Widok
reklamacje rozpatruje rzeczoznawca i to on decyduje czy reklamacja bedzie rozpatrzona pozytywnie czy negatywnie .Nawet jesli ewidentnie widac bylo ,ze torebka nie podlega reklamacji to trzeba zachowac zimna krew i kulturalnie i rzeczowo wyjasnic sprawe klientce.Jesli klientka upiera sie przy swoim i jest niekulturalna nie zwalnia to kierownika od tego by byc grzecznym.Profesjonalista od poczatku do konca nie moze okazac sie chamem.
Po 1- nie odradzam tam pracy bo niby jak? po czym to wnioskujesz? Wyraźnie napisałam i to dwa razy,że o pracy nic nie wiem....
Po 2- reklamacja została przyjęta- kierownik nie ma tu nic do gadania czy ją przyjąć czy nie. Reklamacja nie została natomiast uwzględniona a ja po prostu chciałam się dowiedzieć dlaczego, bo wiadomo- torebki nie są tam tanie a moja nie nadaję się już do normalnego użytkowania ( popsuty zamek...) Pan kierownik nie potrafił odpowiedzieć na żadne moje pytanie, ile jest gwarancji, na co itp, był strasznie zdenerwowany, spakował mi torebkę do siatki i wręcz rzucił ją na mnie, odwrócił sie i poszedł. Ale oczywiście Kasiu uważasz, że to normalne zachowanie kierownika a ja oczerniam ludzi! Zarzucasz mi oczernianie ludzi a tak naprawdę Ty oczerniasz mnie.
Po 2- reklamacja została przyjęta- kierownik nie ma tu nic do gadania czy ją przyjąć czy nie. Reklamacja nie została natomiast uwzględniona a ja po prostu chciałam się dowiedzieć dlaczego, bo wiadomo- torebki nie są tam tanie a moja nie nadaję się już do normalnego użytkowania ( popsuty zamek...) Pan kierownik nie potrafił odpowiedzieć na żadne moje pytanie, ile jest gwarancji, na co itp, był strasznie zdenerwowany, spakował mi torebkę do siatki i wręcz rzucił ją na mnie, odwrócił sie i poszedł. Ale oczywiście Kasiu uważasz, że to normalne zachowanie kierownika a ja oczerniam ludzi! Zarzucasz mi oczernianie ludzi a tak naprawdę Ty oczerniasz mnie.
Powiem Ci dlaczego. Pracuję obok River Island w galerii w Lublinie. KAŻDY sklep wedle prawa ma obowiązek uwzględniać reklamacje bo w Polsce gwarancja na niemal każdy towar jest dwuletnia. Nam też firma każe mówić, że to rzeczoznawca ocenia, że coś się nie nadaje itd. Ale prawda jest taka, że po przyjęciu reklamacji rzeczy są odkładane i nigdzie nie wysyłane. to KIEROWNIK ocenia czy reklamacja jest uwzględniana czy nie. A w River nie uwzględniają żadnej bo firma wymaga tego z góry. Ale to nie powód, żeby zachowywać się grubiańsko, można tą informację przekazać delikatnie i kulturalnie a nie jak wymieniony przez Ciebie kierownik...
Ja wszystko opisałam na blogu odnośnie River Island - zapraszam!! :)
http://miniomki.pl/?p=2032
http://miniomki.pl/?p=2032