Widok

Po co plener?

Wesele Temat dostępny też na forum:
Jestem już co prawda po ślubie i miałam też sesję plenerową, ale czasem tu zaglądam i ostatnio się zastanawiam właśnie nad kwestią plenerów. Czasem pojawia się wątek poszukiwania jakiegoś konkretnego miejsca (np. ostatnio - opuszczony szpital dziecięcy), albo ktoś proponuje coś kontrowersyjnego (rzeźnia, cmentarz) i wywiązuje się wielka dyskusja - wypada czy nie wypada.

A ja chciałabym dowiedzieć się, brutalnie mówiąc, po co wam właściwie plener. Nie chodzi mi o banalną odpowiedź, że "chcę mieć pamiątkę tego dnia" - to akurat jest jasne. Ale dlaczego chcecie mieć taką sesję i co wam przyświeca w wyborze miejsca, co wasze zdjęcia mają przekazać.

Żeby nie było, że ja się wymiguję, sama odpowiem pierwsza - mój plener to było 1,5 godziny w Kolibkach (więcej czasu ani ochoty nie miałam). Podczas samego ślubu i wesela były zdjęcia robione, ale brakowało mi takiego wymarzonego, dobrego "zdjęcia ślubnego", które można powiesić na ścianie. I to właśnie głównie o to jedno zdjęcie mi chodziło. A wybrałam park w Kolibkach, bo nie chciałam, żeby tło stało się najważniejsze, przyroda miała stanowić dla nas oprawę. Zdjęcia miały pokazać nas i nasze uczucie, a nie powodować, że osoba które je ogląda musi się zastanawiać, o co nam chodziło i czy np. mój dziadek poległ na wojnie, skoro robimy zdjęcia na Westerplatte, albo był jubilerem, skoro zdjęcia są z Muzeum Bursztynu.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Plener to moda która dotarła do Polski z krajów gdzie jeździ najwięcej na świecie kabrioletów. Została wykreowana przez "fotografów pstrykaczy" nie posiadających studia i firmy, którzy kupili sobie lustrzankę i ze swojego hobby zrobili dodatkowe źródło utrzymania. Pytajcie swoich fotografów jakie mają wykształcenie ? jakie szkoły fotograficzne kończyli? Fotografia wyszła z fotograficznego studia, i nie jest tak jak ktoś napisał że są tam kiczowate tła, są rożne także jednokolorowe, kilkanaście lamp, blend, itp. I tam nigdy nie pada deszcz i temperatura nie spada poniżej 18 stopni i nie kręcą się w pobliżu obce osoby. Śluby bierze się też jesienią, zimą i latem. Dla mnie kiczowate jest moczenie Młodej Pary w morzu, bieganie boso po piasku, przebieranki, dziwne plenery - stocznie, kontenery, itd, itp. Fotografia ślubna ( poza reportażem) to fotografia PORTRETOWA - ma pokazać nastrój, twarze, postaci Młodej Pary, a nie dziwne otoczenie do którego Młoda Para jest dodatkiem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja też bym nie weszła... można zrobić bardzo dużo wspaniałych ujęć bez taplania się w wodzie :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja osobiście też bym nie weszła, pomijając fakt,że suknia, która ma koło halki i jeszcze tren od wody robi się tak ciężka,że wyjsć z niej jest nielada wyczynem:) można się zakopać w mule, ale ma to swój urok:) taka panna młoda nimfa wodna-syrena
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam inne pytanie.

Wytłumaczcie mi dziewczyny, co jest tak fajnego we wchodzeniu w sukni ślubnej do wody? Nie jestem w stanie zrozumieć tych "kśpielowych fotek"
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak... Było do przewidzenia, że natychmiast się tu pojawią posty fotografów, którzy potraktują to jako kolejną okazję do krypto-auto-reklamy...

Kochani Fotografowie! Nie interesuje mnie Wasze wieloletnie doświadczenie i pięć milionów powodów, dla których można mieć plener. Interesują mnie konkretne przyczyny, zwłaszcza wybierania miejsc kontrowersyjnych i nietypowych. Bardzo więc Wam dziękuję za dalsze posty, załóżcie sobie własny wątek!

AgaB, jestem lokalną patriotką, a nie "ogólną", dlatego siostrę poprosiłam o zrobienie nam paru zdjęć na Głównym Mieście :-) Nie zależało mi, żeby plener był akurat w PL... Choć fakt, z innym nastawieniem mogłabym to za dobry powód uznać... Przenoś moją duszę utęsknioną i te sprawy... ;-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Po to żeby mieć takie zdjęcia jak poniżej i mieć z nich pamiątkę na całe życie... Dzień ślubu to czas na reportaż gdzie para jest elementem całej opowieści. Na plenerze to para ślubna i ich emocje są głównym tematem zdjęć... co do klimatu pleneru to każda para ma inny gust a o gustach się nie dyskutuje co ważne przy plenerze innego dnia miejsce i czas pleneru można dowolnie wybrać :-)

Jednak nic na siłę... u większości fotografów plener jest osobną usługą obok reportażu ślubnego.

image
image
image
image
image
image
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dziwne pytanie :)

Właśnie o pamiątke chodzi...
zdjecia z koscioła i wesela są na szybko, łapanie chwili a na plenerze można poszaleć, wyluzować :)
a gdzie to indywidualna kwestia, zależy co sie komu podoba, kto ma jaki charakter. Moje zdjecia miały przekazac nas, ta chwile poprostu. A to czy ktos chce zdjecia w wiezieniu czy na plazy... każdy ma wolny wybór. Jednym sie to spodoba , drugim nie... normalne. Wazne ze para mloda jest zadowolona.

Ja wybrałam nowoczesny budynek na którego tle mielismy klasyczne/eleganckie zdjecia, nastepnie duzo zieleni i moj pies :) nie moglismy ominąć też plazy a w drodze na kebab kilka fot wsrod samochodów na głównej ulicy.
Ale ale... ważne z kim a nie gdzie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że akurat chęć posiadania pamiątki jest najbardziej uzasadnioną odpowiedzią na postawione pytanie.
Każdy ma swoje powody, dla których decyduje się na sesję plenerową i na dobrą sprawę one nie mają znaczenia, bo pary młode to z reguły ludzie dorośli i świadomi i sami decydują gdzie i w jakim klimacie chcą mieć zdjęcia.
Każdy wybiera to, co lubi - jedni plener w parku oliwskim albo zdjęcia w studiu na kiczowatym tle, inni sesję na cmentarzu albo kąpiel w górskim potoku. Ludzie mają swobodę w decydowaniu o tym, co im się podoba i z tego dowolnie korzystają (i krzywdy przy tym nikomu nie robią - ewentualnie sobie samym, jeśli wezmą partacza, ale wtedy "widziały gały, co brały" :)

pozdrawiam ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
gosia bardzo fajnie, plener z duszą będzie jestem jak najbardziej za takimi plenerami bo to faktycznie dla was taka podróż sentymentalna.

osobiście to sami mieliśmy tylko w dniu ślubu i jest to co trzeba, mąż nie lubi pozować, o filmowaniu na weselu nie było mowy,wyprosilam rodzinę zeby chociaż coś było w zasadzie nie chciał pleneru wcale, jest ciężkoustawny;) zawsze muszę mu z zaskoku strzelać;) lubi robić zdjęcia, a nie jak jemu się robi.Tak z obserwacji to częściej panny młode chcą plenery panowie młodzi niekoniecznie.

Po to już właśnie dla zabawy się bardziej robi,żeby mieć jakieś inne zdjęcia ale w ładnych ciuszkach;) bo to w końcu nie dzień ślubu.

fajnie jak miejsce ma coś wspólnego z parą ale i są ludzie, którzy chcą zagrać kogoś innego, dobrze się przy tym bawią, ślub to właśnie taki pretekst, póki się jest pieknym i młodym;) taka pamiątka przy okazji ślubu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja z moim R planujemy długi plener, chcemy mieć w tle wszystkie miejsca ściśle związane z nami, np. trampolinki przed Gemini :-) (tam się poznaliśmy), na skwerze i bulwarze oraz na plaży w Redłowie (tam najczęściej przebywamy), na kamiennej górze (gdzie najczęściej oglądaliśmy fajerwerki z okazji rożnych uroczystości), na motorze mojego R, itp.
Wszystko związane z naszym poznaniem i życiem :-) Taka historia ze zdjęć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zrobiliśmy zdjecia plenerowe, bo... i tak je mieliśmy w pakiecie...
serio:); czas na plener znaleźliśmy... 2,5 miesiaca po ślubie

myślę, ze zdjęcia plenerowe robi się dla... swojego ego
żeby poczuć się jak modelka (często z mężem niemal w roli tylko rekwizytu)
zdjęcia "na ścianę" zrobiliśmy w dniu ślubu w studiu fotograficznym - tak, wiem, niemodne, przestarzałe i w ogóle beznadzieja...
ale to właśnie te zdjecia głównie ogladają ludzie, rodzina... one stoją u dziadków, chrzestnych i rodziców w ramkach na widoku

a sesja - to dla mnie zabawa, taka możliwość zrobienia sobie "profesjonalnej" sesji zdjeciowej pod przykrywką ślubu

cissus - ciebie akurat bym rozumiała w kwestii zrobienia sesji poślubnej w PL

fajne są zdjęcia z sesji robionych tematycznie, ale gdy młodzi mają coś wspólnego z danym miejscem/tematem... a i to w granicach tzw dobrego smaku

a na sam koniec przy wyborze warto pomyśleć (u nas to poskutkowało przy wyborze obrączek, fotografa, rezygnacji z pewnych "śmiesznych" gadgetów itp), czy to co teraz jest takie fajne, będzie nam się podobać, gdy będziemy mieć 50-letni staż małżeński
tak mnie naszło akurat w temacie fotografii, ponieważ, gdy widzę modne obecnie trendy, to choć chciałabym mieć takie fotki (jak z magazynu kobiecego;)) to nie stanowiłyby one dla mnie pamiątki z dnia ślubu (bo wybaczcie, ale powykrzywiane postacie, zniekształcone twarze, artystyczne pozy itp choc zapewne mają jakąś wartość artystyczną, to jeśli chodzi o wartość sentymentalną, to, poza wspomnieniem samej sesji, raczej jej nie widzę)
no i oglądanie ślubnych fotek bardziej mi się kojarzy ze wspominaniem typu, a to ciocia krysia, która coś tam coś tam... a nie "zobacz jakie mam profesjonalne artystyczne zdjecie..."

więc moze ten plener, to takie zadośćuczynienie - na slubie i weselu robimy raczej tradycyjne zdjecia-pamiątki, a plener by mieć artystyczne fotki do podziwiania fotek, a nie wspominania dnia ślubu i wesela...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry