserwację drogi.
Przyporządkowanie ruchu pieszym w strefie zamieszkania znosi obowiązek zapewnienia opieki pieszym do lat 7, co daje możliwość przebywania na drodze dziecka, nie do końca umiejącego rozpoznać zagrożenia i należycie reagować na zaistniałą sytuację w ruchu drogowym. Osobną i bardzo indywidualną sprawą jest decyzja rodziców pozwalających na samodzielne przebywanie dziecka w takich strefach."
Reasumując dzieci mogą grać w piłkę na drodze pomiędzy szeregami, ale jak napisano, to czy rodzic się na to zgadza jest sprawą indywidualną.
Krzysio cwaniaczku Woność Tomku w swoim domku co? Gdybyś bucu mieszkał w Niemczech to do twojego dracego ryja dzieciaka by Policja przyjechała za zakłócanie miru domowego sąsiadom. Ale co takie buraczane panisko może o tym wiedzieć! KULTURA wymaga tego by szanować sasiadów a jak tego nie kumasz to sam się wyprowadz bo między ludzmi chyba nie potrafisz żyć. U mnie na ulicy był problem z gimbazą. Darcie mord, głosna muzyka , mamuska twierdziła ,że to normalne a gdzie się maja wyszaleć? Raz była Policja, drugi raz a za trzecim sprawa w sądzie. Pomogło na szczęście i mamuśka i córeczka już spokojniej żyją.
To chyba w Niemczech nie byłeś, tam dzieciaki jak święte krowy robią co chcą. Większego chamstwa to ja nie oglądałam jak właśnie w Niemczech. Ciężko tam pójść gdzieś do knajpy bo jak dzikusy się dzieci zachowują. Ciekawe,że dorośli są kulturalni;) Pocieszać się więc można jedynie tym,że te krzykacze dorosną.
Juliusz, wchodzę w to...
Załatw dresik w pandę. "Krzynkę" z narzędziami mam własną ~:)
http://youtu.be/7tl4qQl5zqY
Załatw dresik w pandę. "Krzynkę" z narzędziami mam własną ~:)
http://youtu.be/7tl4qQl5zqY
Nie tylko wy macie taki problem. U was jest jeden bachor, a u nas dziesiątki takich krzykaczy. Na jednym placu zabaw. One nie bawią się, tylko bez przerwy wrzeszczą.
I wielogodzinne tłuczenie ciężką piłką na stole do ping-ponga przez prawie dorosłych.
Mieszkańcy innych bloków przyprowadzają swe niewychowane, patologiczne bachory przed inny blok (falowiec N. Port). A u siebie przed oknami mają spokój. U siebie mają tylko kwiatki i trawkę. Cwaniaczki.
Tu ktoś założył post o tym: http://forum.trojmiasto.pl/Halasy-przed-falowcem-prosba-o-opinieporade-i-dzialania-mieszkancow-t751217,5,8.html
I wielogodzinne tłuczenie ciężką piłką na stole do ping-ponga przez prawie dorosłych.
Mieszkańcy innych bloków przyprowadzają swe niewychowane, patologiczne bachory przed inny blok (falowiec N. Port). A u siebie przed oknami mają spokój. U siebie mają tylko kwiatki i trawkę. Cwaniaczki.
Tu ktoś założył post o tym: http://forum.trojmiasto.pl/Halasy-przed-falowcem-prosba-o-opinieporade-i-dzialania-mieszkancow-t751217,5,8.html
A wy w dziecinstwie bawiliscie sie w ciszy???? Nikt nie otwieral buzi,same niemowy???? A teraz komunikujecie sie tylko za pomoca jezyka migowego? Nie sadze. Dajcie zyc tym biednym dzieciom. To bylo logiczne ze jesli sie przeprowadzicie do szeregowca to nie unikniecie obecnosci dzieci. Gdzie biedaki maja sie bawic? Piwnic przeciez nie macie. Dziwne ze bqrdziej nie przeszkadza wam ruch uliczny czy samoloty i koparki.
Ja popieram, za małolata co chwile ktoś krzyczał, "mamo! Rzuć kasę na loda" ;) Na podwórku siedziało się od rana do wieczora, nie było telefonów. Czasem krzyczało się z podwórka obok. Albo do kolegi dwa bloki dalej ;) Czy wyjdzie na dwór :D
Grało się w piłkę na podwórku właśnie, nie w nogę tylko wymyślaliśmy różne zabawy, my nazywaliśmy to "grą w murzyna" itd.
Jadło się różne dziwne niezdrowe rzeczy. Ale jednak byliśmy szczupli, nikt nie miał ADHD, dysortografii, a do szkoły chodziło się piechotą.
Teraz o zgrozo nawet kredą po chodniku dzieciaki często malować nie mogą :P
Grało się w piłkę na podwórku właśnie, nie w nogę tylko wymyślaliśmy różne zabawy, my nazywaliśmy to "grą w murzyna" itd.
Jadło się różne dziwne niezdrowe rzeczy. Ale jednak byliśmy szczupli, nikt nie miał ADHD, dysortografii, a do szkoły chodziło się piechotą.
Teraz o zgrozo nawet kredą po chodniku dzieciaki często malować nie mogą :P
Dred i kiedyś dzieci nie deptały trawników, nie łamały krzewów i tak ryja nie darły może dlatego ,że pod blokami były drabinki, huśtawki i zabawy typu berek,podchody itp. Teraz najlepiej do kompa posadzić to się zajmie. Nie wszyscy rodzice oczywiście bo jest wielu fajnych ludzi na poziomie , którzy potrafią zorganizować dzieciakom czas.
Rodzic ok bez czynszu pozornie zaoszczędzone pieniądze ale pod uwagę nie brali dobra dziecka wywalić na ulicę niech się drze ,biega przed samochodami, niszczy cudze mienie. Nie mówię o tych rodzicach którzy potrafią wychować dziecko , zorganizować mu czas i warunki do rozwoju czego nie zrobi droga z kostki brukowej