Widok

Piąta rano

Ze względu na brak czasu na jazdę po południu, a i w sobote i niedzielę też czasu mało postanowiłem jeździć rano. Żeby pojeździć godzinę i zdążyć do pracy muszę rozpocząć około piątej rano. Czy to jeszcze normalne? :-). Pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poranne treningi obciążają serce, które po nocy nie jest przyzwyczajone do wysiłku. Takie treningi, szczególnie jakieś mocniejsze nie są polecane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziwne rzeczy tu ludzie wypisują. Jeśli się wyśpisz to nie ma znaczenia o której wyjdziesz jeździć. Jasne, że jak się człowiek kładzie spać o 1 w nocy i wstaje o 5, to przez cały tydzień ciężko tak ciągnąć. Ja codziennie wstaję o 6:00, jem małe śniadanko, wychodzę z psem i ok. 1h jadę do roboty (powrót też ok 1h). Po całym tygodniu trochę to odczuwam, ale tylko dlatego że czasem nie mogę się powstrzymać od napie...lania :)
Podsumowując: jesteś zupełnie normalnym przypadkiem cyklozy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mówcie, że to normalne, bo będzie z rana za duży tłok i całą frajdę szlak trafi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zupełnie normalne, też czasem wstaję o 5, aby dojechac na 8-9 do Lęborka, Elbląga lub Smętowa :)

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie normalne tyle tylko że ma to też pewne skutku uboczne.
Ja w takim wypadku w godzinach popołudniowych (po powrocie z pracy) jestem już zupełnie nieprzytomny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o kurde...szczerze podziwiam...ja wstaje 6.30 i przez nastepne 0.5h nie wiem co sie dzieje:-) a jazda z ranca do pracy to nie jest (przynajmniej dla mnie) czysta przyjemnoscia, za cholere wtedy nie moge sie rozgrzac,...jest ciezko...no ale czego nie robi sie dla sztuki :-)

Ziarno
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po imprezie w ogole kiepsko sie jedzie bo czlowiek juz na wstepie jest odwodniony :P ostatnio bezposrednio po "Zabawie" zrobilem 80km i to nie byl najlepszy pomysl szczegolnie z 0,25l wody przy sobie...

polecam jazde na rowerze po sniadaniu a nie przed i z zarciem zabieranym ze soba.. i duuuzo wody :D masochizm na rowerze... to nie o to chodzi przeciez
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zeszłym roku wracalem do domu z imprezyprzez koleczkowo, godzina 4, słońce akurat wschodziło, a poranna mgła obudziła mnie momentalnie. Po tym stwierdziłem że taka jazda to czysta przyjemność i dokonalem jeszcze kilku takich wypadow z tym ze nie po imprezie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Latem ja bardzo często wstaję o godz. 5:00, małe śniadanko i do lasu, ale nie tempem forsownym, a raczej spokojnym.
Jak ktoś uważa, że to nie jest normalne, to nie będę wyprowadzał go z błędu.
pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W zeszłym roku, od czerwca do września, jeździłem 3-4 razy w tygodniu (nigdy rzadziej) w godzinach 6.30 do 8.30. Ostra jazda po lesie, bez oszczędzania się. Nie mniej niż 40 km. Bez śniadania. Schudłem około 6 kg (z 88 kg na 82 kg) i we wrześniu byłem wykończony. Na tyle, że musiałem sobie zrobić dłuższą przerwę od rowerowania. Dzisiaj, z perspektywy czasu oceniam, że to nie było najlepsze rozwiązanie. Po pierwsze, chyba jednak warto coś przed treningiem zjeść. Po drugie, może niekoniecznie ostre XC po po lesie o tej porze. Po trzecie, trzeba wziąć pod uwagę, że takie poranne treningi niosą za sobą mocne zmęczenie po południu, co nie ma najlepszego wpływu na pracę/szkołę. Generalnie, odradzam tego rodzaju masochizm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak najbardziej normalne. W zeszlym sezonie tak trenowalem - pobudka 4.30-5.00 i trening 2-3h jak trzeba, na 9 po prysznicu i sniadaniu do pracy. Mozna sie przyzwyczaic, a latem to czysta przyjemnosc:)

Pzdr.
T.

--
najbardziej cenię sobie regenerację...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdziwisz się, Białek napisał(a):

> Żeby pojeździć godzinę i zdążyć do pracy muszę rozpocząć około
> piątej rano. Czy to jeszcze normalne? :-). Pozdro

jak już ci się uda wstawać o tej godzinie (w co szczerze wątpię :-))) to się zdziwisz, jak wiele osób wtedy roweruje (głównie w drodze do pracy, ale nie tylko)

pzodr
ps na tyle blisko mam do pracy, że pobudka o 6.30 wystarczy, aby se godzinę porowerować ;-p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rowery

Czy są jakieś prowizje i haczyk? (3 odpowiedzi)

Szukam kasyna, które nie będzie miało ukrytych opłat i problemów z wypłatami. Skąd mam wiedzieć,...

do góry