Widok
nie polecam , to nasza doktor bylismy u niej raz i to byl pierwszy i ostatni raz , ma duzo zawsze podejrzen co to za choroba tylko szkoda ze nie trafnych i nie jednego , wiec jak mała jest chora wzywamy prywtnie lekarza , nie mam zamiaru testowac czy pani doktor trafi czy nie z rozpoznaniem , wogole wydaje mi sie ze ta przychodnia to jedno wielkie nieporozumienie pozdrawiam
Chodzę do pani doktor Pietrzak-Pączek z córcią już 3-letnią dosyć regularnie, bo odkąd mała chodzi do przedszkola, często choruje. Nie mogę narzekać na panią doktor, zawsze wysłucha, osłucha, zbada od stóp do głów, przy zapisywaniu leków bierze pod uwagę ogólną kondycję dziecka i historię choroby, a nawet moje sugestie, bez problemu robi diagnostykę oraz daje skierowanie do specjalisty, jeśli sytuacja tego wymaga. Mam porównanie z dr Godlewską, u której bywamy awaryjnie - jest bardzo miła i ma świetne podejście do dzieci, ale zwykle nawet do gardła nie zajrzy, że o uchu nie wspomnę, a ostatnio zdiagnozowała zapalenie płuc, którego nie było...
niestety nie wiem nic o wizytach domowych i dopiero zamierzam sie zapisac do przychodni osowa bo od niedawna tu zamieszkalismy
mam problem do kogo sie zapisac. . W rejestracji uzyskałam informację iż zapisy są tylko do dr. Wasilewskiej i do dr. Gil. Którą z Pań polecacie? i kogo jeżeli chodzi o pediatrę niedługo rodzę i też muszę wybrać lekarza prowadzącego.
mam problem do kogo sie zapisac. . W rejestracji uzyskałam informację iż zapisy są tylko do dr. Wasilewskiej i do dr. Gil. Którą z Pań polecacie? i kogo jeżeli chodzi o pediatrę niedługo rodzę i też muszę wybrać lekarza prowadzącego.
Pani Pietrzak-Pączek nie leczy tylko tłumi objawy choroby. Nie zna takiego pojęcia jak "zlecić badanie" aby potwierdzić chorobę bądz ja wykluczyć najlepiej przytłumić objawy ( tu posmarować, tam wyciszyć ), dlatego przepisuje tysiące leków na wszystkie objawy, aby każdemu zaradzić. Problem w tym, ze jak odstawicie leki to wszystko wróci. Wogle nie słucha co się do niej mówi, sama wie najlepiej. Moja rada dla tej pani to wysłuchać rodzica, bo lekarz nie przebywa z dzieckiem 24 h/dobe 7 dni w tygodniu, aby wiedzieć jak się dziecko zachowuje i jakie ma objawy. Rzucenie okiem 5 minut w przychodni nie wystarcza aby rozpoznać chorobę.
ja znam fajną Dr, leczy bardzo konkretnie, albo nic, albo jak wskazania antybiotyk. żadnych syropków, kropelek - krótko i na temat. Przy niewyraźnym gardle robi wymaz/test i widać czy to wirus, czy paciorkowiec...niestety nie ma swojej praktyki...i niechętnie zgadza się na wizyty w domu...pracuje w przychodni pod Kartuzami, ale tam straszne oblężenie i trudno się do niej dostać. Mam gdzieś jej telefon, jeśli chcesz dam Ci jej namiary, ale na priv.
Zgadzam się z powyższą opinią. Dodatkowo mi pani doktor zasugerowała, że powinnam szukać prywatnej opieki medycznej i dalej cytuję: Już niedługo nadejdą czasy, że będziemy opuszczać swoje ładne mieszkania i zajmą je ludzie, których stać będzie na prywatna opiekę medyczną" - tak ni z gruszki ni z pietruszki, kiedy poszłam do pediatry zaniepokojona okropnym kaszlem mojego 3-latka. TO POMYŁKA NIE LEKARZ.