Widok
Oj tam od razu idiotyczne pytanie... moze raczej trudne
Wiekszosc ludzi ma jakis cel w zyciu i do niego dazy: milosc, ciekawosc jutra, spelnienia marzen, itd.
http://www.youtube.com/watch?v=gudBgor1mfI#t=24
Wiekszosc ludzi ma jakis cel w zyciu i do niego dazy: milosc, ciekawosc jutra, spelnienia marzen, itd.
http://www.youtube.com/watch?v=gudBgor1mfI#t=24
"Wyglądają niewinnie, pod blokiem mogą stać godzinę i plotkować, w tramwaju nawet 5 minut nie ustoją:-))))
"
No to z życia wzięte:
Kiedyś też jechałem tramwajem ;) (no co...zdarzyło się;))
I wsiadła babcia niemrawa ciałem lecz silna duchem ;)
Stanęła nad młodzieńcem, który oczywiście siedział i niby w przestrzeń rzucała coś "o tej dzisiejszej młodzieży"...A się namęczyła...a naprodukowała...
2 przystanki dalej chłopak podniósł się z trudem z miejsca.
Miał na wpół bezwładną nogę.
"
No to z życia wzięte:
Kiedyś też jechałem tramwajem ;) (no co...zdarzyło się;))
I wsiadła babcia niemrawa ciałem lecz silna duchem ;)
Stanęła nad młodzieńcem, który oczywiście siedział i niby w przestrzeń rzucała coś "o tej dzisiejszej młodzieży"...A się namęczyła...a naprodukowała...
2 przystanki dalej chłopak podniósł się z trudem z miejsca.
Miał na wpół bezwładną nogę.
Po to aby czerpać radość z rzeczy małych, niezauważalnych ot tak na codzień. Dla wschodów słońca gdy budzisz się w letni poranek, dla jego zachodu gdy wieczorem siedzisz na plaży, dla wyskakujących ryb nad taflą wody gdy popołudnie spędzasz nad jeziorem, dla długich porannych spacerów gdy szukasz grzybów, dla spacerów z ukochanym psem, dla zmęczenia gdy ktoś coś jeszcze od ciebie chce a ty masz już dość i przede wszystkim, dla porannej kawy z mlekiem, oddałabym za nią życie :)
Ja pamiętam, gdy jako dziecko (8-9) lat jeździłam z moją mamą na serię zastrzyków do szpitala.
Zawsze po takim zastrzyku czułam się taka śnięta, kręciło mi się w głowie.
W autobusie było dużo ludzi, mama kazała mi usiąść, a sama stała obok mnie...
Podeszła jedna kobieta i mówi do mnie: ustąp mi miejsca dziecko!
Wtedy moja mama zaczęła tłumaczyć, a do tej kobiety żadne argumenty nie trafiały i powiedziała na cały głos, że mnie źle wychowuje. Potem podeszła do jakiejś młodzieży i nalegała o ustąpienie miejsca, bo dorosłych należy szanować!
Młodzież powiedziała że nie ustąpi.
Zawsze po takim zastrzyku czułam się taka śnięta, kręciło mi się w głowie.
W autobusie było dużo ludzi, mama kazała mi usiąść, a sama stała obok mnie...
Podeszła jedna kobieta i mówi do mnie: ustąp mi miejsca dziecko!
Wtedy moja mama zaczęła tłumaczyć, a do tej kobiety żadne argumenty nie trafiały i powiedziała na cały głos, że mnie źle wychowuje. Potem podeszła do jakiejś młodzieży i nalegała o ustąpienie miejsca, bo dorosłych należy szanować!
Młodzież powiedziała że nie ustąpi.
No tak, tylko że sama świadomość, że pewnego dnia jej zabraknie jest najgorsza. Mamy nie będzie w najważniejszych chwilach życia.wtedy, gdy bedzie jej smutno, gdy ktoś sprawi jej przykrość a pogadać nie będzie miała z kim... Powiedzieć o ważnych sprawach czy nawet uzyskać pomoc, wyżalić się:-(((
Święta, urodziny, niedzielne obiady z najważniejszą osobą w życiu....a tu nagle brak..pustka, telefon milczy:'((
Kiedyś ruda pogodzi się z tym...jedne osoby bardzo szybko dochodzą do formy a inne przeżywają źałobę dłużej i wszystko zależy od tego jak mocno człowiek przywiązany był do osoby która umiera.
Wszystko to, wynika z moich obserwacji hospicyjno- szpitalnych... Nie jedną córkę trzymałam w swoich objęciach towarzysząc tej ostatniej chwili....
Święta, urodziny, niedzielne obiady z najważniejszą osobą w życiu....a tu nagle brak..pustka, telefon milczy:'((
Kiedyś ruda pogodzi się z tym...jedne osoby bardzo szybko dochodzą do formy a inne przeżywają źałobę dłużej i wszystko zależy od tego jak mocno człowiek przywiązany był do osoby która umiera.
Wszystko to, wynika z moich obserwacji hospicyjno- szpitalnych... Nie jedną córkę trzymałam w swoich objęciach towarzysząc tej ostatniej chwili....