Widok
Doroti - proponuję przejechać sie do Bern. Odkryłam tam wspaniałą markę Dial - projektant bułgarski, krawcowa (jedna) to Szwajcarka, a materiała mają przeważnie włoskie. Szyją różne ubrania np płaszcze (moher, angora), suknie wieczorowe (tylko jedwabne), kostiumy i suknie ślubne (przeważnie jedwab i koronka) Są to stroje haute couture (nigdy nie zapamietam pisowni) ale nie tak drogie i oklepane jak Valentino. Butik mieści się na starym mieście. Obsługa wspaniała (niemiecki, włoski, angielski)
MASAKRA!!!!!!!!!!Przeszlam sie po salonach poprzymierzalam rozne suknie i doszlam do wniosku ze kroluja stare modele ale tez i niestety stare trendy,nie ma sukni ekskluzywnych tych z najwyzszej polki np valentino , lacroix itp nawet na zamowienie, generalnie satyna (poza paroma ladnymi , aczkolwiek oklepanymi modelami z hiszpanskiej koronki)a jesli chcesz z jedwabiu to patrza na ciebie jak na zjawisko,"mile"panie ktore zamiast doradzac ze sztucznym usmiechem i zachwytem wciskaja co sie da byle tylko sprzedac, no i ceny ktore niejednokrotnie sa wyzsze niz w innych krajaach.Z tego co sie zdazylam zorientowac to za cene przecietnej sukni z popularnych trojmiejskich salonow mozna na zachodzie kupic jedwabna suknie od najlepszego projektanta ktora jest tam poprostu dostepna (nie mowie o haute couture bo tam ceny zabijaja)
aha dotyczy to rowniez butow!!!
ja trojmiejskim salonom mowie zdecydowane NIE i szukam sukni gdzie indziej a Wam zycze obstawania przy swoim wymarzonym wizerunku ,silnej woli i zdecydowanego Nie gdy czujecie ze ktos cos wam wciska:-)
aha dotyczy to rowniez butow!!!
ja trojmiejskim salonom mowie zdecydowane NIE i szukam sukni gdzie indziej a Wam zycze obstawania przy swoim wymarzonym wizerunku ,silnej woli i zdecydowanego Nie gdy czujecie ze ktos cos wam wciska:-)


