Widok
Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Opinie do artykułu: Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat.
Gdynianka przy ul. Świętojańskiej 65 karmi w ten sam sposób od trzydziestu lat, a tamtejsza pizzę na grubym cieście drożdżowym obficie polana domowym sosem i posypana pieprzem z ziołowym ma już kilka pokoleń wielbicieli . W sobotę w godz. 11-16, z okazji urodzin, drugą porcję będzie można zamówić za 1 grosz. Oto pięć faktów, które powinieneś wiedzieć, zanim staniesz w kolejce po ten legendarny przysmak.
Zaczęło się od ciastek
Gdynianka ruszyła w czerwcu 1987 roku. Pomysł ...
Gdynianka przy ul. Świętojańskiej 65 karmi w ten sam sposób od trzydziestu lat, a tamtejsza pizzę na grubym cieście drożdżowym obficie polana domowym sosem i posypana pieprzem z ziołowym ma już kilka pokoleń wielbicieli . W sobotę w godz. 11-16, z okazji urodzin, drugą porcję będzie można zamówić za 1 grosz. Oto pięć faktów, które powinieneś wiedzieć, zanim staniesz w kolejce po ten legendarny przysmak.
Zaczęło się od ciastek
Gdynianka ruszyła w czerwcu 1987 roku. Pomysł ...
Źle też nie jest...
Weź pod uwagę ceny. A jakoś Mąka i Kawa otwierają nowe lokale czyli zysk muszą mieć spory. OK 300 placków dziennie to raczej przyzwoity wynik. Inna sprawa że takich pizz jak w Mące i Kawie jest kilka, a Gdynianka jest jedyna w swoim rodzaju i wielu klientom (jak i mi) przypomina dzieciństwo ;) Jak widać ściana w ścianę i oboje radzą sobieświetnie
Odwiedziny
Ojj Czy rodowity hipster (oczywiście z brodą i jakże by inaczej, wyciągniętym swetrze, z antyatletyczna budowa ciała) tam zajrzy? Nie zapominajmy, że takie towarzystwo gustuje w nowych lokalach, które tylko są celowo stylizowane na vintage.
A tak mimo wszystko, szczere gratulacje dla pizzerii i życzę kolejnych dekad sukcesów
Na pewno odwiedzę Państwa!
A tak mimo wszystko, szczere gratulacje dla pizzerii i życzę kolejnych dekad sukcesów
Na pewno odwiedzę Państwa!
Wynajęcie lokalu
W tym miejscu to koszt od 10 000 tys na miesiąc Zapłać podatek i 4 pracowników prąd po cenie biznes składniki . To właściciel na tym kokosów nie robi ale trzyma się na rynku bo klasyka i uczciwość jest silniejsza od gownianego produktu i dobrego marketingu . Gdynianko gratuluję i zawsze wiernie do was będę chodził gdyż w ten sposób za 10 zł cofam się w przeszłość w czasy jak byłem studentem . Dziękuję
Co za różnica? Gotówki przy sobie nie nosisz?
Ja mam zawsze i jedno i drugie - po pierwsze a bo to czasami terminale nie działają; a po drugie nawet głupio za chlebek za 3,20 karta płacić. karta powyżej 20.
Lokal zawsze ponosi pewne koszty związane z obsługa karty i w trosce o dobre ceny rezygnuje z tego. A jeśli już niektórzy bezgotówkowcy często mają zrytą banię i do 50 zł nie płacą zbliżeniowo, bo zbliżeniowe wyłączone bo pieniądze w autobusie ukradną przez torebkę, akurat dla kwot do 50 zł to szybsze niż gotówka, jeszcze jak potwierdzenia nie chcesz; a przez tych bojaźliwych nawiedzonych niezbliżeniowo - z potwierdzeniem cała operacja trwa znacznie dłużej niż wydanie reszty ze stówki.
Lokal zawsze ponosi pewne koszty związane z obsługa karty i w trosce o dobre ceny rezygnuje z tego. A jeśli już niektórzy bezgotówkowcy często mają zrytą banię i do 50 zł nie płacą zbliżeniowo, bo zbliżeniowe wyłączone bo pieniądze w autobusie ukradną przez torebkę, akurat dla kwot do 50 zł to szybsze niż gotówka, jeszcze jak potwierdzenia nie chcesz; a przez tych bojaźliwych nawiedzonych niezbliżeniowo - z potwierdzeniem cała operacja trwa znacznie dłużej niż wydanie reszty ze stówki.
Jakość jak 30 lat temu...nic do zarzucenia..... Ale obsługa zwłaszcza ta młoda Pani.... tragedia...
Przyjmuje 2 zamówienia i następnej osoby nie obsłuży do momentu kiedy nie wyda poprzednich dwóch zamówień .... A piec stoi pusty:) Poza tym często się myli w reszcie wydawaniu zamówień ...osoba czekająca 15 min stoi a ta co zamówiła po niej już wychodzi z pizza:) To tyle z minusów...plus to smak i nie zmienność jego.
Moja mam pracowała obok na Świętojańskiej. Wtedy byliśmy małymi chłopcami z bratem (30 lat temu). Zawsze jak na koniec dania przyjeżdżaliśmy po mamę, to dawała nam pieniądze na pizze w Gdyniance. Biegliśmy do tej pizzerii, która wyglada teraz tak samo jak wtedy. Pizza smakuje tak samo pysznie jak wtedy i przypomina mi dzieciństwo. Moja ulubiona pizza to mieszana i tylko starzy klienci wiedzą jaka to jest :) Pozdrawiam.
Kapitalna !!!
Być może nie jest to najlepsza pizza w mieście, ale jest specyficzna i przede wszystkim smaczna. Sos pomidorowy super. Nie ma wymyślania... kapary, anchois, peccorino.... Tylko pieczarki, szynka, cebula i ser.... No i te przyprawy. R E W E L A C J A. Nie wyobrażam sobie Gdyni bez tego miejsca
Pierwszy raz jadłem tam w 1993 roku, Jakość niewiele się zmieniła, zarzut dalej bardzo ciasnawo
Pamiętam jak obsługiwały tam dwie troskliwe babcie -było wspaniale, nawet swojsko jak przy tobie wycierały szmatką stolik, później obsługa się trochę pogorszyła. Raczej zapiekanka niż pizza, ale smak niepowtarzalny tylko w wersji podstawowej, z dodatkami traci na wyjątkowości.
Niestety dobrej pizzy nie zjemy w Gdyni w zbyt wielu miejscach. Powstało pizzeri jak grzybów po deszczu, ale czuć, że są przygotowywane z produktów z Biedronki. Ja oprócz Gdynianki polecam też Ogniem i Piecem, chociaż maja trochę drogo, obsługa młoda i miła.
Niestety dobrej pizzy nie zjemy w Gdyni w zbyt wielu miejscach. Powstało pizzeri jak grzybów po deszczu, ale czuć, że są przygotowywane z produktów z Biedronki. Ja oprócz Gdynianki polecam też Ogniem i Piecem, chociaż maja trochę drogo, obsługa młoda i miła.
Gdyniankę otwarto (o ile pamięć nie myli) na kilka dni przed wizytą JP II w Gdyni.
Na początku były chyba również inne "dania" - jakaś zapiekanka itp.
Natomiast smak pizzy taki sam do dzisiaj ( na szczęście), również "na szczęście" można dostać pizze na wynos pokrojoną. Staruchy jeszcze pamiętają, że kiedyś byl wybór - albo pokrojona, albo kartonik na wynos.
Pozdrawiam i życzę wielu dalszych lat
Natomiast smak pizzy taki sam do dzisiaj ( na szczęście), również "na szczęście" można dostać pizze na wynos pokrojoną. Staruchy jeszcze pamiętają, że kiedyś byl wybór - albo pokrojona, albo kartonik na wynos.
Pozdrawiam i życzę wielu dalszych lat
Do napinaczy
Ludzie zobaczcie na godziny otwarcia Gdynianki tam ludzie pracują w normalnych godzinach pozwalają sobie na życie prywatne, a nie jak to się dzieje we wszystkich „modnych” knajpach praca po nocy, wykorzystywanie obsługi aby tylko związać koniec z końcem. Gratuluje właściciela, że w dzisiejszych czasach dalej ich interes jest rentowny i doczekał się miana kultu, nie tylko w Gdynii. Oglądając wiele programów na temat knajp w USA widziałem, iż ich wystrój nie zmienił się np od 20-30 lat i dalej potrafi przyciągać do siebie nowych klientów o starych już nie wspomnieć. Proszę mi powiedzieć ile jest takich miejsc w Trójmieście?