Widok
POZIOM APLIKANTÓW
Tyle osób narzeka że nie ma pracy, a ja powiem, że poziom osób poszukujących pracy pozostawia delikatnie mówiąc wiele do życzenia.
1. CV
a) BRAK ZDJĘCIA (pewnie jestem zboczeńcem i straszne rzeczy robię z tymi zdjęciami): zdjęcie pozwala ocenić czy aplikantowi zależy na dobrym wizerunku, głównie chodzi o stanowiska które wymagają kontaktu z klientem
PRZYKŁAD: dostałam CV ze zdjęciem całej sylwetki dziewczyny w "wygiętej pozie" (chyba miało być sexy), zdjęcie było zrobione w pokoju, w jednym rogu zaobserwowałam kuwetę, a w drugim puszkę po piwie
O CZYM TO ŚWIADCZY:
- o tym że dziewczyna nie ma opanowanych umiejętności z obsługi komputera (np. paint, aby wykadrować samą twarz)
- o tym, że szuka "łatwej pracy" bo wyżej ceni swoją sylwetkę niż umiejętności zawarte w CV
Dobre zdjęcie to takie które ukazuje samą twarz, tzw. zdjęcie do dokumentów, można zrobić je samemu ustawiając się na tle ściany, albo poprosić koleżankę, ładnie się ustawić i wrzucić do komputera- liczą się chęci i nie trzeba dodatkowych kosztów prócz czasu!
b) BRAK NAZW FIRM LUB DAT ZATRUDNIENIA (tajniacy muszą pilnować danych swoich pracodawców... KGB, CIA, itd)
PRZYKŁAD: Sklep odzieżowy
O CZYM TO ŚWIADCZY: że bez względu na to gdzie pracujesz nic z pracy nie wynosisz, żadnej wiedzy, ponieważ uważasz, że jeśli pracujesz u "Pani Krysi" to jej sklep nie jest wart wpisania w CV, a jej działalność gospodarcza jest mało wartościowa, a co za tym idzie i twoja praca
Dobry pracownik w każdej firmie potrafi się czegoś nauczyć, albo po prostu sumiennie wykonuje swoją pracę, jest dumny z osiąganych wyników i szanuje doświadczenie.
c) BRAK DANYCH OSOBOWYCH!!! to już mnie powala na kolana i zastanawiam się czy żyję w jakimś innym wymiarze
PRZYKŁAD:
Imię i nazwisko: Monika N.
Adres: Gdańsk
O CZYM TO ŚWIADCZY: o głupocie, ponieważ osoba rekrutująca nie może wziąć pod uwagę aplikacji bez danych osobowych, ponieważ nie ma możliwości weryfikacji danych- po to jest klauzula poufności!!! (nie jestem osobą bez adresu firmowego, np. wp.pl, czy o2.pl- do mnie CV wysyła się na adres FIRMY!)
Takie osoby z góry zakładają, że ktoś je wykorzysta, oszuka, a tak na prawdę skreślają się z listy potencjalnych pracowników. Ograniczone zaufanie? TAK, brak zaufania? Polecam kolejkę w urzędzie dla bezrobotnych - tylko pamiętaj by nie podać danych osobowych bo Pani w okienku też może je wykorzystać :)
d) BRAK ZAINTERESOWAŃ
PRZYKŁAD: muzyka, film
O CZYM TO ŚWIADCZY: że tak na prawdę jesteś przeciętnym szarym człowiekiem, który w życiu nie ma ambicji, a więc w pracy nie będzie kreatywny, nie będzie się wykazywał.
JAK WYBRNĄĆ? Znajdź hobby, wpisz to co lubisz robić! Umiesz gotować? Napisz co konkretnie, np. "tradycyjna kuchnia polska", Jeździsz na rowerze? "Turystyka rowerowa"
PO CO?
Ponieważ w dobie dużej konkurencji na rynku pracy to właśnie zainteresowania wyróżnią Cię na tle innych kandydatów, to one mogą przekonać właściciela firmy, że warto zainwestować w Ciebie!
2. Spotkanie rekrutacyjne:
Średnio na 1 dzień wyznaczam od 8-12 spotkań po ok 30min. W każdym dniu przychodzi zaledwie 1-2 osoby, pozostali nie wysilają się nawet by poinformować, że nie stawią się na spotkaniu, co śmieszniejsze, często wysyłają CV ponownie jakiś czas później
Lekceważenie czasu innych ludzi, brak kultury są nagminne, z czego to wynika? NIE MAM POJĘCIA ale takie osoby lepiej niech przewartościują swoje życie, bo wróżę kiepską przyszłość.
Nie zawsze praca spełnia nasze oczekiwania ze względu na rodzaj umowy lub wynagrodzenie, ale ambitna osoba jest aktywna zawodowo, stara się z każdej pracy wynieść doświadczenie, zamiast siedzieć i narzekać że nie zapłacą jej 2tys na "dzień dobry" za zdjęcie z kuwetą, że nie podpiszą umowy o pracę na 5lat za brak danych osobowych!!! LUDZIE OGARNIJCIE SIĘ!!!
3. Rozmowa kwalifikacyjna:
Idziesz na rozmowę i....
- nie wiesz nic o firmie
- nie wiesz co może należeć do twoich obowiązków
- nie potrafisz składnie opowiedzieć o sobie mając CV przed nosem
- masz wygórowane oczekiwania, nieadekwatne do stanowiska na jakie aplikujesz
- nie znasz rynku pracy
Nie spodziewaj się że wypadniesz pozytywnie!!!
Mam nadzieję, że chociaż jedna osoba zda sobie sprawę z tego jakie błędy popełnia i weźmie się za swoje życie, bo narzekać wszyscy potrafią, ale zrobić pierwszy krok pokory i ciężkiej pracy już trudniej.
Pozdrawiam i życzę sukcesów ludziom ambitnym
1. CV
a) BRAK ZDJĘCIA (pewnie jestem zboczeńcem i straszne rzeczy robię z tymi zdjęciami): zdjęcie pozwala ocenić czy aplikantowi zależy na dobrym wizerunku, głównie chodzi o stanowiska które wymagają kontaktu z klientem
PRZYKŁAD: dostałam CV ze zdjęciem całej sylwetki dziewczyny w "wygiętej pozie" (chyba miało być sexy), zdjęcie było zrobione w pokoju, w jednym rogu zaobserwowałam kuwetę, a w drugim puszkę po piwie
O CZYM TO ŚWIADCZY:
- o tym że dziewczyna nie ma opanowanych umiejętności z obsługi komputera (np. paint, aby wykadrować samą twarz)
- o tym, że szuka "łatwej pracy" bo wyżej ceni swoją sylwetkę niż umiejętności zawarte w CV
Dobre zdjęcie to takie które ukazuje samą twarz, tzw. zdjęcie do dokumentów, można zrobić je samemu ustawiając się na tle ściany, albo poprosić koleżankę, ładnie się ustawić i wrzucić do komputera- liczą się chęci i nie trzeba dodatkowych kosztów prócz czasu!
b) BRAK NAZW FIRM LUB DAT ZATRUDNIENIA (tajniacy muszą pilnować danych swoich pracodawców... KGB, CIA, itd)
PRZYKŁAD: Sklep odzieżowy
O CZYM TO ŚWIADCZY: że bez względu na to gdzie pracujesz nic z pracy nie wynosisz, żadnej wiedzy, ponieważ uważasz, że jeśli pracujesz u "Pani Krysi" to jej sklep nie jest wart wpisania w CV, a jej działalność gospodarcza jest mało wartościowa, a co za tym idzie i twoja praca
Dobry pracownik w każdej firmie potrafi się czegoś nauczyć, albo po prostu sumiennie wykonuje swoją pracę, jest dumny z osiąganych wyników i szanuje doświadczenie.
c) BRAK DANYCH OSOBOWYCH!!! to już mnie powala na kolana i zastanawiam się czy żyję w jakimś innym wymiarze
PRZYKŁAD:
Imię i nazwisko: Monika N.
Adres: Gdańsk
O CZYM TO ŚWIADCZY: o głupocie, ponieważ osoba rekrutująca nie może wziąć pod uwagę aplikacji bez danych osobowych, ponieważ nie ma możliwości weryfikacji danych- po to jest klauzula poufności!!! (nie jestem osobą bez adresu firmowego, np. wp.pl, czy o2.pl- do mnie CV wysyła się na adres FIRMY!)
Takie osoby z góry zakładają, że ktoś je wykorzysta, oszuka, a tak na prawdę skreślają się z listy potencjalnych pracowników. Ograniczone zaufanie? TAK, brak zaufania? Polecam kolejkę w urzędzie dla bezrobotnych - tylko pamiętaj by nie podać danych osobowych bo Pani w okienku też może je wykorzystać :)
d) BRAK ZAINTERESOWAŃ
PRZYKŁAD: muzyka, film
O CZYM TO ŚWIADCZY: że tak na prawdę jesteś przeciętnym szarym człowiekiem, który w życiu nie ma ambicji, a więc w pracy nie będzie kreatywny, nie będzie się wykazywał.
JAK WYBRNĄĆ? Znajdź hobby, wpisz to co lubisz robić! Umiesz gotować? Napisz co konkretnie, np. "tradycyjna kuchnia polska", Jeździsz na rowerze? "Turystyka rowerowa"
PO CO?
Ponieważ w dobie dużej konkurencji na rynku pracy to właśnie zainteresowania wyróżnią Cię na tle innych kandydatów, to one mogą przekonać właściciela firmy, że warto zainwestować w Ciebie!
2. Spotkanie rekrutacyjne:
Średnio na 1 dzień wyznaczam od 8-12 spotkań po ok 30min. W każdym dniu przychodzi zaledwie 1-2 osoby, pozostali nie wysilają się nawet by poinformować, że nie stawią się na spotkaniu, co śmieszniejsze, często wysyłają CV ponownie jakiś czas później
Lekceważenie czasu innych ludzi, brak kultury są nagminne, z czego to wynika? NIE MAM POJĘCIA ale takie osoby lepiej niech przewartościują swoje życie, bo wróżę kiepską przyszłość.
Nie zawsze praca spełnia nasze oczekiwania ze względu na rodzaj umowy lub wynagrodzenie, ale ambitna osoba jest aktywna zawodowo, stara się z każdej pracy wynieść doświadczenie, zamiast siedzieć i narzekać że nie zapłacą jej 2tys na "dzień dobry" za zdjęcie z kuwetą, że nie podpiszą umowy o pracę na 5lat za brak danych osobowych!!! LUDZIE OGARNIJCIE SIĘ!!!
3. Rozmowa kwalifikacyjna:
Idziesz na rozmowę i....
- nie wiesz nic o firmie
- nie wiesz co może należeć do twoich obowiązków
- nie potrafisz składnie opowiedzieć o sobie mając CV przed nosem
- masz wygórowane oczekiwania, nieadekwatne do stanowiska na jakie aplikujesz
- nie znasz rynku pracy
Nie spodziewaj się że wypadniesz pozytywnie!!!
Mam nadzieję, że chociaż jedna osoba zda sobie sprawę z tego jakie błędy popełnia i weźmie się za swoje życie, bo narzekać wszyscy potrafią, ale zrobić pierwszy krok pokory i ciężkiej pracy już trudniej.
Pozdrawiam i życzę sukcesów ludziom ambitnym
A po co o tym mężu i dzieciach?
Moją szefową to ie obchodziło,zgłaszałam ewentualnie w kadrach bo dzieci są pod moim ubezpieczeniem.
Autorce wątku chodzi o takie info jak numer telefonu mail dzielnica w ktorej mieszkasz.A zdażają sie kwiatki które takich danych nie podają bo po co????????????
Ale za to o zainteresowaniach na rozmowie prawie z każdym pogadałam sobie na luzie,więc warto na pewno wpisywać prawdziwe i ciekawe
Moją szefową to ie obchodziło,zgłaszałam ewentualnie w kadrach bo dzieci są pod moim ubezpieczeniem.
Autorce wątku chodzi o takie info jak numer telefonu mail dzielnica w ktorej mieszkasz.A zdażają sie kwiatki które takich danych nie podają bo po co????????????
Ale za to o zainteresowaniach na rozmowie prawie z każdym pogadałam sobie na luzie,więc warto na pewno wpisywać prawdziwe i ciekawe
w mojej firmie pracują 2 mężatki a jedna ma 2 dzieci więc to nie jest problem, zależy od stanowiska - wiadomo że jeśli wymaga się na stanowisku decyzyjnym dyspozycyjności 24h/ dobę to nie będzie odpowiednia praca dla młodej mężatki z małym dzieckiem - chyba że chce robić karierę kosztem rodziny, bo i takie są przypadki
osobiście nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją ze względu na wiek, płeć czy rodzinną sytuację - takie pytania może w dzisiejszych czasach zadają ludzie którzy nie mają do zaoferowania kultury i szacunku swoim pracownikom, pytanie tylko czy chce się u kogoś takiego pracować
osobiście nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją ze względu na wiek, płeć czy rodzinną sytuację - takie pytania może w dzisiejszych czasach zadają ludzie którzy nie mają do zaoferowania kultury i szacunku swoim pracownikom, pytanie tylko czy chce się u kogoś takiego pracować
brak zainteresowań - no pewnie jeśli ambicją potencjalnego pracownika jest picie piwa przed TV to każdy go chętnie zatrudni,
nie przyszło ci do głowy że pewne zainteresowania wpływają na wykonywany zawód? literatura-> stanowisko bibliotekarki, czy motoryzacja-> stanowisko mechanika, itp?
brak zainteresowań to przykład na to że człowiek nie ma do zaoferowania nic prócz swoich 2 rąk jak pozostałe 100 osób które aplikują na to samo stanowisko, a każdy z nich jest zainteresowany rozwojem i awansem, bo robi coś w swoim życiu!
nie przyszło ci do głowy że pewne zainteresowania wpływają na wykonywany zawód? literatura-> stanowisko bibliotekarki, czy motoryzacja-> stanowisko mechanika, itp?
brak zainteresowań to przykład na to że człowiek nie ma do zaoferowania nic prócz swoich 2 rąk jak pozostałe 100 osób które aplikują na to samo stanowisko, a każdy z nich jest zainteresowany rozwojem i awansem, bo robi coś w swoim życiu!
w CV nie jest potrzebna informacja o higienie osobistej, ale plamy pod pachami na rozmowie kwalifikacyjnej na pewno nie świadczą o tym że osoba umie dbać o siebie
ironia jest na pewno dobrym sposobem by pokazać swój poziom dyskusji, ciekawe czy równie cwaną osobą jesteś w swoim życiu, bo sądzę że wręcz przeciwnie- twoje argumenty nic nie wnoszą to tematu a jedynie podkreślają że mój post ma rację bytu
pozdrawiam
ironia jest na pewno dobrym sposobem by pokazać swój poziom dyskusji, ciekawe czy równie cwaną osobą jesteś w swoim życiu, bo sądzę że wręcz przeciwnie- twoje argumenty nic nie wnoszą to tematu a jedynie podkreślają że mój post ma rację bytu
pozdrawiam
oczywiście najwspanialsza wyrocznio, zarówno Twój post jaki i Twoje jestestwo ma absolutną rację bytu i nikt nie śmiał by zakwestionować ani twoich legendarnych zdolności psychoanalitycznych, ani posądzić o miałkie i niedorzeczne zainteresowania, które mogły by drastycznie wpłynąć na jakość wykonywanej pracy.
Chciałem również publicznie przeprosić Jej Wysokość, i obiecać, że od tej pory, aż po kraniec świata, nie będę rozpatrywał żadnych aplikacji osób o odmiennych poglądach do Waszych, o Pani! ;D
Chciałem również publicznie przeprosić Jej Wysokość, i obiecać, że od tej pory, aż po kraniec świata, nie będę rozpatrywał żadnych aplikacji osób o odmiennych poglądach do Waszych, o Pani! ;D
Niestety zgadzam się z autorką w całej rozciągłości. Rekrutacja to najbardziej niewdzięczna mordęga w firmie, no może poza pracą fizyczną. To już kontakt z klientem jest o wiele lepszy. Brak szacunku dla pracodawcy i jego czasu, oraz postawa roszczeniowa, to niestety w tej chwili niechlubna "norma".
Postawa roszczeniowa? Co dokładnie Pan Pracodawca ma na myśli?
Proszę rozwiń temat, podaj przykłady ale prawdziwe. Bo nie do końca wierzę w to, że ludzie aplikujący nie chcą pracować a żądania są wygórowane. Znam z doświadczenia postawę pt. jaka płaca taka praca, z którą zgadzam się w połowie, ale drogi pracodawco jeśli za 1600 brutto oczekujesz pełnej dyspozycji, poświecenia, wielozawodowości i posłuszeństwa itd,itp no to wybacz ale coś tu nie gra . Dlatego ponawiam prośbę: wytłumacz na przykładach co to jest postawa roszczeniowa
Proszę rozwiń temat, podaj przykłady ale prawdziwe. Bo nie do końca wierzę w to, że ludzie aplikujący nie chcą pracować a żądania są wygórowane. Znam z doświadczenia postawę pt. jaka płaca taka praca, z którą zgadzam się w połowie, ale drogi pracodawco jeśli za 1600 brutto oczekujesz pełnej dyspozycji, poświecenia, wielozawodowości i posłuszeństwa itd,itp no to wybacz ale coś tu nie gra . Dlatego ponawiam prośbę: wytłumacz na przykładach co to jest postawa roszczeniowa
Ja rozumiem.. Jest to postawa typu poniżej 2500 to ja nie pracuję.. 1600 jest ok, na okres 1 roku, później płaca powinna wzrastać. I też trzeba wiedzieć gdzie na takie zarobki są szanse. Jak idziesz np. do Intela to to jest możliwe, ale gdy idziesz gdzieś gdzie sam pracodawca wyciąga z trudem 2000 pensji, to raczej nie oczekuj ze będzie więcej niż 1600
Prawdopodobnie to zależy od liczby CV przysyłanych każdego dnia. Na warsztatach na których uczestniczyłem parę miesięcy temu (V/VI) powiedziano mi, że każde CV powinno się czymś wyróżniać... poza tym najlepiej założyć profil / wizytówkę na Profeo (bezpłatna rejestracja) i Linkledin. Polecane jest też Goldenline, choć poziom tego ostatniego portalu już niestety spada. Posiadając tam konta / profile zwiększasz swoje szanse na zatrudnienie.
Dobrze że opisałaś jak to wygląda od strony pracodawcy.Dobrze jest wiedzieć i to,więc pisz dalej.Aczkolwiek przykłady najlepiej widać na skrajnościach.Sam ostatnio wysłałem kilka CV i jeżeli się od aplikujących żąda odpowiedzi,samemu od siebie też powinno się tego wymagać i nawet jeżeli się kogoś ofertę odrzuca też powinno go się informować(w przeciwnym wypadku ignorujemy i jesteśmy ignorowani).Brak zdjęcia,owszem ale nie wszędzie.Czy wyobrażasz sobie że dyrektor kopalni np.będzie się kierował takimi kategoriami?Owszem niedouczeni nie wiedzą może że jeżeli się dołącza zdjęcie to powinno to być zdjęcie do dokumentów(kiedyś uczyli tego w szkole,nie wiem jak dzisiaj).Nie wiem czemu ktoś nie umieszczał nazwy firmy,może wstydzi się przeszłości(SB?).Owszem,pracownik cały czas się uczy,gdzie by nie pracował,ale pracodawca też nie zawsze to szanuje,bywają różne sytuacje,często pożegnanie z firmą bywa konfliktowe.Być może tu jest powód ukrywania nazw.W wielu branżach pracodawcy się znają.Brak zainteresowań.To akurat są prywatne sprawy,nie mające nic wspólnego z wykonywaną pracą,owszem mogą pomóc w pracy ale też mogą wpłynąć negatywnie na ocenę pracodawcy(którego jeszcze nie znamy,a który może wybrać kandydata kierując się jego zainteresowaniami,a nie np.doświadczeniem zawodowym).A czy do osób których nie wybrałaś oddzwaniasz?Ja jak już pisałem,nie dostałem żadnej odpowiedzi,czy tzn.osoby decyzyjne w firmach dzwonią do jednej osoby,a pozostałe lekceważą bo rozmowa nie będzie przyjemna.Co do płacy to żeby pracować to muszę się utrzymać z tej pracy,jeżeli mi tego nie zapewni,szukam dalej.A to jakie kto ma oczekiwania i wymagania jest jego prywatną sprawą.Czy Ty przyszła byś pracować za 700 zł?Bo emeryta np. na to stać.A jeżeli kogoś nie stać na najemnych pracowników,zawsze może robić sam.Aczkolwiek tu panują prawa rynku,chcesz zatrzymać fachowców,musisz zapłacić lepiej niż inni(niekoniecznie pieniędzmi)którzy też ich chcą mieć.
Zwykle frazesy typu weźcie się za swoje życie i nauczcie się pokory plus narzekania jacy to kandydaci (i późniejsi pracownicy rzecz jasna oczywiście też) są dziś kiepscy, niedouczeni i niewdzięczni w kontekście problemów z rekrutacją słyszę od pracodawców którzy często właściwe rekrutację prowadzą przez cały czas z powodu niesamowitej rotacji pracowników którzy chyba nie są wstanie udźwignąć ogromu szczęścia jakie ich spotyka ,że mogą pracować u tak dobrze opłacających i traktujących ich szefów.
...zapomniałeś dodać że praca na 3 zmiany na telefonie z podsłuchem, na UmowęZlecenie, z nadzorcą - niekompetentnym sadystą bez pojęcia o własnej branży i żadnej chęci pomocy. A jak się przyznasz że masz rodzinę albo że chodzisz do Kościoła, to długo nie pociągniesz, bo znajdą na Ciebie coś słodkiego, co robią wszyscy, ale akurat w Twoim przypadku 'rzutuje na stosunek do pracy'. Polecam w tej kwesti stosunek analny.
Rzeczywiście, umowa o pracę czy normalna stawka za którą da się przeżyć samemu to taaakie wygórowane roszczenia złego darmozjada wobec biednego pracodawcy... Murzyn na plantacji miał lepiej w niektórych przypadkach.
Boli was że aplikant nie zadzwoni, że nie przyjdzie? No to zacznijcie odpowiadać na aplikacje, nawet automatem! Ilość olanych CV mogę zliczyć setkami..Ale larum podnosicie, jak ktoś po waszym łaskawym zaproszeniu śmie nie dać znać. Olewacie więc jesteście olewani.
Boli was że aplikant nie zadzwoni, że nie przyjdzie? No to zacznijcie odpowiadać na aplikacje, nawet automatem! Ilość olanych CV mogę zliczyć setkami..Ale larum podnosicie, jak ktoś po waszym łaskawym zaproszeniu śmie nie dać znać. Olewacie więc jesteście olewani.
Gwoli wyjaśnienia: nie jestem pracodawcą, przeprowadzam rekrutacje od wielu lat na różne stanowiska i biorę pod uwagę CV bez zdjęcia jeśli kompetencje pokrywają się z oczekiwaniami pracodawcy
Nie napisałam że ludzie mają wygórowane oczekiwania, jednak jeśli odpowiada się na ogłoszenie o pracę na podstawie umowy zlecenia na niepełny etat to proszę mi wyjaśnić dlaczego wiele osób jest zdziwionych stawką godzinową czy rodzajem umowy? BO NIE CZYTAJĄ !!! wysyłają na ślepo, nie wysilą się nawet by napisać "pod firmę" listu motywacyjnego, lub dowiedzieć się czym się dana firma zajmuje
Takie są realia: jeśli wymagasz zacznij najpierw wymagać od siebie
Aplikanci w dużej mierze są leniwi i roszczeniowi bez jakiegokolwiek rozeznania w rynku pracy
Nie generalizuję, bo miałam przyjemność poznać na prawdę inteligentnych i bystrych ludzi, którzy znali nazwisko prezesa firmy do której aplikowali, ale co najzabawniejsze więcej tych osób było po 30-tce i bez studiów- o czym to świadczy? wnioski wyciągnijcie sami
Ja tym postem przedstawiam drugą str. medalu- bo zdaję sobie sprawę że jest ciężko- sama zarabiam mniej niż parę lat temu choć moje kompetencje wzrastają, jednak nie siedzę i nie narzekam ale ciężko pracuję, może inni powinni wziąć przykład zamiast siedzieć przed TV i wcinać chipsy narzekając że stać ich tylko na te z biedronki?
Żyję skromnie ale mam ambicję i cenię ambicję u ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę, którzy są przygotowani do rozmowy, poświęcili 30min swojego bezrobotnego czasu na to by poznać firmę i walczyć o swoje życie zawodowe- tych cenię, podziwiam i życzę sukcesów, bo oni mają szansę coś osiągnąć
Reszta czyta o Joli Rutowicz na Pudelku i zastanawia się jak łatwo dojść do pieniędzy
Prawda jest taka że sukces zdobywa się ciężką pracą a nie ładną głupią buzią
Nie napisałam że ludzie mają wygórowane oczekiwania, jednak jeśli odpowiada się na ogłoszenie o pracę na podstawie umowy zlecenia na niepełny etat to proszę mi wyjaśnić dlaczego wiele osób jest zdziwionych stawką godzinową czy rodzajem umowy? BO NIE CZYTAJĄ !!! wysyłają na ślepo, nie wysilą się nawet by napisać "pod firmę" listu motywacyjnego, lub dowiedzieć się czym się dana firma zajmuje
Takie są realia: jeśli wymagasz zacznij najpierw wymagać od siebie
Aplikanci w dużej mierze są leniwi i roszczeniowi bez jakiegokolwiek rozeznania w rynku pracy
Nie generalizuję, bo miałam przyjemność poznać na prawdę inteligentnych i bystrych ludzi, którzy znali nazwisko prezesa firmy do której aplikowali, ale co najzabawniejsze więcej tych osób było po 30-tce i bez studiów- o czym to świadczy? wnioski wyciągnijcie sami
Ja tym postem przedstawiam drugą str. medalu- bo zdaję sobie sprawę że jest ciężko- sama zarabiam mniej niż parę lat temu choć moje kompetencje wzrastają, jednak nie siedzę i nie narzekam ale ciężko pracuję, może inni powinni wziąć przykład zamiast siedzieć przed TV i wcinać chipsy narzekając że stać ich tylko na te z biedronki?
Żyję skromnie ale mam ambicję i cenię ambicję u ludzi którzy przychodzą do mnie na rozmowę, którzy są przygotowani do rozmowy, poświęcili 30min swojego bezrobotnego czasu na to by poznać firmę i walczyć o swoje życie zawodowe- tych cenię, podziwiam i życzę sukcesów, bo oni mają szansę coś osiągnąć
Reszta czyta o Joli Rutowicz na Pudelku i zastanawia się jak łatwo dojść do pieniędzy
Prawda jest taka że sukces zdobywa się ciężką pracą a nie ładną głupią buzią
Ja odpowiedziałam na ogłoszenie, gdzie poszukiwano sekretarki na pełen etat. Kancelaria radcy prawnego w centrum Gdyni. I wiecie ile pan radca proponował za pracę na cały etat? 500 zł (słownie" pięćset) i w dodatku umowa zlecenie. A najgorsze w tym wszystkim, że znalazł chętną. W ogłoszeniu podano tylko, że to cały etat a nie umowa zlecenie. Więc to, czy ktoś czyta czy nie to jedno, ale to że jeden i drugi pracodawca mija się z prawda nie ulega wątpliwości. I niech się Pani nie dziwi, że kandydat jest zdziwiony proponowaną stawką lub rodzajem umowy.
Jeśli jest wyraźnie napisane to dziwię się że jest zdziwiony stawką
Brak znajomości ogłoszenia na które wysyła się aplikację dyskwalifikuje kandydata od razu
Proszę nie porównywać pełnego etatu za 500zł bo to wyzysk a nie praca
Jednak 1000zł na stanowisku sekretarki na 3/4 etatu dla osoby bez specjalnie wygórowanych kwalifikacji uważam za uczciwe, nie dlatego że da się z tego wyżyć ale dlatego że nie każdego pracodawcę stać na zatrudnienie w super warunkach a otwierając miejsce pracy ktoś może zdobyć doświadczenie zawodowe
Jednak jeśli ktoś oczekuje że w spółce komandytowej bez wymagań językowych oraz doświadczenia administracyjnego, na stanowisku sekretarki dostanie 2500zł na rękę to chyba ktoś minął się z rozsądkiem
Reasumując- nie bronię nieuczciwych pracodawców, czy trudnego rynku pracy jaki jest obecnie dla osób samodzielnych i wykształconych - chcę uświadomić wielu ludzi jakie błędy popełniają i jaką marną wiedzą dysponują, czy brakiem przygotowania do rozmów kwalifikacyjnych i dlatego nie otrzymują zatrudnienia, a potem wylewają żale na forum że świat jest zły
Brak znajomości ogłoszenia na które wysyła się aplikację dyskwalifikuje kandydata od razu
Proszę nie porównywać pełnego etatu za 500zł bo to wyzysk a nie praca
Jednak 1000zł na stanowisku sekretarki na 3/4 etatu dla osoby bez specjalnie wygórowanych kwalifikacji uważam za uczciwe, nie dlatego że da się z tego wyżyć ale dlatego że nie każdego pracodawcę stać na zatrudnienie w super warunkach a otwierając miejsce pracy ktoś może zdobyć doświadczenie zawodowe
Jednak jeśli ktoś oczekuje że w spółce komandytowej bez wymagań językowych oraz doświadczenia administracyjnego, na stanowisku sekretarki dostanie 2500zł na rękę to chyba ktoś minął się z rozsądkiem
Reasumując- nie bronię nieuczciwych pracodawców, czy trudnego rynku pracy jaki jest obecnie dla osób samodzielnych i wykształconych - chcę uświadomić wielu ludzi jakie błędy popełniają i jaką marną wiedzą dysponują, czy brakiem przygotowania do rozmów kwalifikacyjnych i dlatego nie otrzymują zatrudnienia, a potem wylewają żale na forum że świat jest zły
Takie podejście roszczeniowe to kwestia wychowania, jak wspomniał Art. Młodym ludziom, oczywiście nie wszystkim, wmawia się, że im się wszystko należy, rodzice kupują co dusza zapragnie itd. Ja musiałam na wszystko zarobić sama, nic mi nie przyszło od razu i łatwo, nikt niczego mi nie dał. Znam wiele młodych osób, które są utrzymywane przez rodziców i słyszę od nich wypowiedzi w stylu "za 1600 zł to ja się mogę ew. na drugi bok przekręcić". Więc nie dziwi mnie, że taka osoba, której rodzice przez długie lata podsuwają wszystko na talerzu, kończy studia i uważa, że "jej się należy". Tak ją wychowano. Wpaja się młodym ludziom, że się trzeba cenić, nawet nie posiadając jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego.
Tak jedną z pewnie głównych przyczyn takiego podejścia jest też wysokość zarobków.Nie ma się też co dziwić że ktoś kto daje pracodawcy swój czas,bo w sumie w każdym zawodzie pracodawca kupuje przede wszystkim nasz czas a potem umiejętności,chce za to mieć jak najwyższą pensję.My rezygnujemy wtedy z czasu prywatnego który mogli byśmy poświęcić na np.uczenie dzieci odpowiedniego zachowania i pokory żeby nie miały postawy roszczeniowej:-) ,albo szkoląc się.Sam pracuje w spółce w której jest dwóch właścicieli,kilka miesięcy już opóźniają wypłatę pensji.Jeden z nich żeby sobie wziąć pieniądze,czeka aż najpierw dostaną pracownicy,drugi natomiast bierze jak tylko są,inni mają czekać.Myślę że trzeba by porównywać zarobki do zarobków w innych krajach,gdzie są podobne ceny,inaczej będziemy mieli odpływ pracowników i to przeważnie tych którzy mogą się cenić.Dlaczego pracodawca zatrudniając kogoś z zagranicy,jest w stanie dać mu pensje wyższą niż Polakowi na takim stanowisku?Zatrudniając pracownika na umowę,musi mieć pewność że ten wypracuje mu swoją pensję,składki zus i jeszcze zysk dla niego.Nie ma się co dziwić,że jedna strona będzie chciała dać jak najmniej(ta która kupuje prace) a druga będzie chciała wziąć jak najwięcej za swoją pracę.Prawa rynku.Dziwi mnie tylko,bo dlaczego pracodawca na zachodzie jest w stanie wziąć dla siebie mniej z wypracowanego zysku,a większą częścią dzielić się z pracownikiem,traktując go jako inwestycję i wiedząc że pracownik taki nie zostawi firmy w potrzebie a w Polsce z tego sobie nie zdają sprawy.Np.Henry Ford w czasie gdy inne firmy zwalniały ludzi z powodu recesji dał swoim robotnikom 100 % podwyżki,dzięki temu mógł wybierać najlepszych.U nas ludzi się uczy żeby oszczędzać,ale nie uczy się tego że oszczędność to nie zawsze to że dzisiaj mamy więcej w kieszeni a przeważnie rozwój i dobra inwestycja,brak po prostu myślenia na przód,liczy się tylko dzisiaj.
A propos Forda, dawniej (ale nie tak dawno) w dobrych firmach właściciel potrafił więcej i pracował więcej niż jego pracownicy kosztem rodziny czy odpoczynku. Dziś kierownictwo w tzw. korporacjach to zgraja cwaniaków, która byle szybko i czyimś kosztem chce się dorobić, nic sobą nie reprezentując maskują swoją indolencję butą, agresją i brakiem szacunku do ludzi. Takich też zatrudniają HR-owców
Pewnie, że znalazł chętną za 500 zł w Kancelarii i w pewnym stopniu nie dziwię się. Dziewczyna pewnie chciała zdobyć doświadczenie i być aktywna na rynku pracy. Nie sądzę, aby tam pracowała do emerytury, tylko z założenia na jakiś czas. I prawdopodobnie to jej się w dłuższej perspektywie opłaci. NIE jest to normalna sytuacja i jest to wyzysk, ale będąc bezrobotną bez specjalnego doświadczenia i wykształcenia też bym się pewnie na to zdecydowała (na jakiś czas).
Zdziwione są bo albo nie czytają,albo wysyłają z automatu aplikacje,bo wysyłają kilka dziennie a i tak nikt nie odpowiada.Wśród pracodawców też zdarzają się ludzie niesłowni,kombinatorzy,oszuści itd.Nie jest to zależne od zawodu czy statusu osoby.Ja też dzisiaj zarabiam mniej niż kiedyś, ale absolutnie nie narzekam, bo moim najważniejszym kryterium nie są pieniądze,a atmosfera w pracy, ludzie z którymi pracuję, pieniądze są na dalszym miejscu. Dziwne jest to,że właśnie tak jak Pani pisze przeważnie są to młodzi ludzie.Być może przyczyna tkwi w wyrobieniu postawy,a to kwestia wychowania.
Art-> zgadzam się z Tobą, ludziom młodszym brakuje pokory, chcą zysków bez pracy
Pamiętam jak sama zaczynałam swoje życie zawodowe, przyjechałam z małego miasteczka i wysyłałam po 30 aplikacji dziennie, 2 rozmowy dziennie, list motywacyjny każdy napisany pod firmę, a i tak zajęło mi 2 miesiące by zdobyć pracę do której dojeżdżałam godzinę, wstawałam o 5:00 a wracałam do domu po 18:00, zarabiałam 800zł ... co najważniejsze w tej historii, dzięki tej firmie zdobyłam doświadczenie, które pozwoliło mi ubiegać się o dużo lepszą pracę i wyższy standard życia
Dziś ludzie nie cenią żadnej pracy, a ja szanuję i ulotkarza i Panią w fast foodzie, bo Ci ludzie szanują wartość zarobionej złotówki
Pamiętam jak sama zaczynałam swoje życie zawodowe, przyjechałam z małego miasteczka i wysyłałam po 30 aplikacji dziennie, 2 rozmowy dziennie, list motywacyjny każdy napisany pod firmę, a i tak zajęło mi 2 miesiące by zdobyć pracę do której dojeżdżałam godzinę, wstawałam o 5:00 a wracałam do domu po 18:00, zarabiałam 800zł ... co najważniejsze w tej historii, dzięki tej firmie zdobyłam doświadczenie, które pozwoliło mi ubiegać się o dużo lepszą pracę i wyższy standard życia
Dziś ludzie nie cenią żadnej pracy, a ja szanuję i ulotkarza i Panią w fast foodzie, bo Ci ludzie szanują wartość zarobionej złotówki
"..jeśli wymagasz zacznij najpierw wymagać od siebie"
A możesz nam Elżbieto powiedziec w takim razie,
w nawiązaniu do powyższego, zacytowaneego fragmentu,
dlaczego nie dbacie o swój wizerunek oraz macie
jako pracodawcy i reprezentanci HR-u problem
z profesjonalizmem, który objawia się w ten oto
sposób, że na zakonczenie rozmowy informujecie,
że odpowiedzi zwrotnej udzielicie w ciągu,
np. do końca danego tygodnia.
Koniec tygodnia "jest", a odpowiedzi brak...
W kolejnym/nowym brak oddzewu.
Jak kandydaci mają odebrać takie zachowanie ?
ps.
Bo do innym kwestii, związanych z dokumentem C.V.,
nie wnosimy zastrzeżeń.
A możesz nam Elżbieto powiedziec w takim razie,
w nawiązaniu do powyższego, zacytowaneego fragmentu,
dlaczego nie dbacie o swój wizerunek oraz macie
jako pracodawcy i reprezentanci HR-u problem
z profesjonalizmem, który objawia się w ten oto
sposób, że na zakonczenie rozmowy informujecie,
że odpowiedzi zwrotnej udzielicie w ciągu,
np. do końca danego tygodnia.
Koniec tygodnia "jest", a odpowiedzi brak...
W kolejnym/nowym brak oddzewu.
Jak kandydaci mają odebrać takie zachowanie ?
ps.
Bo do innym kwestii, związanych z dokumentem C.V.,
nie wnosimy zastrzeżeń.
ELA powołujesz sie na przypadki ekstremalne .
1a. na co komu moje zdjęcie ??? co zamieścisz na fejsie ??? czy zatweetujesz ??? zrobisz ankete na nk ??? - tak naprawdę ZDJĘCIE nie jest do niczego potrzebne , chyba ze przeprowadza sie rekrutacje do agencji towarzyskiej .
1b. zweryfikujesz kiedy przyjdzie na to pora , do umieszcania szcegolow jest ankieta personalna
1c. dane powinny byc w nagłówku , skoro powolujesz sie na rekrutacje przez net , to na jakiego grzyba ci adres i dokładne dane ,jak sie zalapie to dostaniesz dokladne dane w ANKIECIE PERSONALNEJ , ty tez podajesz tylko emaila , a nie pełne dane .
1d. na co ci moje zainteresowania ??? do pracy sie nie przydadzą - NIE OCENIAJ po pozorach . Bzdura z wyróżnianiem sie pracowników ( przeczytaj sama co napisalas na koniec "wygorowane oczekiwania ") , co szukasz kandydatów do umówienia sie ???
2.zacznij robic za wrozke . osoba ambitna nie zgodzi sie na nic jezeli praca nie spełnia oczekiwania - jestem fachowcem cenie sie .skoro masz mierna oferte zatrudnienia to sie i tacy ludzie do ciebie zglaszaja .
NIE UPIERAJ SIE PRZY TYCH DANYCH OSOBOWYCH skoro sama przedstawiasz sie iksinska@costam.pl -tez bym nie podał , bo niewiadomo co potem z tymi danymi zrobicie .
3.co mam wiedzieć o firmie ,skoro tam nie pracuje .poto jest okres probny zeby sie tego dowiedziec .
- obowiazki sa zawarte w umowie o prace !!!!!! niema domyślnych obowiązków - to jest nadużycie
- poco ci to samo opowiadac co masz juz na papierze , jak chcesz sie czegoś więcej dowiedzieć PYTAJ - takie tanie sztuczki psychologiczne to na II roku psychologi podaja
- co to znaczy wygórowane oczekiwania ??? DO PRACY IDE PO TO ŻEBY ZAROBIĆ NA ZYCIE I UTRZYMANIE , a nie pracować dla samego pracowania .
- rynek pracy jest taki ze przemądrzali HRowcy nie podaja wysokości wynagrodzenia w ogłoszeniach , spodziewają sie ze przyjdzie jasnowidz , wolontariusz z 10 letnim doświadczeniem ktory zamiast 8 godzn dziennie bedzie 12 godzin , z niedzielami i świętami , nie pisze juz o zakresie obowiazkow ( tu dopiero mozna puscic wodze fantazji )
mam nadzieje ze chociaz jeden HRowiec zda sobie sprawe do jkich patologi sie dopuszczacie w trakcie rekrutacji oraz jak wiele energi marnujecie nato zeby pokazac jak bardzo jesteście "potrzebni
1a. na co komu moje zdjęcie ??? co zamieścisz na fejsie ??? czy zatweetujesz ??? zrobisz ankete na nk ??? - tak naprawdę ZDJĘCIE nie jest do niczego potrzebne , chyba ze przeprowadza sie rekrutacje do agencji towarzyskiej .
1b. zweryfikujesz kiedy przyjdzie na to pora , do umieszcania szcegolow jest ankieta personalna
1c. dane powinny byc w nagłówku , skoro powolujesz sie na rekrutacje przez net , to na jakiego grzyba ci adres i dokładne dane ,jak sie zalapie to dostaniesz dokladne dane w ANKIECIE PERSONALNEJ , ty tez podajesz tylko emaila , a nie pełne dane .
1d. na co ci moje zainteresowania ??? do pracy sie nie przydadzą - NIE OCENIAJ po pozorach . Bzdura z wyróżnianiem sie pracowników ( przeczytaj sama co napisalas na koniec "wygorowane oczekiwania ") , co szukasz kandydatów do umówienia sie ???
2.zacznij robic za wrozke . osoba ambitna nie zgodzi sie na nic jezeli praca nie spełnia oczekiwania - jestem fachowcem cenie sie .skoro masz mierna oferte zatrudnienia to sie i tacy ludzie do ciebie zglaszaja .
NIE UPIERAJ SIE PRZY TYCH DANYCH OSOBOWYCH skoro sama przedstawiasz sie iksinska@costam.pl -tez bym nie podał , bo niewiadomo co potem z tymi danymi zrobicie .
3.co mam wiedzieć o firmie ,skoro tam nie pracuje .poto jest okres probny zeby sie tego dowiedziec .
- obowiazki sa zawarte w umowie o prace !!!!!! niema domyślnych obowiązków - to jest nadużycie
- poco ci to samo opowiadac co masz juz na papierze , jak chcesz sie czegoś więcej dowiedzieć PYTAJ - takie tanie sztuczki psychologiczne to na II roku psychologi podaja
- co to znaczy wygórowane oczekiwania ??? DO PRACY IDE PO TO ŻEBY ZAROBIĆ NA ZYCIE I UTRZYMANIE , a nie pracować dla samego pracowania .
- rynek pracy jest taki ze przemądrzali HRowcy nie podaja wysokości wynagrodzenia w ogłoszeniach , spodziewają sie ze przyjdzie jasnowidz , wolontariusz z 10 letnim doświadczeniem ktory zamiast 8 godzn dziennie bedzie 12 godzin , z niedzielami i świętami , nie pisze juz o zakresie obowiazkow ( tu dopiero mozna puscic wodze fantazji )
mam nadzieje ze chociaz jeden HRowiec zda sobie sprawe do jkich patologi sie dopuszczacie w trakcie rekrutacji oraz jak wiele energi marnujecie nato zeby pokazac jak bardzo jesteście "potrzebni
ELA nie każdy ma ustawionych rodziców żeby mogl sobie pozwolić na zarabianie 800 zl miesięcznie , będąc osoba przyjezdna w trójmieście ( wynajecie mieszkania-nory 1100 zl/miesac , pokoj 300-400 zl/miesac ) . niekazdy chce poświecić cale swoje zycie jakiej FIRMIE , poco , po to by prezes jezdzil Porszakiem lub spędzał wakacje w Australii ???
Ci młodzi roszczeniowi myślę, że już wybrali swój rozwój
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rekordowy-sierpien-gdanskiego-lotniska-n72314.html
Dla pani Eli proponuję przeżyć za 1kpln, był chyba jakiś polityk który chciał za podobną kwotę przeżyć :)
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rekordowy-sierpien-gdanskiego-lotniska-n72314.html
Dla pani Eli proponuję przeżyć za 1kpln, był chyba jakiś polityk który chciał za podobną kwotę przeżyć :)
nie mam zdjęcia w cv. bo na zdjęciach wypadam tragicznie, dużo lepiej prezentuję się na żywo, to po 1.
po 2., czy naprawdę liczy się to, czy mam piękną twarz? jeśli znam języki, mam doświadczenie itd. ale jestem brzydka to mam się powiesić, bo i tak nie znajdę pracy?
zainteresowania - mam, różne. kiedyś kilka razy jechałam konno - rodzice płacili. podobało mi się, chciałabym jeździć, chętnie wpisałabym to w zainteresowania w cv. i tu pojawia się problem - jestem bezrobotna, więc nie stać mnie na jazdę konno. a skoro mnie nie stać i od kilku lat nie jeżdżę, to czy jest sens wpisywać to w zainteresowania? w razie gdybym została o to zapytana, niewiele będę umiała na ten temat powiedzieć, bo nie jeżdżę.
po 2., czy naprawdę liczy się to, czy mam piękną twarz? jeśli znam języki, mam doświadczenie itd. ale jestem brzydka to mam się powiesić, bo i tak nie znajdę pracy?
zainteresowania - mam, różne. kiedyś kilka razy jechałam konno - rodzice płacili. podobało mi się, chciałabym jeździć, chętnie wpisałabym to w zainteresowania w cv. i tu pojawia się problem - jestem bezrobotna, więc nie stać mnie na jazdę konno. a skoro mnie nie stać i od kilku lat nie jeżdżę, to czy jest sens wpisywać to w zainteresowania? w razie gdybym została o to zapytana, niewiele będę umiała na ten temat powiedzieć, bo nie jeżdżę.
Autorko, czy byłaby szansa na jakiś prywatny kontakt do Ciebie ?
W swoim CV usunęłam rubrykę "Zainteresowania", bo nie chciałam zwiększać jego objętości poza jedną stronę A4 (czcionka o rozmiarze 10). Może warto jednak coś dodać, zmniejszając nieco wielkość czcionki ? Moje zainteresowania nie są jednak specjalnie fascynujące, więc mojej osoby w oczach pracodawcy raczej nie uatrakcyjnią.
Co w sytuacji, gdy jesteśmy zatrudniani bez umowy ? Usunęłam ze swojej aplikacji nazwę firmy z tego właśnie powodu, nie chcąc przysparzać obecnemu pracodawcy ewentualnych problemów.
Będę wdzięczna za wskazówki.
Pozdrawiam,
Daria
W swoim CV usunęłam rubrykę "Zainteresowania", bo nie chciałam zwiększać jego objętości poza jedną stronę A4 (czcionka o rozmiarze 10). Może warto jednak coś dodać, zmniejszając nieco wielkość czcionki ? Moje zainteresowania nie są jednak specjalnie fascynujące, więc mojej osoby w oczach pracodawcy raczej nie uatrakcyjnią.
Co w sytuacji, gdy jesteśmy zatrudniani bez umowy ? Usunęłam ze swojej aplikacji nazwę firmy z tego właśnie powodu, nie chcąc przysparzać obecnemu pracodawcy ewentualnych problemów.
Będę wdzięczna za wskazówki.
Pozdrawiam,
Daria
Tu możesz sporo poczytać, wysłać swoją wersję CV, poprawią, uzupełnią, co tam jeszcze będziesz chciała:
http://zielonalinia.gov.pl/default.aspx?docid=27375
Powodzenia!
http://zielonalinia.gov.pl/default.aspx?docid=27375
Powodzenia!
"Idziesz na rozmowę i....
- nie wiesz nic o firmie
- nie wiesz co może należeć do twoich obowiązków
- nie potrafisz składnie opowiedzieć o sobie mając CV przed nosem
- masz wygórowane oczekiwania, nieadekwatne do stanowiska na jakie aplikujesz
- nie znasz rynku pracy"
To zacznij w ogloszeniu dodawac takie rzeczy, a nie pier*olic farmazony o "mlodej i dynamicznej atmosferze". Jak widze/alem po drugiej stronie biurka takie niunie z zeszycikiem, to wiem ze mam do czynienia z zzl'owa kretynka(em), a nie profesjonalista od kadr.
- nie wiesz nic o firmie
- nie wiesz co może należeć do twoich obowiązków
- nie potrafisz składnie opowiedzieć o sobie mając CV przed nosem
- masz wygórowane oczekiwania, nieadekwatne do stanowiska na jakie aplikujesz
- nie znasz rynku pracy"
To zacznij w ogloszeniu dodawac takie rzeczy, a nie pier*olic farmazony o "mlodej i dynamicznej atmosferze". Jak widze/alem po drugiej stronie biurka takie niunie z zeszycikiem, to wiem ze mam do czynienia z zzl'owa kretynka(em), a nie profesjonalista od kadr.
"BRAK NAZW FIRM LUB DAT ZATRUDNIENIA (tajniacy muszą pilnować danych swoich pracodawców... KGB, CIA, itd)
PRZYKŁAD: Sklep odzieżowy
O CZYM TO ŚWIADCZY: że bez względu na to gdzie pracujesz nic z pracy nie wynosisz, żadnej wiedzy, ponieważ uważasz, że jeśli pracujesz u "Pani Krysi" to jej sklep nie jest wart wpisania w CV, a jej działalność gospodarcza jest mało wartościowa, a co za tym idzie i twoja praca"
Szczerze? To się nie dziwię...i nie chodzi tutaj o ochronę danych pracodawcy. Podam przykład: jednocześnie pracowałam (chciałam zmienić pracę) i aplikowałam do małej firmy. Wpisałam adres i nazwę firmy w której chwili obecnej pracowałam. Dostałam telefon i zaproszenie na rozmowę. Przychodzę w następny dzień do swojej firmy i koledzy z pracy pytają mnie kiedy idę na rozmowę. Dowiaduję się również od kolegi (okazało się znajomego znajomej tamtej osoby która do mnie dzwoniła), że proszono go o opinie na mój temat. Ostatecznie przeszłam do tej drugiej firmy, ale co by było gdybym nie była zadowolona z rozmowy kwalifikacyjnej? W swojej poprzedniej pracy byłabym spalona...Drodzy rekruterzy, trochę poufności...przynajmniej do czasu rozmowy...Obecnie nie wpisałabym już ostatniego miejsca zatrudnienia
PRZYKŁAD: Sklep odzieżowy
O CZYM TO ŚWIADCZY: że bez względu na to gdzie pracujesz nic z pracy nie wynosisz, żadnej wiedzy, ponieważ uważasz, że jeśli pracujesz u "Pani Krysi" to jej sklep nie jest wart wpisania w CV, a jej działalność gospodarcza jest mało wartościowa, a co za tym idzie i twoja praca"
Szczerze? To się nie dziwię...i nie chodzi tutaj o ochronę danych pracodawcy. Podam przykład: jednocześnie pracowałam (chciałam zmienić pracę) i aplikowałam do małej firmy. Wpisałam adres i nazwę firmy w której chwili obecnej pracowałam. Dostałam telefon i zaproszenie na rozmowę. Przychodzę w następny dzień do swojej firmy i koledzy z pracy pytają mnie kiedy idę na rozmowę. Dowiaduję się również od kolegi (okazało się znajomego znajomej tamtej osoby która do mnie dzwoniła), że proszono go o opinie na mój temat. Ostatecznie przeszłam do tej drugiej firmy, ale co by było gdybym nie była zadowolona z rozmowy kwalifikacyjnej? W swojej poprzedniej pracy byłabym spalona...Drodzy rekruterzy, trochę poufności...przynajmniej do czasu rozmowy...Obecnie nie wpisałabym już ostatniego miejsca zatrudnienia
BRAK ZDJĘCIA (pewnie jestem zboczeńcem i straszne rzeczy robię z tymi zdjęciami): zdjęcie pozwala ocenić czy aplikantowi zależy na dobrym wizerunku, głównie chodzi o stanowiska które wymagają kontaktu z klientem
No już to widzę dość często, oferta pracy dla elektryków czy innych gdzie ludzie muszą anginać ostro, a oni CV = e tam ten kraj to jedna wiewlka lipa
No już to widzę dość często, oferta pracy dla elektryków czy innych gdzie ludzie muszą anginać ostro, a oni CV = e tam ten kraj to jedna wiewlka lipa
Ela, przepisałaś parę porad z "Jak napisać CV" kupionego w antykwariacie żeby zabłysnąć na forum "dobrą" poradą? Nie zastanowiło cię co jest powodem, że ludzie wysyłają niekompletne wg ciebie CV? Skoro jesteś profesjonalistką odpowiesz sobie bez trudu. Sami przecież radzicie na kursach pisania CV żeby niewygodnych danych nie umieszczać - pisać pod konkretną ofertę pracy. Tym którym zależy na pracy na pewno znajdą sposób żeby napisać przyzwoite CV, nie koniecznie wg kanonów HR-owych. Pomijam oczywiście ignorantów którym bogaci rodzice nagle kazali poszukać pracy albo analfabetów (choć ci ostatni jeśli poważnie traktują poszukiwanie pracy poproszą o napisanie).
Twoje porady są odpowiedziami na pytanie czemu ludzie tak właśnie piszą swoje CV.
Twoje porady są odpowiedziami na pytanie czemu ludzie tak właśnie piszą swoje CV.
Niech zgadnę autorka tego postu w punkcie zainteresowania ma czytanie "Mein Kampf", wąchanie kleju i nienawiść do ludzkości i leczenie swych kompleksów.
Prowadzę rekrutacje dla pewnego dużego holdingu, i jak widzę brednie które ludzie piszą w podaniach w tym punkcie to ręce mi opadają, ten punkt jest po prostu żywcem skopiowany ze wzorców tak zwanych kapitalistycznych krajów i dawniej specjalnie powstawały jakieś luby pracy i inne ciekawostki jakoby pozwalające na rozwój pasji... a wyglądało to tak że ludzie się spotykali i pili.
"a) BRAK ZDJĘCIA (pewnie jestem zboczeńcem i straszne rzeczy robię z tymi zdjęciami): zdjęcie pozwala ocenić czy aplikantowi zależy na dobrym wizerunku, głównie chodzi o stanowiska które wymagają kontaktu z klientem
PRZYKŁAD: dostałam CV ze zdjęciem całej sylwetki dziewczyny w "wygiętej pozie" (chyba miało być sexy), zdjęcie było zrobione w pokoju, w jednym rogu zaobserwowałam kuwetę, a w drugim puszkę po piwie
O CZYM TO ŚWIADCZY:
- o tym że dziewczyna nie ma opanowanych umiejętności z obsługi komputera (np. paint, aby wykadrować samą twarz)
- o tym, że szuka "łatwej pracy" bo wyżej ceni swoją sylwetkę niż umiejętności zawarte w CV
Dobre zdjęcie to takie które ukazuje samą twarz, tzw. zdjęcie do dokumentów, można zrobić je samemu ustawiając się na tle ściany, albo poprosić koleżankę, ładnie się ustawić i wrzucić do komputera- liczą się chęci i nie trzeba dodatkowych kosztów prócz czasu!"
Czy ty kobieto chociaż przeczytałaś co napisałaś przed publikacją ? Takich bzdur o fotkach i paincie już dawno nie czytałem! Profesjonalne CV zwłaszcza business nie zawiera fotek! Chyba że to résumé aktora które się robi na wielkiej fotce. Logiczne jest że jak pracodawca chce czyjąś fotkę, to pisze to w ogłoszeniu.
Jak słyszę/czytam takie nazistowskie wypowiedzi specek od HR którym to tatuś za studia płaci bo "coś córcia robić musi, zrobi sie z niej kadrową to do niczego się nie nadaje, nawet do fizycznej pracy i se w życiu nie poradzi" to przestaję się dziwić dla czego tak tutaj wygląda i dla czego ludzie tak tłumnie migrują...
Pracodawce interesuje obecnie tylko stopień wydajności do tego jak mało weźmie pracownik, nic więcej, przy odrobinie szczęścia może traficie kiedyś w życiu na uczciwego pracodawce, reszta nie, a najgorsze że większość nawet nie będzie miała szansy na sprawdzenie tego bo w 1 kolejności trafią na taką spec Elcię, która wszystkie rozumy pozjadała, i kocha odbijać swoje liczne kompleksy niszcząc ludzkie nadzieje, ale robi to tylko dla tego bo tak mocno w d*pę szefa wchodzi że jak by ten się nagle zatrzymał to tatuś by na operacje noska musiał jeszcze uciułać.
Pozdrawiam i życzę na waszych drogach życia jak najmniej takich speców od HR
Prowadzę rekrutacje dla pewnego dużego holdingu, i jak widzę brednie które ludzie piszą w podaniach w tym punkcie to ręce mi opadają, ten punkt jest po prostu żywcem skopiowany ze wzorców tak zwanych kapitalistycznych krajów i dawniej specjalnie powstawały jakieś luby pracy i inne ciekawostki jakoby pozwalające na rozwój pasji... a wyglądało to tak że ludzie się spotykali i pili.
"a) BRAK ZDJĘCIA (pewnie jestem zboczeńcem i straszne rzeczy robię z tymi zdjęciami): zdjęcie pozwala ocenić czy aplikantowi zależy na dobrym wizerunku, głównie chodzi o stanowiska które wymagają kontaktu z klientem
PRZYKŁAD: dostałam CV ze zdjęciem całej sylwetki dziewczyny w "wygiętej pozie" (chyba miało być sexy), zdjęcie było zrobione w pokoju, w jednym rogu zaobserwowałam kuwetę, a w drugim puszkę po piwie
O CZYM TO ŚWIADCZY:
- o tym że dziewczyna nie ma opanowanych umiejętności z obsługi komputera (np. paint, aby wykadrować samą twarz)
- o tym, że szuka "łatwej pracy" bo wyżej ceni swoją sylwetkę niż umiejętności zawarte w CV
Dobre zdjęcie to takie które ukazuje samą twarz, tzw. zdjęcie do dokumentów, można zrobić je samemu ustawiając się na tle ściany, albo poprosić koleżankę, ładnie się ustawić i wrzucić do komputera- liczą się chęci i nie trzeba dodatkowych kosztów prócz czasu!"
Czy ty kobieto chociaż przeczytałaś co napisałaś przed publikacją ? Takich bzdur o fotkach i paincie już dawno nie czytałem! Profesjonalne CV zwłaszcza business nie zawiera fotek! Chyba że to résumé aktora które się robi na wielkiej fotce. Logiczne jest że jak pracodawca chce czyjąś fotkę, to pisze to w ogłoszeniu.
Jak słyszę/czytam takie nazistowskie wypowiedzi specek od HR którym to tatuś za studia płaci bo "coś córcia robić musi, zrobi sie z niej kadrową to do niczego się nie nadaje, nawet do fizycznej pracy i se w życiu nie poradzi" to przestaję się dziwić dla czego tak tutaj wygląda i dla czego ludzie tak tłumnie migrują...
Pracodawce interesuje obecnie tylko stopień wydajności do tego jak mało weźmie pracownik, nic więcej, przy odrobinie szczęścia może traficie kiedyś w życiu na uczciwego pracodawce, reszta nie, a najgorsze że większość nawet nie będzie miała szansy na sprawdzenie tego bo w 1 kolejności trafią na taką spec Elcię, która wszystkie rozumy pozjadała, i kocha odbijać swoje liczne kompleksy niszcząc ludzkie nadzieje, ale robi to tylko dla tego bo tak mocno w d*pę szefa wchodzi że jak by ten się nagle zatrzymał to tatuś by na operacje noska musiał jeszcze uciułać.
Pozdrawiam i życzę na waszych drogach życia jak najmniej takich speców od HR
Pracuję w HR i uważam za niedopuszczalne oczekiwanie od kandydata załączania zdjęcia do CV. Jeżeli ktoś chce zamieścić zdjęcie, jego sprawa, natomiast to co Pani pisze jest po prostu karygodne. Czy zajmuje się Pani rekrutacją w agencji modelek? Bo tylko to usprawiedliwia oczekiwanie przesłania zdjęcia. Zdarzają się różni kandydaci, tak jak zdarzają się różni rekruterzy, Pani zjadła wszystkie rozumy, a czy Pani ma chociaż pojęcie o kompetencjach jakie są wymagane na dane stanowisko? Radzę pamiętać o tym, że kompetencje są kluczowe, nawet jeśli kandydat przyjdzie na rozmowę w koszuli w palemki, a w CV zamieści zdjęcie z chomikiem. Pracuje Pani "ku chwale" firmy, i to ona ma czerpać korzyść z pracownika, którego Pani zrekrutuje, a ten może nawet mieć dwie głowy. Proszę ugryźć się w palec, zanim zacznie Pani stukać w klawiaturę wypisując takie bzdury, pogłębiając już i tak wyjątkowo negatywną opinię n/t osób zajmujących się rekrutacją. Sądzę, że jest Pani świeżo po studiach lub w ich trakcie, a swój wywód opiera na doświadczeniach zdobytych podczas praktyk, prawdopodobnie w jednej z żenujących agencji pracy obecnych na naszym rynku.
~omatkoicórko masz 100% racji, dodam tylko, że najgorsze są te matoły z wypranymi mózgami, które naczytają się "amerykańskich" podręczników i wydaje im się, że "z klucza" są bogami z drugiej strony biurka - niczym "gwiazdy" celebryci są by być i już, a nie z jakiegoś powodu i w wyniku zasług, wiedzy, umiejętności.
Prawda jest taka, że szybko role mogą się odwrócić, a potem będzie szok, bo świat realny jest zupełnie inny aniżeli im się wydawało, z tym że zanim się zorientują to krwi napsują.
Barany, które udają mądrali, a sami nie mają zielonego pojęcia o firmie dla której prowadzą rekrutacje, wielcy mi spece z kartką w ręku i odfajkowujący pytania z ankiety przecież to nie jest wielka filozofia.
Bufony, którym wydaje się że zjadły wszystkie rozumy świata, a w sumie skończyli jakieś szkółki "od niczego", bo sami nie posiadają żadnych zainteresowań, hobby, umiejętności, tylko trzeba "coś" było skończyć. Panie "psycholożki", od siedmiu boleści, które ze swoim życiem nie potrafią dojść do ładu, ale oczywiście stworzone do analizowania osobowości innych...
Prawda jest taka, że szybko role mogą się odwrócić, a potem będzie szok, bo świat realny jest zupełnie inny aniżeli im się wydawało, z tym że zanim się zorientują to krwi napsują.
Barany, które udają mądrali, a sami nie mają zielonego pojęcia o firmie dla której prowadzą rekrutacje, wielcy mi spece z kartką w ręku i odfajkowujący pytania z ankiety przecież to nie jest wielka filozofia.
Bufony, którym wydaje się że zjadły wszystkie rozumy świata, a w sumie skończyli jakieś szkółki "od niczego", bo sami nie posiadają żadnych zainteresowań, hobby, umiejętności, tylko trzeba "coś" było skończyć. Panie "psycholożki", od siedmiu boleści, które ze swoim życiem nie potrafią dojść do ładu, ale oczywiście stworzone do analizowania osobowości innych...
Może to brutalne co teraz napiszę ale często zdarza mi się kłamać zarówno w cv jak i na rozmowie kwalifikacyjnej.
W cv kłamię w rubryce zaineresowania. Tu zazwyczaj puszczam wodze fantazji co bym robiła gdybym miała dużo wolnego czasu.
Osoba która spędza w pracy 8-10 godzin minimum, ma rodzinę i nie ma sprzątaczki i niani na etacie a do tego się systematycznie doszkala, zwyczajnie nie ma czasu na hobby. Doba ma tylko 24h.
Też nie umieszczam danych aktualnej firmy. Branża jest wąska i od razu by wiedzieli co i od kogo, a to bardzo negatywnie wpływa na atmosferę w bieżącej robocie. Niektórzy szefowie potrafią być bardzo mściwi.
A co do zdięcia, no cóż, z wiekiem coraz więcej obróbek wymaga.
Czasami przychodzą mi do firmy cv i ludzie mają zdjęcia wycięte z imienin u cioci, jedno półnagie, była focia z plaźy i jedna z lasu...już chyba lepiej bez.
A na rozmowach to niestety notorycznie mówię to co pracodawca chce usłyszeć, a co niekoniecznie jest zgodne z prawdą..
Notorycznie mnie pytają o stan cywilny (to ogłoszenie o pracę czy matrymonialne) o dzieci czy mam albo czy planuję ( caritas kurna się zgłasza) zdarzyło się pytanie o wyznanie i jedno o sympatie polityczne O_o serio, serio.... Dobrze że nie kazali zaświadczenia z parafii przynosić. Ale jaka firma takie pytania. Mało jest firm które sprawdzają umiejętności. Większość chyba zatrudnia "na gębę" mam takie wrażenie.
Inne znowu w drugą stronę przeginają? Ostatnio koleżanka aplikowała na asystentkę do biura. Etapów było 5! Nie na kierownika, na zwykłą asystentkę. Przeszła wszystkie etapy ale i tak zatrudnili kuzynkę prezesa :D
W cv kłamię w rubryce zaineresowania. Tu zazwyczaj puszczam wodze fantazji co bym robiła gdybym miała dużo wolnego czasu.
Osoba która spędza w pracy 8-10 godzin minimum, ma rodzinę i nie ma sprzątaczki i niani na etacie a do tego się systematycznie doszkala, zwyczajnie nie ma czasu na hobby. Doba ma tylko 24h.
Też nie umieszczam danych aktualnej firmy. Branża jest wąska i od razu by wiedzieli co i od kogo, a to bardzo negatywnie wpływa na atmosferę w bieżącej robocie. Niektórzy szefowie potrafią być bardzo mściwi.
A co do zdięcia, no cóż, z wiekiem coraz więcej obróbek wymaga.
Czasami przychodzą mi do firmy cv i ludzie mają zdjęcia wycięte z imienin u cioci, jedno półnagie, była focia z plaźy i jedna z lasu...już chyba lepiej bez.
A na rozmowach to niestety notorycznie mówię to co pracodawca chce usłyszeć, a co niekoniecznie jest zgodne z prawdą..
Notorycznie mnie pytają o stan cywilny (to ogłoszenie o pracę czy matrymonialne) o dzieci czy mam albo czy planuję ( caritas kurna się zgłasza) zdarzyło się pytanie o wyznanie i jedno o sympatie polityczne O_o serio, serio.... Dobrze że nie kazali zaświadczenia z parafii przynosić. Ale jaka firma takie pytania. Mało jest firm które sprawdzają umiejętności. Większość chyba zatrudnia "na gębę" mam takie wrażenie.
Inne znowu w drugą stronę przeginają? Ostatnio koleżanka aplikowała na asystentkę do biura. Etapów było 5! Nie na kierownika, na zwykłą asystentkę. Przeszła wszystkie etapy ale i tak zatrudnili kuzynkę prezesa :D