Widok

Po co plener?

Wesele Temat dostępny też na forum:
Jestem już co prawda po ślubie i miałam też sesję plenerową, ale czasem tu zaglądam i ostatnio się zastanawiam właśnie nad kwestią plenerów. Czasem pojawia się wątek poszukiwania jakiegoś konkretnego miejsca (np. ostatnio - opuszczony szpital dziecięcy), albo ktoś proponuje coś kontrowersyjnego (rzeźnia, cmentarz) i wywiązuje się wielka dyskusja - wypada czy nie wypada.

A ja chciałabym dowiedzieć się, brutalnie mówiąc, po co wam właściwie plener. Nie chodzi mi o banalną odpowiedź, że "chcę mieć pamiątkę tego dnia" - to akurat jest jasne. Ale dlaczego chcecie mieć taką sesję i co wam przyświeca w wyborze miejsca, co wasze zdjęcia mają przekazać.

Żeby nie było, że ja się wymiguję, sama odpowiem pierwsza - mój plener to było 1,5 godziny w Kolibkach (więcej czasu ani ochoty nie miałam). Podczas samego ślubu i wesela były zdjęcia robione, ale brakowało mi takiego wymarzonego, dobrego "zdjęcia ślubnego", które można powiesić na ścianie. I to właśnie głównie o to jedno zdjęcie mi chodziło. A wybrałam park w Kolibkach, bo nie chciałam, żeby tło stało się najważniejsze, przyroda miała stanowić dla nas oprawę. Zdjęcia miały pokazać nas i nasze uczucie, a nie powodować, że osoba które je ogląda musi się zastanawiać, o co nam chodziło i czy np. mój dziadek poległ na wojnie, skoro robimy zdjęcia na Westerplatte, albo był jubilerem, skoro zdjęcia są z Muzeum Bursztynu.
[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]

http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zrobiliśmy zdjecia plenerowe, bo... i tak je mieliśmy w pakiecie...
serio:); czas na plener znaleźliśmy... 2,5 miesiaca po ślubie

myślę, ze zdjęcia plenerowe robi się dla... swojego ego
żeby poczuć się jak modelka (często z mężem niemal w roli tylko rekwizytu)
zdjęcia "na ścianę" zrobiliśmy w dniu ślubu w studiu fotograficznym - tak, wiem, niemodne, przestarzałe i w ogóle beznadzieja...
ale to właśnie te zdjecia głównie ogladają ludzie, rodzina... one stoją u dziadków, chrzestnych i rodziców w ramkach na widoku

a sesja - to dla mnie zabawa, taka możliwość zrobienia sobie "profesjonalnej" sesji zdjeciowej pod przykrywką ślubu

cissus - ciebie akurat bym rozumiała w kwestii zrobienia sesji poślubnej w PL

fajne są zdjęcia z sesji robionych tematycznie, ale gdy młodzi mają coś wspólnego z danym miejscem/tematem... a i to w granicach tzw dobrego smaku

a na sam koniec przy wyborze warto pomyśleć (u nas to poskutkowało przy wyborze obrączek, fotografa, rezygnacji z pewnych "śmiesznych" gadgetów itp), czy to co teraz jest takie fajne, będzie nam się podobać, gdy będziemy mieć 50-letni staż małżeński
tak mnie naszło akurat w temacie fotografii, ponieważ, gdy widzę modne obecnie trendy, to choć chciałabym mieć takie fotki (jak z magazynu kobiecego;)) to nie stanowiłyby one dla mnie pamiątki z dnia ślubu (bo wybaczcie, ale powykrzywiane postacie, zniekształcone twarze, artystyczne pozy itp choc zapewne mają jakąś wartość artystyczną, to jeśli chodzi o wartość sentymentalną, to, poza wspomnieniem samej sesji, raczej jej nie widzę)
no i oglądanie ślubnych fotek bardziej mi się kojarzy ze wspominaniem typu, a to ciocia krysia, która coś tam coś tam... a nie "zobacz jakie mam profesjonalne artystyczne zdjecie..."

więc moze ten plener, to takie zadośćuczynienie - na slubie i weselu robimy raczej tradycyjne zdjecia-pamiątki, a plener by mieć artystyczne fotki do podziwiania fotek, a nie wspominania dnia ślubu i wesela...
image
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z moim R planujemy długi plener, chcemy mieć w tle wszystkie miejsca ściśle związane z nami, np. trampolinki przed Gemini :-) (tam się poznaliśmy), na skwerze i bulwarze oraz na plaży w Redłowie (tam najczęściej przebywamy), na kamiennej górze (gdzie najczęściej oglądaliśmy fajerwerki z okazji rożnych uroczystości), na motorze mojego R, itp.
Wszystko związane z naszym poznaniem i życiem :-) Taka historia ze zdjęć
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosia bardzo fajnie, plener z duszą będzie jestem jak najbardziej za takimi plenerami bo to faktycznie dla was taka podróż sentymentalna.

osobiście to sami mieliśmy tylko w dniu ślubu i jest to co trzeba, mąż nie lubi pozować, o filmowaniu na weselu nie było mowy,wyprosilam rodzinę zeby chociaż coś było w zasadzie nie chciał pleneru wcale, jest ciężkoustawny;) zawsze muszę mu z zaskoku strzelać;) lubi robić zdjęcia, a nie jak jemu się robi.Tak z obserwacji to częściej panny młode chcą plenery panowie młodzi niekoniecznie.

Po to już właśnie dla zabawy się bardziej robi,żeby mieć jakieś inne zdjęcia ale w ładnych ciuszkach;) bo to w końcu nie dzień ślubu.

fajnie jak miejsce ma coś wspólnego z parą ale i są ludzie, którzy chcą zagrać kogoś innego, dobrze się przy tym bawią, ślub to właśnie taki pretekst, póki się jest pieknym i młodym;) taka pamiątka przy okazji ślubu
image
fotografia ślubna, chrzciny, ciąża,rodzinnie- http://www.betrisa.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Myślę, że akurat chęć posiadania pamiątki jest najbardziej uzasadnioną odpowiedzią na postawione pytanie.
Każdy ma swoje powody, dla których decyduje się na sesję plenerową i na dobrą sprawę one nie mają znaczenia, bo pary młode to z reguły ludzie dorośli i świadomi i sami decydują gdzie i w jakim klimacie chcą mieć zdjęcia.
Każdy wybiera to, co lubi - jedni plener w parku oliwskim albo zdjęcia w studiu na kiczowatym tle, inni sesję na cmentarzu albo kąpiel w górskim potoku. Ludzie mają swobodę w decydowaniu o tym, co im się podoba i z tego dowolnie korzystają (i krzywdy przy tym nikomu nie robią - ewentualnie sobie samym, jeśli wezmą partacza, ale wtedy "widziały gały, co brały" :)

pozdrawiam ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dziwne pytanie :)

Właśnie o pamiątke chodzi...
zdjecia z koscioła i wesela są na szybko, łapanie chwili a na plenerze można poszaleć, wyluzować :)
a gdzie to indywidualna kwestia, zależy co sie komu podoba, kto ma jaki charakter. Moje zdjecia miały przekazac nas, ta chwile poprostu. A to czy ktos chce zdjecia w wiezieniu czy na plazy... każdy ma wolny wybór. Jednym sie to spodoba , drugim nie... normalne. Wazne ze para mloda jest zadowolona.

Ja wybrałam nowoczesny budynek na którego tle mielismy klasyczne/eleganckie zdjecia, nastepnie duzo zieleni i moj pies :) nie moglismy ominąć też plazy a w drodze na kebab kilka fot wsrod samochodów na głównej ulicy.
Ale ale... ważne z kim a nie gdzie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po to żeby mieć takie zdjęcia jak poniżej i mieć z nich pamiątkę na całe życie... Dzień ślubu to czas na reportaż gdzie para jest elementem całej opowieści. Na plenerze to para ślubna i ich emocje są głównym tematem zdjęć... co do klimatu pleneru to każda para ma inny gust a o gustach się nie dyskutuje co ważne przy plenerze innego dnia miejsce i czas pleneru można dowolnie wybrać :-)

Jednak nic na siłę... u większości fotografów plener jest osobną usługą obok reportażu ślubnego.

image
image
image
image
image
image
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
No tak... Było do przewidzenia, że natychmiast się tu pojawią posty fotografów, którzy potraktują to jako kolejną okazję do krypto-auto-reklamy...

Kochani Fotografowie! Nie interesuje mnie Wasze wieloletnie doświadczenie i pięć milionów powodów, dla których można mieć plener. Interesują mnie konkretne przyczyny, zwłaszcza wybierania miejsc kontrowersyjnych i nietypowych. Bardzo więc Wam dziękuję za dalsze posty, załóżcie sobie własny wątek!

AgaB, jestem lokalną patriotką, a nie "ogólną", dlatego siostrę poprosiłam o zrobienie nam paru zdjęć na Głównym Mieście :-) Nie zależało mi, żeby plener był akurat w PL... Choć fakt, z innym nastawieniem mogłabym to za dobry powód uznać... Przenoś moją duszę utęsknioną i te sprawy... ;-)
[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]

http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
A ja mam inne pytanie.

Wytłumaczcie mi dziewczyny, co jest tak fajnego we wchodzeniu w sukni ślubnej do wody? Nie jestem w stanie zrozumieć tych "kśpielowych fotek"
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja osobiście też bym nie weszła, pomijając fakt,że suknia, która ma koło halki i jeszcze tren od wody robi się tak ciężka,że wyjsć z niej jest nielada wyczynem:) można się zakopać w mule, ale ma to swój urok:) taka panna młoda nimfa wodna-syrena
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też bym nie weszła... można zrobić bardzo dużo wspaniałych ujęć bez taplania się w wodzie :p
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Plener to moda która dotarła do Polski z krajów gdzie jeździ najwięcej na świecie kabrioletów. Została wykreowana przez "fotografów pstrykaczy" nie posiadających studia i firmy, którzy kupili sobie lustrzankę i ze swojego hobby zrobili dodatkowe źródło utrzymania. Pytajcie swoich fotografów jakie mają wykształcenie ? jakie szkoły fotograficzne kończyli? Fotografia wyszła z fotograficznego studia, i nie jest tak jak ktoś napisał że są tam kiczowate tła, są rożne także jednokolorowe, kilkanaście lamp, blend, itp. I tam nigdy nie pada deszcz i temperatura nie spada poniżej 18 stopni i nie kręcą się w pobliżu obce osoby. Śluby bierze się też jesienią, zimą i latem. Dla mnie kiczowate jest moczenie Młodej Pary w morzu, bieganie boso po piasku, przebieranki, dziwne plenery - stocznie, kontenery, itd, itp. Fotografia ślubna ( poza reportażem) to fotografia PORTRETOWA - ma pokazać nastrój, twarze, postaci Młodej Pary, a nie dziwne otoczenie do którego Młoda Para jest dodatkiem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
My na miejsce naszego pleneru wybraliśmy miejsca najbardziej z nami związane- to znaczy las koło mojego domu w Gdyni bo często chodzimy tam na spacery i plażę koło domu mojego narzeczonego na Oksywiu- z tego samego powodu:) Od razu zaznaczyłam fotografowi że nie lubię takich super artystycznych zdjęć- zresztą, wybrałam też fotografa, który raczej specjalizuje się w fotografii reportażowej a nie artystycznej więc mam nadzieję że nie będzie z tym problemu. Chciałabym, żeby te zdjęcia przede wszystkim przedstwiały nas i były naturalne- nie rozumiem, jak można powiedzieć, że fotografia artystyczna przedstawia uczucia, skoro jest pozowana? :) Widziałam ostatnio zdjęcia mojej koleżanki i jej męża z sesji na plaży- niewyszukane, bez taplania się w morzu i inych takich, ale najpiękniejsze jakie kiedykolwiek widziałam. Fotograf po prostu poprosił ich żeby byli sobą, i właśnie takich, naprawdę zachwyconych sobą i szczęśliwych, na tych zdjęciach ich uchwycił.
Ale wiadomo, każdy wybiera co mu się podoba;)
image image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja przepraszam że wtrącę.
Proszę forumki o wyrozumiałość, ale chciałem zadać pytanie.

Po co robi się plener w inny dzień?

Ustaliliśmy już, że to pod presją fotografów wyznaczacie daty na inny dzień. Otóż przychodzi do mnie wczoraj przyszła panna młoda i zamawia ślub ale plener w inny dzień.
- Ale dlaczego - pytam.
- No bo dlaczego ja mam zestresowana zdjęcia robić?
- Ależ dziewczyno! - ja Pani na to - umalują i ufryzują Cię do 10.00 góra do 12.00. Ślub masz na 16.00. Będziesz siedziała ubrana jak beza do 15.30 to dopiero będziesz miała stresa. Nawet siku ciężko Ci będzie zrobić. A tak, zabieram Was o 12.30 jedziemy do Malborka na zamek - robimy w 2-3 godzinki zdjęcia. Dobrze się przy tym bawimy a Wy o wszystkim zapominacie. Wracamy na błogosławieństwo. W między czasie, na sesji, my doradzamy Wam w kwestiach ślubu - co i jak w kościele. Umawiamy czy będziecie chcieli wyjść do rodziców na "przekażcie sobie znak pokoju" czy inne niespodzianki. Na spokojnie. Masz dzień z głowy.
- No to ja przemyślę a wstępnie zapisze mnie Pan na sesje na poniedziałek albo na wtorek.
- Poniedziałek czy wtorek?
- Jak to ???
- Ja muszę Wam zapewnić fotografa - ustalić plan zajęć dla pracownika lub dla siebie. To nie jest urlop na żądanie. Podpisujemy umowę i zawieramy szczegóły. Pani by nie chciała gdyby fotograf się spóźnił do kościoła? Proszę zatem określić zatem na kiedy - zawsze można to zmienić - ustalenia jednak muszą być. Spisujemy szczegółową umową dla Pani i dla naszego dobra.
- A jak będzie padać?
- To mamy studio i zrobimy zdjęcia studyjne albo przełożymy na inny termin.
- Ale ja mam sukienkę tylko do wtorku wypożyczoną.
- Zgadza się - bo pani w sklepie z sukienkami, od której ją Pani wypożycza musi ją wyprać i przyszykować dla następnej panny młodej na sobotę. Proszę zatem się zastanowić - gdy robimy zdjęcia w dzień ślubu przełożenie sesji na poniedziałek czy wtorek nie jest problemem. Z wtorku już widzę że dla Pani jest to problem. Dysponujemy zawsze studiem...

I stanęło na tym, że zapisałem wtorek a klientka w ciągu tygodnia zastanowi się nad tym czy robić plener w inny dzień.

Inna sprawa, że wykonując zdjęcia w ten sam dzień macie wszystko "z głowy" za jednym razem. Po drugie odreagowując stres - jesteście najbardziej naturalni - jak to pisze miliani - jest to najlepsza recepta na zdjęcia. Nie jest problemem zrobić zdjęcia profesjonalnym modelom, ale Wam owszem.

Dużo pracy wkładamy w rozmowę - żebyście się otworzyli. Pokazali siebie. Fotografia potrafi pokazać uczucie jeśli je widać. Fotografia to nic innego jak rysowanie światłem (photo graphos). Rejestrowanie zastanego lub przygotowanego obrazu.

Absolutnie w tym temacie nie namawiam do zamawiania zdjęć u nas, mimo migającego podpisu na dole. Chciałem tylko zwrócić uwagę na wygodnictwo innych kosztem Was. Bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Dotychczas myślałem że inicjatorami sesji w inny dzień są pary młode. Po rozmowach z fotografami i rozmowach z narzeczonymi wyszło na to, że to ci pierwsi wymuszają rozbicie terminów, nie rozumiejąc chyba stresu, pracy i obciążenia jakie wiąże się ze ślubem i weselem. Fotograf jest tylko rzemieślnikiem mimo noszenia głowy w chmurach czasami albo zbyt często a rynek potrafi "naprawić" każdego. My wykonujemy zdjęcia w terminie wyznaczonym przez parę młodą - jednak sugerujemy i z pozytywnym skutkiem, że tak jest lepiej - gdy zdjęcia się uda zrobić w ten sam dzień.

Może się mylę. Ale uważam, że jest to pole do dyskusji i że temat akurat jest właściwy.

Jeszcze raz przepraszam za podpis, ale wyświetla się też w innych tematach i jest tam dla mnie ważny dosyć - proszę zatem o wyrozumiałość.
http://www.photo-media.pl
Targi Ślubne w Tczewie 05-02-2012 r. ZAPRASZAMY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
Ale w dniu ślubu nie pojedziesz na plener za daleko więc zostaja jakies standardowe miejsca a moze nie kazdy tak chce? Zdjecia slubne w studiu to miała moja kuzynka 10 lat temu...
a co jesli ja mam slub w Rumii, mieszkam w sopocie, a plener chce w łebie? Troche pan to wszystko ogranicza. Nie ma jednej reguły dla wszystkich par mlodych i to trzeba zrozumiec a nie wciskac klientowi to co pan chce i jak panu jest wygodnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja siostra w dniu ślubu "Wypusciła" sie na swoj plener w pole pełne maków- SUKNIA nie do odratowania (wszedzie zolte plamy a w pralni zwrocili pieniadze za "czyszczenie" bo nic z tego, wiec was przestrzegam przed czymś takim:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uffffffffffff, wrrrrrrrrrrr, a prosiłam żeby się fotografowie trzymali z dala od tego wątku!

Ani mądrze, ani na temat, tylko zaśmieca...

"Fotografia potrafi pokazać uczucie jeśli je widać" - dobry fotograf wydobędzie na zdjęciu uczucie nawet jeśli go nie widać.

"wykonując zdjęcia w ten sam dzień macie wszystko "z głowy" za jednym razem" - a gdzie zabawa, relaks i radość, że jeszcze raz się mogło założyć suknię ślubną, jak pisały dziewczyny? Nie mówiąc już o tym, że ma się wtedy ograniczony czas na sesję. A ślub to w 99% przypadków nie jest coś, co chce się mieć "z głowy"

"Nie jest problemem zrobić zdjęcia profesjonalnym modelom, ale Wam owszem" - dziękujemy za uznanie, właśnie się okazało, co sądzi Wielki Pan Fotograf o nas i o swoich umiejętnościach. Może i jest to problemem - ale mówienie o tym głośno nie jest sposobem na zachęcenie klienta. Ani na pochwalenie się tym, co się potrafi. Może, skoro to taki problem, czas się przekwalifikować?

I tak dalej... Pełnie zrozumienie dla potrzeb klienta.

Ale może jednak któraś z dziewczyn, które miały sesję w nietypowym miejscu, podzieli się informacją, dlaczego akurat takie wybrała? To o to chodzi w tym wątku!
[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]

http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja wlasnie tez nie rozumiem idei tych udziwnionych sesji. Mi sie wrecz nie podobaja zdjecia pary mlodej gdzies na torach, w supermarkecie, zawalajacej sie rzezni, w morzu, czy tak jak tu-miedzy kontenerami. I nie ma w tym juz teraz nawet nic oryginalnego, bo bardzo duzo ludzi ma wlasnie bardzo podobne fotki.
Co do tego, ze panna mloda wyglada w mokrej sukni slubnej jak nimfa, to no coz...... Zalezy moze jaka suknia, ale ja jakos nie wyobrazalam sobie nigdy nimfy w gorsecie i kilogramach drapowanego jak jakas ciezka kotara materialu :/
I zawsze wszystkiego mi sie odechciewa jak jacys znajomi wyciagaja grubasny album ze zdjeciami slubnymi, ktorymi chca sie koniecznie pochwalic, a ja naprawde nie mam ochoty tego ogladac, bo juz mnostwo takich fotek widzialam i wszystkie wygladaja mniej wiecej tak samo :P No ale jeszcze gorzej jest, jak ktos chce puszczac film z wesela :P
I dodam jeszcze, ze ja pleneru nie mialam, chociaz planowalismy zrobienie kilku fotek nad morzem w dniu slubu "do ramki", ale akurat tego dnia padal deszcz, wiec nic z tego nie wyszlo. Ale ze zdjec z kosciola i z imprezki dalo sie sporo fajnych wybrac, wiec bardzo tego nie zaluje.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ty, baniak - ale w Twoej cudownej stopce nie ma ani jednego zdjęcia ze studio...

Zajmij się lepiej pracą a nie wypisywaniem bzdur. Jesteś leniem, który ma w nosie życzenia Młodej Pary - pewnie, że lepiej robi się zdjęcia w ciepłym studio...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sesja plenerowa przed ceremonią ślubną?! W życiu! Abym spocona, zgrzana i świecąca na twarzy weszła do kościoła?
Cissus też nie raz zastanawiałam się nad sesja plenerową - czy warto, a po co? I stwierdziłam, że nie chcę jakiś wymyślonych póz, ale takie skromne i proste, na tle przyrody. W studio wykonuje się zdjęcia na tle namalowanych drzew, kwiatów itp (takie kojarzę sprzed 10-15 lat), to po co zamykać się w studio, jak można takie same zdjęcia wykonać w plenerze :) przy pięknej słonecznej pogodzie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem skąd ta wiedza ze w studio kicz i malowanki ? był ktoś w nowoczesnym dobrze wyposażonym studio? w takim gdzie się np zdjęcia mody robi? gdzie jest fotograf , dwóch asystentów, stylista, osoba od makijażu ? powtarzam - wg mnie ze ślubu mają zostać wysmakowane portrety pokazujące jak pięknie wyglądają Młodzi w dniu ślubu, a "rodzajowe" fotki zwane szumnie plenerem zawsze i tak przy okazji reportażu można mieć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co innego zdjęcia mody a zdjęcia ślubne w studio.....

W zdjeciach modowych modelka moze sie zaprezentowac a panna mloda w sukni ślubnej co zrobi? Stanie przodem, stanie bokiem i co z takim zdjęciem? ani ladne miejsce ani para mloda nie wyjdzie dobrze bo to bedzie sztuczne wszystko i na siłe.

Mi np. zalezy na tym aby zrobić zdjęcia w ciekawych miejscach, i mieć potem fajną pamiatke i wspomnienia. Nie zalezy mi na tym zeby mieć zdjęcie jak siedze w studio i patrze w oczy mężowi... i wzdychać jak pieknie wygladałam. Tragedia jakaś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli wszystko jest zaplanowane to wychodzi idealnie.

Nie jestem leniwy, gdyż wszystko trzeba zaplanować wcześniej.
Uważam się wręcz za bardzo pracowitego i oddanego temu co robię.
W tym przykładzie jeśli jesteś z Rumii to można podskoczyć do Pałacu Below na przykład.
Wiadomo, że nie pojedziemy na Wawel.

Zdjęcia przed ślubem nie mogą być też łażeniem po makach, pląsaniem w falach, błocie i rzepaku.
Skoro jednak robimy je i wszyscy są zadowoleni to znaczy że można.
Nomen-omen mój fotograf mówi, że jej też jest łatwiej w inny dzień niż ślub robić zdjęcia. Tak spytałem wczoraj w pracy.

A może drogie forumki niech wypowiedzą się te które już są po ślubie i które miały zdjęcia robione przed ślubem i po ślubie. Jakie są plusy i minusy całej imprezy.
Bo na razie widzę tylko fotografów i panie które wszystko wiedzą najlepiej.
Ja oczywiście nie przekonuję na siłę do swoich racji a jedynie staram się zainicjować temat, który na forum poruszany wcześniej nie był - nie znalazłem takiego.

Co do zdjęć studyjnych. Ja ich nie trawię.
Można zrobić cuda na kiju, bluebox, wyszparować i pokombinować.
Ale w tym wypadku jest to 4 krotnie więcej pracy także podczas zdjęć. Bo młodzi nie widzą wizji fotografa i trzeba ich ustawiać - stąd możliwa "sztywność" pozycji. Ja muszę człowieka oddelegować na tydzień out żeby to zrobił. Niezapłacona bajka taka.

A przecież nie będziemy robić studyjnych na namalowanym tle z wazonem ;) i oknem z nietoperzami i księżycem ;););)

Jednak jak trzeba to trzeba i te zdjęcia się zbytnio nie różnią.
Poniżej nasze zdjęcie studyjne z 2005 roku
image
http://www.photo-media.pl
Targi Ślubne w Tczewie 05-02-2012 r. ZAPRASZAMY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
"Ja oczywiście nie przekonuję na siłę do swoich racji a jedynie staram się zainicjować temat, który na forum poruszany wcześniej nie był - nie znalazłem takiego."

To sobie własny wątek załóż, a nie wpychaj się w mój! Teraz mam marne szanse dostać odpowiedź na moje pytania, bo nie sądzę, żeby wszystkim się chciało przez twoje epistoły próbować przebrnąć!

"Bo na razie widzę tylko fotografów i panie które wszystko wiedzą najlepiej."

Ja akurat konkretne odpowiedzi zobaczyłam, dzięki, dziewczyny! :-)
[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]

http://forum.trojmiasto.pl/Szkoda-ze-ten-dzien-tak-szybko-minal-t171212,1,11.html
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Plenery sa po to, żeby zaspokoic kobiecą próżność :)
Z większości zdjęć bije niestety wsią i tandetą, a fotografowie
to amatorzy po kilkugodzinnych kursach. Sztuką jest pokazać
coś, co mimo, że jest sztampowe ma w sobie dużą klasę :)

Ciekawe co zrobicie ze zdjeciami po rozwodzie, czy też będziecie
tak mile je wspominać? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
A co ty tak w kółko o tym rozwodzie? Zmieniłbyś płytę, tym razem nie o rozwodzie jest wątek ;P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sie zastanawiam, czy fajna sesja musi byc konieczna w stroju slubnym?
Jak ktos chce miec profesjonalna sesje w dziwnym (ciekawym?) miejscu, to nie lepiej ubrac sie jakos bardziej na temat?
Ja naprawde nie kumam tych zdjec slubnych na torach czy w jakiejs zabetonowanej dziurze. I tez jakos fajniej by pasowala jakas letnia, zwiewna sukienka do zdjec na polu czy w wodzie niz slubne bezy i gorsety.
Czesto to pasuje naprawde jak przyslowiowy kwiatek do kozucha.
Ale moze ja mam zbyt prostacki gust i nie znam sie na "sztuce" :P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po co plener? A po co sa fajerwrki w noc sylwestrową? Po co biała sukienka dla Pani młodej? po co choinka w Boże Narodzenie?
No chyba że wątek powstał po to aby tacy fetyszyści jak janko,piotrusiek czy paru innych mogło niby coś mądrego napisać...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
...co do plenerów, to faktycznie należałoby rozgraniczyć samą potrzebę robienia pleneru od jego lokalizacji i scenariuszu.
To są dwie odrębne kwestie, co do drugiej o gustach się nie dyskutuje jak napisał kolega z fotokiwi, jednak warto uświadamiać klientom potrzebę równowagi.
Trendy modne obecnie mogą stać się za kilka lat bezwartościowe i śmieszne jak ...ślubne zdjęcia studyjne. Zatrzymane wspomnienia mają byc ponadczasowe.
Sens samego robienia pleneru jest sprawą zupełnie oczywistą - w dniu slubu robi się reportaż ze szczyptą glamour, ale nadal reportaż. Na plenerze zajmujemy się już tylko uczuciami dwojga,
nawiązując do miejsc z którymi łączą sentymenty, wspomnienia albo marzenia.

Panie Błażeju Pańska renoma nie wymaga przecież wielkich postów w stylu rekina ...chyba.

Panie baniak jak trzeba dojechać do Trójmiasta w kolejny dzień to nic dziwnego że wbrew ogólnym tendencjom i zdrowemu rozsądkowi promuje pan robienie pleneru w ten sam dzień co ślub.
Czysta oszczędność tak samo jak druk zdjęć u siebie mimo że nie najlepiej jak można to najwięcej ze wszystkich :)

Panie/pani tradycjonalista fotografia plenerowa ma tą przewagę że rzeczy naturalnych nie robi się w laboratorium. Powiedzeniami o pstrykaczach wynosisz siebie ponad światową czołówkę fotografów ślubnych, pozostając tu cichym anonimem.

Idea pleneru wychodzi poniekąd z filmu - prawdziwe produkcje realizuje się w plenerach i odległych lokalizacjach a w studiach tylko tandetne opery mydlane o kilku tysiącach odcinków.

Nie ma co porównywać fotografowania amatorów do pracy w studiu z zawodowymi modelami, nawet dla tych to ciężka praca aby kilka ujęć wyszło super naturalnych i fajnych z całego dnia zdjęciowego.

Nie ma też wrzucania na szalę szkół fotograficznych, to tak śmieszne jak powiedzenie że absolwent szkoły ekonomicznej jest po dyplomie rewelacyjnym maklerem. Szkoła to tylko abecadło, w Polsce, niemal w każdej dziedzinie daje TYLKO papier.

Nadanie sztywnych ram w szkolnej ławie niektórym przeszkadza nawet w wyzwoleniu talentu i charyzmy. Spotkałem bardzo zabawnego człowieka który stwierdził, że niedługo odbiera dyplom technika fotografa z jednej z okolicznych szkół i podnosi ceny
...po czym zwalił cały reportaż z koncertu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
głosie rozsądku - sam sobie przeczysz - przeczytaj co napisałeś raz jeszcze z uwagą zobaczysz niespójność swoich poglądów

idea pleneru nie pochodzi z filmu - to film dopiero jest w 100% robiony sztucznie = w pełnym słońcu doświetla się lampami i jeszcze blendy !! - ale efekt jest jakby było w czystym plenerze - a jeszcze gigantyczna obróbka komputerowa dochodzi

Panie Baniak -czy stać Pana na wpisanie posta bez dodawania badziewnej reklamy?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
jest różnica między oświetlaniem i doświetlaniem..

proszę czytać i spoglądać na świat uważnie i ze zrozumieniem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś robiono zdjęcia jak brzytwa w duzym rozmiarze (stykówki), dlatego robiono zdjęcia z studiu. Dziś to każdy "profesjonalista"
ma półamatorską lutrzankę i wciska mlodym naiwnym parom
mit o cudownej sesji zdjęciowej :) A tego nie da się oglądać
po paru latach jak młodzi trochę dorosną i naucza się czegoś
w zyciu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Wesele bez ogłoszeń

Dj Waldzior (7 odpowiedzi)

Witam, Czy ktoś zamawiał na wesele Dj waldziora? Jakie opinie? Wiem, ze kiedys był jednym z...

Czy slub cywilny to wogole slub??? (209 odpowiedzi)

Przeciez tam nikt nic nikomu nie slubuje!

Co zamiast ciężkiego dymu na pierwszy taniec? (3 odpowiedzi)

Nie chcemy ciężkiego dymu przy pierwszym tańcu. Co innego można zorganizować, żeby dodać trochę...

do góry