Widok
PRZEPROSINY PANA STARSZEGO
Najmocniej przepraszam Pana za ochlapanie na ul. Śląskiej nie było to w żadnym wypadku celowe, Pan stał przed przejściem a w zasadzie doszedł jak Ja dojeżdżałem, nie mogłem ominąć w żaden sposób bo by doszło do kolizji, hamowanie by nic nie dało. Więc z całego serca przepraszam.
więcej
więcej
Ujmę sprawę tak
Jako osoba wielokrotnie ochlapywana w drodze do pracy przez mijające mnie samochody (pracowałam jako asystentka w biurze zarządu, w Gdańsku, do pokonania od skm miałam osiedlową uliczkę, którą zawsze koło 8 i 16 gnali pracownicy samochodami) powiem, że ludzie, kierowcy są po prostu ślepi i często wyjątkowo bezczelni. Nie raz miałam ochlapany płaszcz, nogi bo ktoś się spieszył a na tej osiedlówce nie było nawet gdzie się schować. Ale jako pieszy i kierowca widzę niepokojącą tendencję - ludzie, niestety często strasi (w tym moi rodzice) podchodzą do samej krawędzi przejścia/chodnika w oczekiwaniu na zielone. Obserwuję to w mieście, często przy wyjątkowo ruchliwych i niebezpiecznych trasach. To bardzo ryzykowne, nie chodzi już o ochlapanie ale o możliwość utraty życia lub zdrowia. A co jeśli Taja osoba potknie się, zachwieje i upadnie wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu? Samochód nie zatrzyma się w sekundę
Mnie tez wielokrotnie ochlapali, często celowo przyspieszając
Staram się tego unikać, jednak jest kilka takich przejść, gdzie staje przy samej krawędzi. Po co? Żeby zdążyć je pokonać, zanim zmieni się światło. Niestety, szczególnie przy przejściach dwuetapowych często trzeba by biec, by zdążyć, bo to zielone dla kierowców ma priorytet i pali się bardzo długo. Ja jestem s tanie zdążyć, jeśli wystartuje od razu i szybkim krokiem przejdę, ale osoba starsza, z wózkiem, dzieckiem czy ciężkimi zakupami już nie. Kierowcy o tym nie myslą, zapominają tez, ze ten sam deszcz, który utrudnia im prowadzenie, bo zalewa szybę, gdy siedzą w wygodnym ciepłym samochodzie, stojącym na przejściu pieszym kapie na głowę. Moim zdaniem winny tu jest brak kultury na drodze - kierowcy są często podli także wobec innych kierowców - ale przede wszystkim brak empatii.