Widok

Patologia od góry do samego dołu

Przy okazji zabójstwa dwojga dzieci w rodzinie zastępczej, coraz pełniej ujawniają się patologiczne mechanizmy działania instytucji państwowych, od góry do samego dołu, w tych przypadkach w pomorskiem. Od Amber Gold i sądu do rodziny zastępczej. Mimo że siostra zabójczyni informowała że kobieta nie nadaje się do opieki nad dziećmi, informację zbagatelizowano,( znacie Państwo to słynne zawołanie" Oj tam, oj tam..." ?),i dalej działano na zasadzie znajomości. Przykład idzie z góry.

W związku z tym pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi, jakby nie było liberała, Eryka Mistewicza z "Uważam rze" nt. programu TVP1 "Sprawa dla reportera":

"Znajomi nie rozumieją, po co tam chodzę. Przecież tam bieda aż piszczy. Przecież interior przeraża swoją beznadzieją.
/.../ Emocje. Żaden program tak silnie nie operuje prawdziwymi emocjami. Żaden nie pokazuje uważniej prawdziwej Polski. Siła mocnych narracji: spatologizowana władza na wszystkich poziomach, im niżej, tym gorzej. Idące na łatwiznę sądy (ileż spraw udało się odnowić ekipie Jaworowicz, mimo że wydały się definitywnie zakończone). Niefunkcjonująca pomoc społeczna. Ludzka naiwność i głupota, ale i pazerność, brak najprostszych odruchów.
Zniszczony solidaryzm społeczny. I, jak w ostatnim programie, Kubuś z wodogłowiem, który nie ma najmniejszych nawet szans na wózek rehabilitacyjny.

Jeden z zaprzyjaźnionych polityków powiedział, że przeraża go ten program. Inny, że powinien zniknąć z anteny, bo niepokojąco, bulwersująco pokazuje prawdziwy kraj. Dotyka Polskę.Ale ktoś inny zaproponował, aby pokazywać go obowiązkowo posłom przed rozpoczęciem posiedzeń Sejmu..."
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
- - -

W Dzienniku Ustaw nr 149, poz. 887 opublikowana została ustawa z 9 czerwca 2011 roku o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. To właśnie na podstawie tej ustawy zabrano mieszkance Pomorza dzieci, które następnie zostały zabite przez rodziców zastępczych.

Kto poparł wprowadzenie tych przepisów? Niemal cały Sejm, a Senat wprowadził mało istotne poprawki, które zostały prawie w całości przyjęte. Skąd w ogóle ta ustawa się wzięła? Została wylobbowana m.in. przez Fundację Świętego Mikołaja, Fundację Ernst & Young, Fundację Przyjaciółki, Krajowy Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy TPD oraz szereg innych prodziecięcych organizacji, które przed pięciu laty podjęły nawet inicjatywę zebrania podpisów pod petycją o pilne przyjęcie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

Skąd w ogóle pomysł takiej ustawy? Otóż w Polsce rokrocznie z różnych powodów, ale przede wszystkim z powodu biedy, zabiera się rodzicom ok. 15 tys. dzieci. Trafiają one na garnuszek państwa, które pod ich pretekstem doi podatnika na ok. 7 tys. zł miesięcznie od dziecka. Jak łatwo policzyć, do podziału z tego tytułu rocznie jest ok. 100 milionów złotych i tak naprawdę o te pieniądze toczy się gra. Dotąd szły one głównie na system domów dziecka. Ktoś jednak wpadł na pomysł, by ten rodzaj działalności nieco sprywatyzować oczywiście w taki sposób, że gros pieniędzy wydawane jest teraz na państwowy nadzór, a mniejsza część na dopłaty dla rodziców zastępczych. Przy czym nikt nawet nie pomyślał, że cały system jest w zasadzie od początku do końca absurdalny, bo za jedną dziesiątą tych pieniędzy jeśliby je tylko pozostawić w kieszeni tych zbyt biednych rodziców problem sam by się przecież rozwiązał.

Ale przecież chodzi o to, by to państwo miało władzę nad ludźmi i sprawowało ją za zabrane im pieniądze. W efekcie ruszył system, który w skrócie polega na tym, że wybrani (ciekawe, czy przypadkiem nie jest tak, że wybrano samych fachowców z PO) zawodowi rodzice zastępczy żyją z tego, że innym rodzicom odbiera się ich potomstwo. Ponieważ czynnik ekonomiczny wychodzi tu na pierwszy plan, nie trzeba być geniuszem, by się domyślić, że życie tych zabranych dzieci zamieni się w gehennę.

Niestety racjonalna ocena sytuacji zmusza do wniosku, że i te dziecięce ofiary tak naprawdę wpisane są w logikę systemu. Jak mawiają socjaliści: gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Po raz kolejny szlachetne pobudki, do których zaprzęgnięto aparat przymusu, doprowadziły do tragedii. Tylko czy one rzeczywiście były szlachetne, czy po prostu głupie?
- - -
Tomasz Sommer
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ ...

Wychodzi z rachunków, że dziadowskie, tylko tacy niedoucy jak Halewicz nie mogą pokojarzyć faktów i systemowych zasad, zachowując się jak owi przysłowiowi mieszczanie z wiersza Tuwima, co to wszystko widzą osobno.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamy "dziadowskie Państwo"?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteś wyjątkowo bezczelnym typem zetjoto, aby śmierć dwojga maluszków z Pucka wciągać pod mianownik z Amber Gold i jeszcze okraszać to quasi politycznym bełkotem.

O ile rozbawiają mnie twoje wolski teksty, tak pewnych spraw nie mieszaj do swojego politycznego rynsztoczka - a taką sprawą jest śmierć tych dzieciaczków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
do góry