Widok
u mnie w okolicy się praktykuje Polter i będzie mi miło jak sąsiedzi i znajomi których nie zapraszam na ślub wpadną (to naprawdę sympatyczna impreza) zresztą teraz Polter ma trochę inny charakter niż jeszcze parę lat temu, nie jest to "wiejska impreza" w mojej okolicy przypomina to bardziej przyjęcia w ogrodzie, czasami robi się grilla, puszcza się lampiony szczęścia, zamawia zespół, dekoruje się dom , wynajmuje namiot itp. oczywiście jak kogoś stać.
Polter to zwyczaj niemiecki i w Polsce zachował się w regionach dawnego zaboru Pruskiego, w miastach nie organizuje się takich wieczorów od lat- bo to żadna przyjemność stać na parkingu przed blokiem i denerwować sąsiadów;)
Polter to zwyczaj niemiecki i w Polsce zachował się w regionach dawnego zaboru Pruskiego, w miastach nie organizuje się takich wieczorów od lat- bo to żadna przyjemność stać na parkingu przed blokiem i denerwować sąsiadów;)
To co napisze nie ma zabrzmieć obraźliwie, uprzedzam na wstępie!
To taki 'wiejski' zwyczaj. U lubego jest praktykowany, u mnie JUŻ nie.
Ja mieszkam w mieście, On na wsi :P. --> nabijam się.
Moi rodzice mimo że mieszkali w mieście, też obowiązkowo musieli taka imprezę zorganizować.
Sama tego nie chcę, dla mnie to bez sensu. Wesele to wesele, a nie poler, wesele, poprawiny i poprawiny poprawin. masakra
To taki 'wiejski' zwyczaj. U lubego jest praktykowany, u mnie JUŻ nie.
Ja mieszkam w mieście, On na wsi :P. --> nabijam się.
Moi rodzice mimo że mieszkali w mieście, też obowiązkowo musieli taka imprezę zorganizować.
Sama tego nie chcę, dla mnie to bez sensu. Wesele to wesele, a nie poler, wesele, poprawiny i poprawiny poprawin. masakra