Re: PORÓD-GDZIE NAJLEPIEJ
Co do porodu w swiss to piszę Wam co usłyszałam od lekarza 4+1. Jeśli tam poród kosztuje 4tys, to pan doktor ma u mnie krechę na maksa. Dolicza sobie swoją prowizję, nieźle co?Kasuje za wizyty i...
rozwiń
Co do porodu w swiss to piszę Wam co usłyszałam od lekarza 4+1. Jeśli tam poród kosztuje 4tys, to pan doktor ma u mnie krechę na maksa. Dolicza sobie swoją prowizję, nieźle co?Kasuje za wizyty i jeszcze liczy sobie extra.
Zresztą nie ważne, z drugim dzieckiem będę mądrzejsza i zacznę chodzić do lekarza, który pracuje w szpitalu w którym będę rodzić. Teraz wybierałam lekarza czytając opinie na jego temat w necie, bo musiałam zmienić lekarza, gdyż pierwszy do którego chodziliśmy traktował nas taśmowo a cała wizyta trwała ok. 8 minut.Dlatego zmieniłam na tego który pracuje w swiismedzie(ale to czysty przypadek) ( i tu znów niezbyt dobry wybór skoro naciąga na kafla) i tak nie będę tam rodziła, bo mnie zwyczajnie na to nie stać i wole tą kasę przeznaczyć na inne wydatki.
Zresztą każdy lekarz (mam z nimi bardzo złe doświadczenia) ma swoje za uszami i patrzy na kasę. Niezwykle rzadko zdarzają sie tacy z powołania -ja na takiego jeszcze nie trafiłam, a swego czasu miałam z nimi stały kontakt.No bo co można dobrego powiedzieć o lekarzach,którzy przez pół roku diagnozują tętniaka mózgu i na to leczą.A jak zrobiłam prywatnie rezonans (inaczej musiałabym czekać 4m-ce na wolny termin badania)lekarz który mnie prowadził na fundusz powiedział,że zrobią jeszcze raz rezonans(tym razem termin był od razu!!),żeby sprawdzić. Jak sie okazało pomylono wyniki tomografu!! Tak więc przez lekarzy miałam wycięte z życia prawie 10 miesięcy, z czego połowę spędziłam w szpitalu i podawano mi różne środki a na koniec usłszałam, że powinnam się cieszyć że jestem zdrowa, a nie mieć pretensje do całego świata o pomyłkę.
to nie było tylko jedno zdarzenie!!!
ale cóż było minęło-samo życie. Mam nadzieję, że w Pucku gdzie chcę rodzić trafię na ludzi a nie materialistów.
zobacz wątek