Wlasnie wrocilem z koncertu i co? No i porazka pod wzgledem publicznosci - bylo moze z 50 osob... Muzyka ciekawa ale to na pewno nie reggae... I jak mozna wziac 30 zeta za godzine grania... Ech... szkoda gadac...
"Od roots po funk, plus dziwny dub - tego można spodziewać się po najbliższych występach Pablopavo i Lou G. Key. Dużo improwizacji i nietypowe instrumentarium."
było, czy nie było? w info jest napisane wyraźnie, że to nie miał być stricte reggae koncert.