Serio jak można było zabrać tyle pociągów w godzinach szczytu? Jechałam dziś o 7:39, który swoją drogą był opóźniony ponad 10 minut. Nie miałam innego wyjścia, nie mam jak przyjść do biura...
rozwiń
Serio jak można było zabrać tyle pociągów w godzinach szczytu? Jechałam dziś o 7:39, który swoją drogą był opóźniony ponad 10 minut. Nie miałam innego wyjścia, nie mam jak przyjść do biura szybciej, bo jest zamknięte, więc szybszy pociąg o 7;11 nie wchodzi w grę. Spóźniłam się do pracy 25 minut, bo jeszcze muszę się przesiadać we Wrzeszczu.
Czy ktoś myśli, że ludzie mogą sobie pozwolić, żeby przez najbliższe 3 miesiące spóźniać się do pracy?
zobacz wątek