Widok

Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat

Opinie do artykułu: Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat.

Gdynianka przy ul. Świętojańskiej 65 karmi w ten sam sposób od trzydziestu lat, a tamtejsza pizzę na grubym cieście drożdżowym obficie polana domowym sosem i posypana pieprzem z ziołowym ma już kilka pokoleń wielbicieli . W sobotę w godz. 11-16, z okazji urodzin, drugą porcję będzie można zamówić za 1 grosz. Oto pięć faktów, które powinieneś wiedzieć, zanim staniesz w kolejce po ten legendarny przysmak.

Zaczęło się od ciastek

Gdynianka ruszyła w czerwcu 1987 roku. Pomysł ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cudo pizza, smak się nie zmienił od tylu lat Szacun
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

wspomnienia

Ach, te czasy liceum, wagary, pizza z Gdynianki i morze... Dawno tam nie byłam, chyba czas powrócić do tego smaku...
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 3

Mieszana to było naprawdę coś wspaniałego
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie lrawda

Nie prawda że seropodobny. Znam ich dostawcę ser maja goude. Idź podejdź do tyłu i sami ci pokażą na czym pracują bo nie ukrywają. Byłem z tylu kilkadziesiąt razy i zawsze czysto zawsze w rękawiczkach i zawsze świeże składniki.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 2

Co za różnica? Gotówki przy sobie nie nosisz?

Ja mam zawsze i jedno i drugie - po pierwsze a bo to czasami terminale nie działają; a po drugie nawet głupio za chlebek za 3,20 karta płacić. karta powyżej 20.
Lokal zawsze ponosi pewne koszty związane z obsługa karty i w trosce o dobre ceny rezygnuje z tego. A jeśli już niektórzy bezgotówkowcy często mają zrytą banię i do 50 zł nie płacą zbliżeniowo, bo zbliżeniowe wyłączone bo pieniądze w autobusie ukradną przez torebkę, akurat dla kwot do 50 zł to szybsze niż gotówka, jeszcze jak potwierdzenia nie chcesz; a przez tych bojaźliwych nawiedzonych niezbliżeniowo - z potwierdzeniem cała operacja trwa znacznie dłużej niż wydanie reszty ze stówki.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3

łap

odnośnik
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Za lokalem jest smietnik

Tam masz za darmo :)
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 2

Pierwszy raz jadłem tam w 1993 roku, Jakość niewiele się zmieniła, zarzut dalej bardzo ciasnawo

Pamiętam jak obsługiwały tam dwie troskliwe babcie -było wspaniale, nawet swojsko jak przy tobie wycierały szmatką stolik, później obsługa się trochę pogorszyła. Raczej zapiekanka niż pizza, ale smak niepowtarzalny tylko w wersji podstawowej, z dodatkami traci na wyjątkowości.

Niestety dobrej pizzy nie zjemy w Gdyni w zbyt wielu miejscach. Powstało pizzeri jak grzybów po deszczu, ale czuć, że są przygotowywane z produktów z Biedronki. Ja oprócz Gdynianki polecam też Ogniem i Piecem, chociaż maja trochę drogo, obsługa młoda i miła.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 12

To już tradycja
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2

Najlepszego!

Kolejnych 30 lat!
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ta Pani to złoto!!!

Xxx
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

nie podszywaj się rolmopsie

Gdańsk i Sopot olewają ten komunistyczny chlew
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 21

zapewne specjalnie

nie rejestrują wszystkich przychodów nie wydając paragonów, co się nagminnie zdarza
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 15

ja tam bylem raz z mama wlasnie za komuny

nigdy wiecej

kto za komuny mogl prowadzic taki biznes?? no kto???
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

masz 11 kg nadwagi pulpecie

zamiast zapychać się tym świństwem, idż na fitness poruszać swoim tłustym zadem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 10

Do pełni szczęścia brakuje tylko pietruszki, którą kiedyś obficie posypywana była najlepsza pizza w Gdyni. Gratulacje i czekamy na kolejne smaczne jubileusze
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3

No to się na pewno znamy bo ja chlałem w arkadii zawdze
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

jak z nadwagą wyglądałby w rurkach... no chyba, że naciągnąłby je do połowy uda i udawał, że ma haremki...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

A jak się drzwi nie zamknelo..... Strach się było bać i o pizzę poprosić...;-)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry