Widok

PRACA W KFC...

PYTALI MNIE SIĘ NAJPIERW CZY JESTEM NIEPEŁNOSPRAWNA ALBO CZY SIĘ UCZĘ JA NA NO ŻE UCZĘ SIĘ ZAOCZNIE A POTEM KOBIETA SIĘ ZAPYTAŁA JAKĄ STAWKĘ OCZEKUJE...1.200 TO ZA DUŻO NO CO ZA PO....NY KRAJ NAJLEPIEJ ZAP..... ZA 800ZŁ MIESIĘCZNIE
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1
Trzeba być niepełnosprawnym, ale na umyśle, aby pracować za takie pieniądze.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 1
albo być frajerem
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 1
JEB.C KFC
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 1
a te 800 to połowa etatu czy 1/4>
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
tam na początek wychodzi jakoś 5-6 zł na rękę za godzinę, potem niecałą zł więcej... porażka
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 2
jakieś błedne dane, ja pracuję w sopocie w KFC i płacą mi zdeczko więcej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
tak mi powiedzieli na rozmowie kwalifikacyjnej, 7 brutto minus za ubranie...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chyba plus za ubranie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Właśnie minus, bo dostajesz od nich ubranie i musisz za to płacić, przynajmniej tak to zrozumiałam. Zapytałam również ile wychodzi w takim razie na rękę, to laska nie potrafiła dokładnie określić i powiedziała 5-6 zł na godzinę.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie powiedziano, że otrzymuje się 0,70zł/h, jako dodatek za pranie stroju roboczego. W McDonald's jest tak samo, tyle, że stawka była trochę mniejsza.
Czyli, np. zarabiasz 8 zł brutto/h, odliczasz podatek: wychodzi ok 6 zł/h. Do tego doliczasz 0,70 zł i wychodzi, że za godzinę pracy dostajesz na rękę 6,70 zł.
Pierwszy raz słyszę, żeby w KFC kazali dopłacać sobie za strój roboczy...

Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
za ta kase niech robi sama
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
pie......lona polska banda wysyskiwaczy każdy polak chce cie wykorzystac do dna ja robie w budowlance mam wlasna dzialalnosc zrobilem robote za 7tys i czekam na kase 2 miesiac a podwykonawca na naszej klasie pokazyje jaki to ma dworek w łąckiej banda......
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zresztą wystarczy spojrzeć tam na pracowników , jak niewolnicy którzy muszą robić dobrą minę do złej gry .tu obsługujesz klientów a tam szybko tych co podjeżdzają autami .Ja to bym do wariatkowa trafiła albo zaczęła być wulgarna;p zresztą jak mozna się czuć docenianym za takie pieniądze??? SYF TFU
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
To i tak jakby nie patrzeć pensja głodowa. Ta praca dobra jest może dla jakiegoś ucznia/studenta, który chce sobie dorobić. Człowiek posiadający własną rodzinę na utrzymaniu powinien unikać takiej pracy jak ognia :(
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
może coś pokręciłam, ale na bank na początek nie dostaje się 8 zł brutto, tylko mniej i laska wyraźnie powiedziała, że wychodzi na czystko 5-6 zł na początek, potem ciut więcej... a praca nie oszukujmy się łatwa nie jest.
W sumie to cieszę się, że tam mnie nie chcieli, bo trafiło mi się coś znacznie lepszego :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Masz słuszność. Ja pracowałem kilka dni w kfc gruba kaśka w warszawie (przy placu bankowym). Wysłałem cv chyba we wtorek, a nastepnego dnia dostałem wiadomość, że mam sie głosić na szkolenie bhp. Miałem przyjść na "rozmowę" w poniedziałek. Poszedłem na to szkolenie, później na "rozmowe". Na panią "kierowniczkę" MARTĘ czekałem z 40 min. Wtedy popełniłem błąd, bo trzeba było odejsć albo jej zwrócić uwagę, że to niekulturalne. Wtedy przypomniałem sobie komentarz mojego kolegi dt. bab z dziekanatu, że trzeba poczekać, żeby sie mogły dowartościować. Ale i tak się okazało, że pani "kierowniczka" nie ma jakoby druku i muszę przyjść kiedy indziej. Nie rozumiem po co mi kazała przyjść. ale nieważne. Do podpisania dostałem umowę, w której nie było podanej stawki. Umowa była na dwa miesiace. Później się okazało, że dostaję 6.40 brutto!!! Gdybym wiedział, to bym tej pracy nie zaczynał. To "szkolenie" miało trwać dwa miesiące. Praca nie była łatwa, a za te pieniądze to zwykły wyzysk. Po kilku dniach pracy poczułem się źle. Przez trzy dni miałem biegunkę. Chciałem ich poinformować, że nie przyjdę, ale nie mogłem znaleść numeru. W internecie na ich stronie jest numer do leclerca. Napisałem maila, że nie przyjdę ( a miałem przyjść na 15.00). Kiedy mi przechodziło zapytałem kiedy mam przyjść, bo nie znałem grafiku. Otrzymałem odpowiedż, że na 8.00. To przyszedłem. Okazało się, że moja karta nie działa. Kazano mi poczekać na MARTĘ (którą gorąco pozdrawiam). Potraktowano mnie tak, jak przy przyjmowaniu: na paniusię czekałem ponad godzinę i sie dowiedziałem, że nie pracuję i że mam uprać te ich szmaty. Nie przejąłem sie tym, chociaż nie wiedziałem, że taką politykę prowadzą w tak beznadziejnej pracy. Z racji tego, że ta umowa była podpisana na czas określony odmówiono mi rejestracji w Urzędzie Pracy, ponieważ nie miałem takiego oświadczenia, a które powinny mi wydać w dniu zwolnienia, do czego zobowiązuje Kodeks Pracy. Udałem się do restauracji KFC Gruba Kaśka i poprosiłem ponownie o to zaświadczenie informując, że złamały prawo. Jednak panie kierowniczki- MARTA i EWA ponownie odmówiły mi jego wydania, chociaż jego napisanie zajęłoby kilka minut. Między innymi straszono mnie ochroną (trzeba było zadzwonić na policje) i kazano poczytać Kodeks Pracy. Po wykonaniu przez te panie jakiegoś telefonu otrzymałem informację, że będę mógł odebrać to zaświadczenie za kilka dnia. Ponieważ wyszło na jaw, że te kierowniczki są niekompetentne, te dwie paniusie wpadły w szał, o którym nie chce mi się pisać. Ponieważ widziałem jak w tym zakładzie traktuje się pracowników pojechałem po dokument tydzień później od dnia, kiedy mi obiecano. Otrzymałem informację, że dokumentu nie otrzymam. Wysłałem polecony i poprosiłem o nie pisemnie. Po kilku dniach MARTA zadzwoniła i powiedziała, że mogę odebrać dokument. Pojechałem tam, dostałem, a na odchodnym MARTA nazwała mnie chamem. Ja powiedziałem: "Wiesz o co chodzi? Po długich latach pracy w tym syfie ktoś cię zrobił kierowniczką i tobie teraz odbiło w główce. A jesteś niekompetentną osobą, która nie powinna tutaj pracować" . "Kierowniczka" MARTA powiedziała, że nie umiem zrobić frytek i rąbnęła tak drzwiami, że się futryna zatrzęsła. Dlatego wolę nie mówic ludziom prawdy. Papier dostałem po miesiącu i nigdy nie zroumiem dlaczego MARTA i EWA nie chciały mi tego wydać i tak się później wściekały. Ale mam dosyć tych dziadów. Pozdrowienia dla SEBASTIANA bezimiennego, MARTY i EWY. Wiedzą kto.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest tak,że nawet jeśli dadzą późnej wyższa stawkę to obetną godziny pracy w taki sposob, aby nie zarobić więcej niż na niższej stawce. Umowa niby jakiś tam cały etat, ale może być tak, że w grafiku będziecie 2 lub 3 razy w tygodniu, aby nie przekroczyć 1000 zł. I rozwiązanie umowy nigdy za obustronnym porozumieniem. NIGDY>
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
No to pięknie.. współczuję takiego przeżycia z tymi burakami..
Awans dostały zapewne z powodu,który podałeś.. Jakaś masakra..
Powodzenia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
skąd Wy te wszystkie informacje bierzecie? chyba to wynik złości, że nie przeszliście procesu rekrutacji i nie chcieli Was zatrudnić :) dajcie już spokój tym złośliwym i nieprawdziwym uwagom i weźcie się lepiej za SIEBIE ;) Pozdrawiam mimo wszystko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 12

Inne tematy z forum Praca

Własny start up (3 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was moze odwarzył sie na otwarcie własnego start upu? Na co przy czymś takim...

Praca K2 Dystrybucje (34 odpowiedzi)

Czy ktoś wie co to jest warto tam iść na rozmowę ?

agencja pracy no problem- praca za granica (4 odpowiedzi)

witam :) czy ktos pracował za granica przez agencję NO PROBLEM?

do góry