sor uck w Gdańsku o 12:47 zgłosiłem duszności i implant c1,c2 po czym praktycznie odpłynąłem po położeniu na łóżko. Ocknąłem sie o 15 czekałem do 17 prosząc o pomoc, o 18 jak chciałem wyjść i dostać wypis lekarz mnie wypchnął na wózku na korytarz, bo śmiem podnosić głos po prawie 7 godzinach bez pomocy w ostrym bólu, najprawdopodobniej ze zwichnięciem kręgosłupa