Widok
Kozka była cudowna, przyjezdzalam do niej z drugiego końca Bojana, tak tylko popatrzeć na nią. Nie rozumiem jak ludziom może przeszkadzać paw czy koza. A co powiecie na sąsiada, który w godzinach nocnych wsadza dziecko na grający samochód zdalnie sterowany i hałasuje, nie patrząc, że dookoła ludzie śpią. Oczywiście z dewizą,,jestem u siebie,,Ludzie inteligentni i kulturalni wiedzą, że również na swoim podwórku obowìązują jakieś zasady a cisza nocna jest przestrzegana
Zawsze mnie zadziwia, jak to jest, że spytasz o pogodę, a ludzie na ciebie nawrzeszczą, że masz pretensje o to, że deszcz pada. Powiesz, że słońce świeci - usłyszysz, że nigdy nic ci nie pasuje. Skąd się bierze ten nieprawdopodobny pęd do całej litanii (z życiorysem włącznie) bzdetów, które ktoś rzekomo myśli lub sądzi? Jeszcze mi napisz, że pewnie z PiS-u jestem i już będziesz mieć komplet argumentów.
Jako wielbicielka kóz (genialnie strzygą trawę i ogólnie są świetnymi zwierzakami, mądre i wierne jak psy) mogę dorzucić swoje trzy grosze w temacie - kozę można adoptować od animalsów (otoz animals). Co się natomiast tyczy produkcji mleka (czyli kwestia zapładniania), to nie wiem, bo nie spożywam akurat.
Pani Karolino! Tak, koza jak i paw należą do,, mnie", kozy na czas obecny nie ma ale jeżeli Pani się nie uspokoi i nie przestanie się wdzierać na swoje dzieci co również tak samo u nas na podwórku genialnie słychać o co są afery to prędzej czy później do Pani zapuka opieka społeczna. Na tak zwanym przez Panią osiedlu ( gdzie mieszka Pani obok chlywa, działek, pól i budujących się domów) jest dozwolone trzymanie Pawia i kozy! Pani to chyba za dużo śni o bezludnych wyspach :) Ahh.. Radzę zainwestować w zarąbiste wakacje bo od jutra kogut wbija na osiedle!
Mamy problem z czytaniem ze zrozumieniem, co? Po pierwsze to nie ja zgłaszałam zastrzeżenia do pawia, u mnie żadnego pawia nie ma. Po drugie nie miałabym nic przeciwko domom w pobliżu, gdyby ludzie w nich mieszkający zachowywali się w sposób cywilizowany. A zachowują się klasycznie: jestem pan na włościach, mogę wszystko, bo to moja ziemia jest teraz. Hałasują (ostatnio kosiara chodziła o 23), śmiecą, smrodzą, nie liczą się z niczym ani z nikim. Quady pokupowali i straszą okoliczne zwierzęta, skutkiem czego także żurawie, które co roku budziły mnie swoim pięknym krzykiem, przestały tu zaglądać. Brajankowo. Ważne, żeby kiełbacha na grilla była i piwsko się zgadzało.
Chcesz mieć naokoło spokój? Kup 100 hektarów ziemi, zbuduj dom w samym centrum, a naokoło wybuduj murowany płot na 4 metry. To wygląda tak że ja mogę sobie postawić dom, ale ktoś obok mnie nie może postawić domu bo ja chcę mieć spokój. Przecież to oczywiste że w Bojanie przy trójmieście będzie dużo zabudowań, bo wszyscy z miasta tam pouciekają by mieć spokój. Jak chcesz mieć spokój to możesz kupić dom na wschodzie polski, tam mogę zapewnić że będziesz miała spokój.