Odpowiadasz na:

Re: Pies a maluszek

Autorko tematu, ty się raczej martw o psa! Musisz zabezpieczyć czymś swoją suczkę żeby kleszcze tak się jej nie czepiały. Napity to taki który już mógł zakazić zwierzę śmiertelną chorobą.
A... rozwiń

Autorko tematu, ty się raczej martw o psa! Musisz zabezpieczyć czymś swoją suczkę żeby kleszcze tak się jej nie czepiały. Napity to taki który już mógł zakazić zwierzę śmiertelną chorobą.
A o dziecko się nie martw.
Nie natknęłam się jeszcze na kleszcza który mając psa w pobliżu, wybrałby człowieka. Jeśli na mnie jakiś spadł, to tak długo nie mógł znaleźć miejsca dla siebie, że zdążyłam na niego natafić i po prostu zrzucić z siebie. A na dziecku kleszcza zobaczyć jest jeszcze łatwiej, ze względu na brak gęstych włosów, częste przewijanie, kąpiele, mała powierzchnię ciała. :D
Po mojej córze też raz jakiś pełzał i widocznie nie była tym, czego szukał. Dodam że bynajmniej nie z psa się wziął, a z parkowego klonu w środku miasta.

zobacz wątek
15 lat temu
Sajwer

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry