Widok
Po Spirosie
No i już po zawodach.
Pomimo totalnej porażki osobistej imprezka bardzo mi się podobała i oceniam ją wysoko. Brawa dla organizatorów!
Trasę Andrzej ułożyłeś bardzo ciekawą i patrząc z perspektywy tych kilku godzin, nawet korytarzówka była ok. Oczywiście ja ją zawaliłem, ale gdybym się nie zjawił na starcie w ostatniej chwili to bym miał czas zapoznać się z mapami. Na trasie to już nie to samo, zresztą w czasie deszczu nie najlepiej służy mapie częste rozkładanie.
Niektóre punkty dość przemyślnie ukryte, ale gdybym miał czas przeczytać opis to by było lepiej. Głosuję za tym żeby w przyszłości wszystkie były dostępne z roweru.
Szkoda tylko że została użyta mapa TPK, znana z nienajlepszego odwzorowania pewnych fragmentów rzeczywistości, ale rozumiem że ciężko zdobyć inne mapy. A tak w temacie map to można było używac tej kolorowej, którą dostaliśmy?
Gratulacje dla tych którym udało się przejechać całość w limicie czasu i do zobaczenia na kolejnym Spirosie.
Pomimo totalnej porażki osobistej imprezka bardzo mi się podobała i oceniam ją wysoko. Brawa dla organizatorów!
Trasę Andrzej ułożyłeś bardzo ciekawą i patrząc z perspektywy tych kilku godzin, nawet korytarzówka była ok. Oczywiście ja ją zawaliłem, ale gdybym się nie zjawił na starcie w ostatniej chwili to bym miał czas zapoznać się z mapami. Na trasie to już nie to samo, zresztą w czasie deszczu nie najlepiej służy mapie częste rozkładanie.
Niektóre punkty dość przemyślnie ukryte, ale gdybym miał czas przeczytać opis to by było lepiej. Głosuję za tym żeby w przyszłości wszystkie były dostępne z roweru.
Szkoda tylko że została użyta mapa TPK, znana z nienajlepszego odwzorowania pewnych fragmentów rzeczywistości, ale rozumiem że ciężko zdobyć inne mapy. A tak w temacie map to można było używac tej kolorowej, którą dostaliśmy?
Gratulacje dla tych którym udało się przejechać całość w limicie czasu i do zobaczenia na kolejnym Spirosie.
Mickey napisał(a):
> No i już po zawodach.
> Pomimo totalnej porażki osobistej imprezka bardzo mi się
> podobała ...
może jakieś szczegóły porażki? Nie żebym namawiał na publiczną spowiedź, ale chętnie bym się dowiedział czym Spiros różny od np. Harpa (ja nie mogłem pojechać bo zbyt późno wyznaczono termin i nie mogłem poprzesuwać pracy ... niestety)
> No i już po zawodach.
> Pomimo totalnej porażki osobistej imprezka bardzo mi się
> podobała ...
może jakieś szczegóły porażki? Nie żebym namawiał na publiczną spowiedź, ale chętnie bym się dowiedział czym Spiros różny od np. Harpa (ja nie mogłem pojechać bo zbyt późno wyznaczono termin i nie mogłem poprzesuwać pracy ... niestety)
;)
Ja trochę pobłądziłem przy 2 czy 3 punktach i straciłem trochę czasu, a poległem zupełnie na korytarzówce w skali 1:10tys; jak to określił Diablo 2 depnięcia pedałem i już jesteś za daleko :)
Spirosowi bliżej do klasycznej imprezy na orientację niż do Harpagana. Połączony klasyk ze scorelaufem, korytarzówką i BnO :)
Najlepiej jak byś zobaczył mapki (może ktoś zamieści). Ja, jak dostałem 2 wielkie płachty map 2-stronnych na 5 minut przed startem to nie wiedziałem co się dzieje :)
Spirosowi bliżej do klasycznej imprezy na orientację niż do Harpagana. Połączony klasyk ze scorelaufem, korytarzówką i BnO :)
Najlepiej jak byś zobaczył mapki (może ktoś zamieści). Ja, jak dostałem 2 wielkie płachty map 2-stronnych na 5 minut przed startem to nie wiedziałem co się dzieje :)
roznica miedzy Spirosem a Harpaganem oprocz dystansu jest taka ze skala mapy jest wieksza na Spirosie 1:25000, a zadania specjalne na mapach sportowych 1:15000 i 1:10000
nie wiem jak to na rowerze bo ja startowalem na TP na obu imprezach
moim zdaniem tym razem Spiros byl trudniejszy
na harpaganie byl 1 oczywisty wariant ktorego trzeba bylo pilnowac, na S rozne mozliwosci a korytarz noca latwy nie byl
na Harpaganie bylo plasko
a na pirosie przewyzszenie ogromne
ale jak poprzednim razem impreze oceniam wysoko organizacyjnie
i przyznam ze jest jeszcze lepiej niz bylo (a bylo dobrze)
nie wiem jak to na rowerze bo ja startowalem na TP na obu imprezach
moim zdaniem tym razem Spiros byl trudniejszy
na harpaganie byl 1 oczywisty wariant ktorego trzeba bylo pilnowac, na S rozne mozliwosci a korytarz noca latwy nie byl
na Harpaganie bylo plasko
a na pirosie przewyzszenie ogromne
ale jak poprzednim razem impreze oceniam wysoko organizacyjnie
i przyznam ze jest jeszcze lepiej niz bylo (a bylo dobrze)
Bylem pierwszy raz na spirosie, bardzo mi sie podobalo, mimo iz nie dojechalem do mety, ale do dlugggaaaa historia (mongoose bez siodla ;)
wg. mnie jest to impreza bardzo ciekawa, a ilosc swiadczen za cene 25 zl poprostu byla bardzo duza! nic mnie nie zaskoczylo lepiej niz goracy kisiel i herbata na mecie, bardzo dobrze to zrobilo wielu zmoczonym bikerom.. oby tak dalej! mam tylko jedno zastrzezenie, strasznie nie lubie na rajdach przejezdzac przez "glowniejsze" asfaltowe drogi, bo czasem trzeba chwile postac na przejsciach lub w ferworze walki lamac przepisy, ale zdaje sobie doskonale sprawe iz zorganizowanie rajdu w TPK bez przekraczania asfaltu jest nie mozliwie, taktez rajd SPIROS oceniem bardzo wysoko i ciesze sie bardzo, ze cos takiego jest! dozobaczenia na nastepnej edycji!!
wg. mnie jest to impreza bardzo ciekawa, a ilosc swiadczen za cene 25 zl poprostu byla bardzo duza! nic mnie nie zaskoczylo lepiej niz goracy kisiel i herbata na mecie, bardzo dobrze to zrobilo wielu zmoczonym bikerom.. oby tak dalej! mam tylko jedno zastrzezenie, strasznie nie lubie na rajdach przejezdzac przez "glowniejsze" asfaltowe drogi, bo czasem trzeba chwile postac na przejsciach lub w ferworze walki lamac przepisy, ale zdaje sobie doskonale sprawe iz zorganizowanie rajdu w TPK bez przekraczania asfaltu jest nie mozliwie, taktez rajd SPIROS oceniem bardzo wysoko i ciesze sie bardzo, ze cos takiego jest! dozobaczenia na nastepnej edycji!!
Mickey napisał(a):
> ciężko zdobyć inne mapy. A tak w temacie map to można było
> używac tej kolorowej, którą dostaliśmy?
było można ... ja nie używałem. Choć przydawała się w szczególności jeśli chodzi o przebieg szlaków turystycznych.
Pozdr/Jankes
> ciężko zdobyć inne mapy. A tak w temacie map to można było
> używac tej kolorowej, którą dostaliśmy?
było można ... ja nie używałem. Choć przydawała się w szczególności jeśli chodzi o przebieg szlaków turystycznych.
Pozdr/Jankes
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
nie bój nic Mickey ;) Ja dzis po raz pierwszy walczyłem na żywca z mapą, która dla Jankesa byłą prosta, a dla mnie - niestety nie do końca - wymagała pomyślunku. (coś ala http://www.neptun.gda.pl/ino/2004/n1_mno/ppg_tz/04_pajacyk2004_mapa.gif )
o miejscu nie mowmy - pewnie ostatnie. No ale kiedys musiał być ten pierwszy raz ;)
o miejscu nie mowmy - pewnie ostatnie. No ale kiedys musiał być ten pierwszy raz ;)
;)
Jarek.mtb napisał(a):
> Startowałeś w jakimś InO or something, bo nie rozumiem?
tak tak. dokładnie w http://www.neptun.gda.pl/ino/2005/n1_mno/ppg_tz/07_porzezino05.htm
fajna impreza, tzn. po chwili rozmyślań mapa nie była taka skomplikowana i cały czas odczuwałem przyjemnośc ;) z chodzenia. Tylko ten czas..... mało czasu. Przekroczyłem limit dozwolonych spóźniń i wszedłem w te spóźnienie "mocno" punktowane. Po drodze parę "potknięć" - złapania punktów stowarzyszonych - co prawda naprawione ale kazda pomyłka to punkty karne. Eeeeech.
> Startowałeś w jakimś InO or something, bo nie rozumiem?
tak tak. dokładnie w http://www.neptun.gda.pl/ino/2005/n1_mno/ppg_tz/07_porzezino05.htm
fajna impreza, tzn. po chwili rozmyślań mapa nie była taka skomplikowana i cały czas odczuwałem przyjemnośc ;) z chodzenia. Tylko ten czas..... mało czasu. Przekroczyłem limit dozwolonych spóźniń i wszedłem w te spóźnienie "mocno" punktowane. Po drodze parę "potknięć" - złapania punktów stowarzyszonych - co prawda naprawione ale kazda pomyłka to punkty karne. Eeeeech.
;)
TJ napisał(a):
> Jarek.mtb napisał(a):
> > Startowałeś w jakimś InO or something, bo nie rozumiem?
>
> tak tak. dokładnie w
> http://www.neptun.gda.pl/ino/2005/n1_mno/ppg_tz/07_porzezino05.htm
>
> fajna impreza, tzn. po chwili rozmyślań mapa nie była taka
> skomplikowana i cały czas odczuwałem przyjemnośc ;) z
> chodzenia. Tylko ten czas..... mało czasu. Przekroczyłem limit
> dozwolonych spóźniń i wszedłem w te spóźnienie "mocno"
> punktowane. Po drodze parę "potknięć" - złapania punktów
> stowarzyszonych - co prawda naprawione ale kazda pomyłka to
> punkty karne. Eeeeech.
>
>
Szkoda - nic o tym nie wiedziełem!
Nawet sprawdzałem na stronie neptuna - ale miałem wrażenie, że ta impreza miała się odbyć daleko poza Gdańskiem. Ech - słabo z tymi informacjami o InO :-//.
Pozdrower
> Jarek.mtb napisał(a):
> > Startowałeś w jakimś InO or something, bo nie rozumiem?
>
> tak tak. dokładnie w
> http://www.neptun.gda.pl/ino/2005/n1_mno/ppg_tz/07_porzezino05.htm
>
> fajna impreza, tzn. po chwili rozmyślań mapa nie była taka
> skomplikowana i cały czas odczuwałem przyjemnośc ;) z
> chodzenia. Tylko ten czas..... mało czasu. Przekroczyłem limit
> dozwolonych spóźniń i wszedłem w te spóźnienie "mocno"
> punktowane. Po drodze parę "potknięć" - złapania punktów
> stowarzyszonych - co prawda naprawione ale kazda pomyłka to
> punkty karne. Eeeeech.
>
>
Szkoda - nic o tym nie wiedziełem!
Nawet sprawdzałem na stronie neptuna - ale miałem wrażenie, że ta impreza miała się odbyć daleko poza Gdańskiem. Ech - słabo z tymi informacjami o InO :-//.
Pozdrower
Jarek.mtb napisał(a):
> Nawet sprawdzałem na stronie neptuna - ale miałem wrażenie, że
> ta impreza miała się odbyć daleko poza Gdańskiem. Ech - słabo z
> tymi informacjami o InO :-//.
ej, bez przesady. www.neptun.gda.pl oraz www.ggi.ath.cx
Własnie za tydzień jest Łoś... (znowu impreza rzut beretem ode mnie)
> Nawet sprawdzałem na stronie neptuna - ale miałem wrażenie, że
> ta impreza miała się odbyć daleko poza Gdańskiem. Ech - słabo z
> tymi informacjami o InO :-//.
ej, bez przesady. www.neptun.gda.pl oraz www.ggi.ath.cx
Własnie za tydzień jest Łoś... (znowu impreza rzut beretem ode mnie)
;)
TJ napisał(a):
> Jarek.mtb napisał(a):
> > Nawet sprawdzałem na stronie neptuna - ale miałem wrażenie,
> że
> > ta impreza miała się odbyć daleko poza Gdańskiem. Ech - słabo
> z
> > tymi informacjami o InO :-//.
>
> ej, bez przesady. www.neptun.gda.pl oraz www.ggi.ath.cx
> Własnie za tydzień jest Łoś... (znowu impreza rzut beretem ode
> mnie)
>
>
O Łosiu wiem, bo ktoś roztropny w Księdze Gości Harpa o tym ogłosił (nice move), ale jest to jedynie plan awaryjny B. Jak wszystko dobrze pójdzie to w czasie Łosia będą realizował plan A, czyli krążył w okolicach Ustki na Liro Unreal Challange :-).
BTW - zacząłem pisać w tym wątku coś o Spirosie, ale szybko przekroczyłem gabaryty rozsądnej forumowej wypowiedzi (które pewnie i tak często przekraczam ;-) i coś czuję, że przedługa i przynudnawa relacja z tego wyjdzie. Are you interested TJ? BTW - ma ktoś jakieś zdjęcia ze Spirosa?
Pozdrower
p.s. A jakieś info o Arctosie organizowanym przez GGI, na którym ma być też trasa rowerowa przydałoby się i na rowery.trojmiasto, bo fajne imprezy robią - trochę stowarzyszy można podłapać, co jest rzadkością na TR ;-)
> Jarek.mtb napisał(a):
> > Nawet sprawdzałem na stronie neptuna - ale miałem wrażenie,
> że
> > ta impreza miała się odbyć daleko poza Gdańskiem. Ech - słabo
> z
> > tymi informacjami o InO :-//.
>
> ej, bez przesady. www.neptun.gda.pl oraz www.ggi.ath.cx
> Własnie za tydzień jest Łoś... (znowu impreza rzut beretem ode
> mnie)
>
>
O Łosiu wiem, bo ktoś roztropny w Księdze Gości Harpa o tym ogłosił (nice move), ale jest to jedynie plan awaryjny B. Jak wszystko dobrze pójdzie to w czasie Łosia będą realizował plan A, czyli krążył w okolicach Ustki na Liro Unreal Challange :-).
BTW - zacząłem pisać w tym wątku coś o Spirosie, ale szybko przekroczyłem gabaryty rozsądnej forumowej wypowiedzi (które pewnie i tak często przekraczam ;-) i coś czuję, że przedługa i przynudnawa relacja z tego wyjdzie. Are you interested TJ? BTW - ma ktoś jakieś zdjęcia ze Spirosa?
Pozdrower
p.s. A jakieś info o Arctosie organizowanym przez GGI, na którym ma być też trasa rowerowa przydałoby się i na rowery.trojmiasto, bo fajne imprezy robią - trochę stowarzyszy można podłapać, co jest rzadkością na TR ;-)
Jarek.mtb napisał(a):
> O Łosiu wiem, bo ktoś roztropny w Księdze Gości Harpa o tym
> ogłosił (nice move), ale jest to jedynie plan awaryjny B. Jak
> wszystko dobrze pójdzie to w czasie Łosia będą realizował plan
> A, czyli krążył w okolicach Ustki na Liro Unreal Challange :-).
no to zazdroszczę. Niestety niedzielę mam pracującą :(
> coś czuję, że przedługa i
> przynudnawa relacja z tego wyjdzie. Are you interested TJ? BTW
> - ma ktoś jakieś zdjęcia ze Spirosa?
zdjecia się znajdą. Zahaczę Andrzeja. Co do relacji moze niekoniecznie długie, grunt by opisało imprezę?
> O Łosiu wiem, bo ktoś roztropny w Księdze Gości Harpa o tym
> ogłosił (nice move), ale jest to jedynie plan awaryjny B. Jak
> wszystko dobrze pójdzie to w czasie Łosia będą realizował plan
> A, czyli krążył w okolicach Ustki na Liro Unreal Challange :-).
no to zazdroszczę. Niestety niedzielę mam pracującą :(
> coś czuję, że przedługa i
> przynudnawa relacja z tego wyjdzie. Are you interested TJ? BTW
> - ma ktoś jakieś zdjęcia ze Spirosa?
zdjecia się znajdą. Zahaczę Andrzeja. Co do relacji moze niekoniecznie długie, grunt by opisało imprezę?
;)
TJ napisał(a):
> Co do relacji moze
> niekoniecznie długie, grunt by opisało imprezę?
>
>
No niestety, ja tylko długo potrafię ;-). Czwarta strona w Wordzie skończona, a ja dopiero do ZS 2 na Górze Donas się zbliżam ;-).
Acha TJ - a mógłbyś załatwić skany map? Bez nich relacja będzie nieczytelna, a moje mapy się rozmokły były :-/.
Pozdrower,
Jarek
> Co do relacji moze
> niekoniecznie długie, grunt by opisało imprezę?
>
>
No niestety, ja tylko długo potrafię ;-). Czwarta strona w Wordzie skończona, a ja dopiero do ZS 2 na Górze Donas się zbliżam ;-).
Acha TJ - a mógłbyś załatwić skany map? Bez nich relacja będzie nieczytelna, a moje mapy się rozmokły były :-/.
Pozdrower,
Jarek
TJ napisał(a):
> nie bój nic Mickey ;) Ja dzis po raz pierwszy walczyłem na
> żywca z mapą, która dla Jankesa byłą prosta, a dla mnie -
> niestety nie do końca - wymagała pomyślunku. (coś ala
> http://www.neptun.gda.pl/ino/2004/n1_mno/ppg_tz/04_pajacyk2004_mapa.gif
> )
eeeeeeeee, Pajacyk był naprawdę trudny - tam ludzie po godzine na starcie siedzieli i dumali zanim do lasu poszli ... i to nie zawsze w dobrą stronę (wiem z autopsji) :-)
> nie bój nic Mickey ;) Ja dzis po raz pierwszy walczyłem na
> żywca z mapą, która dla Jankesa byłą prosta, a dla mnie -
> niestety nie do końca - wymagała pomyślunku. (coś ala
> http://www.neptun.gda.pl/ino/2004/n1_mno/ppg_tz/04_pajacyk2004_mapa.gif
> )
eeeeeeeee, Pajacyk był naprawdę trudny - tam ludzie po godzine na starcie siedzieli i dumali zanim do lasu poszli ... i to nie zawsze w dobrą stronę (wiem z autopsji) :-)
----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}