Odpowiadasz na:

Dosłownie to już nawet śmieszne nie jest. Ile jeżdżę to problem z punktualnością jest bez przerwy. Oczywiście trafione w punkt z komentarzem: "raz na kilka dni coś przyapdkiem może przyjedzie... rozwiń

Dosłownie to już nawet śmieszne nie jest. Ile jeżdżę to problem z punktualnością jest bez przerwy. Oczywiście trafione w punkt z komentarzem: "raz na kilka dni coś przyapdkiem może przyjedzie punktualnie". To już jest taka norma, że w momencie jak przyjeździe pociąg spóźniony z 5 min, to prawie jakby punktualnie był w moim odczuciu... Z takimi opóźnieniami człowiek nie jest w stanie rozplanować żadnej przesiadki... i wszędzie przez to trzeba co najmniej z pół godzinnym wyprzedzeniem jeździć.

zobacz wątek
3 miesiące temu
~

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry