Re: Kolejne pytanie
Chyba założę kolejny zeszyt z przepisami.
Uwielbiam boczniaki w panierce. Moja Mama kiedys robiła. Ja nigdy samodzielnie nie próbowałam tego przyrzadzic.
Ale głodna sie zrobiłam.
...
rozwiń
Chyba założę kolejny zeszyt z przepisami.
Uwielbiam boczniaki w panierce. Moja Mama kiedys robiła. Ja nigdy samodzielnie nie próbowałam tego przyrzadzic.
Ale głodna sie zrobiłam.
A dziś planowałam nic na obiad.
Węgierska mizeria. Ja robie całkiem podobna. Czosnek u nas w ogóle króluje . Z tym, ze do takiej mizerii dodaję jeszcze oliwe i odrobine cukru.
Jedna z ulubionych zup jest soczewicowa.
I jest prosta z minimalną iloscia składników.
Gotuje się soczewice z dodatkiem drobno pokrojonej marchwi, soli, mnóstwo czubrycy. Na koniec robi sie zasmazke z 2 torebek papryki łagodnej.Miesza z z zupą.
Oddzielnie podaje sie miseczke z octem winnym plus starte ząbki czosnku. To kazdy sobie sam wlewa na talerz do zupy.
Proste, syte i pysze.
Taki słoiczek sosu jeśli ostry byłby super. Tylko oblicz jakie koszty.
PODJęłam dzis bardzo ważna decyzje.
Robie przerwe w ogladaniu (czytaniu) horrorow. Moze poza Kingiem.
A to wszystko przez dzisiejszy spacer.
Przypomniałam sobie któregos dnia fim "kręgi". Chyba taki tytuł. Moze to nie jest typowy horror. Ale ci obcy tak mi utkwili w pamieci, ze dziś idąc przez ciemny las mało nie umarłam ze strachu. Kazdy cien drzewa, drzewka czy krzaka to był obcy.
Oprócz tego przypomniał mi sie jakis juz dawno ogladany horror o kanibalach. Zabijali ofiary z luku. No i uswiadomiłam sobie, z jak jakis ludozerca strzeliby do mojego psa z luku to ja straciłabym takiego pewnego obronce.
Ok.
od dzis komedie tylko.
Ostatnio jakas kobieta skrytykowała to, że mój pies kąpie sie w morzu i brudzi te kryształowo czysta wode.
zobacz wątek