Widok
Ruda, Twoja mama nie będzie już cierpieć, już nic nie będzie jej bolało...
Odczuję ulgę... Jeżeli wierzysz w dalsze istnienie po śmierci, to wiesz, że w końcu się spotkacie, będziecie znowu szczęśliwe bez trosk i bólu, żegnacie się, ale tylko na jakiś czas...Ty jesteś narazie potrzebna tutaj, na ziemi, a Twoja mama nieraz będzie obecna duchem przy Tobie i uśmiechać się będzie...zobaczysz
Odczuję ulgę... Jeżeli wierzysz w dalsze istnienie po śmierci, to wiesz, że w końcu się spotkacie, będziecie znowu szczęśliwe bez trosk i bólu, żegnacie się, ale tylko na jakiś czas...Ty jesteś narazie potrzebna tutaj, na ziemi, a Twoja mama nieraz będzie obecna duchem przy Tobie i uśmiechać się będzie...zobaczysz
Ruda, pamiętaj, że życie jeszcze przed Tobą, na pewno jest, lub znajdzie się ktoś, kto będzie z Tobą chętnie spędzał czas, z kim będziesz mogła być, spotykać się, czy ułożyć życie...Twoja mama jest dla Ciebie najukochańsza na świecie, świadczą o tym Twoje posty i to jest bardzo piękne...a piękne dlatego, bo odejdzie z Tobą w zgodzie i szczerej miłości...
Bądź obecna częściej na forum, tu poznasz naprawdę wartościowe osoby:)
Bądź obecna częściej na forum, tu poznasz naprawdę wartościowe osoby:)
Hahaha, chyba nie kosmitko, po prostu temat śmierci nie jest mi obcy, nie jedną osobę trzymałam za rękę do ostatniego oddechu...
Pamiętam jak dziś, pewna kobieta na oddziale mówi do mnie: pani kochana, co mam zrobić? Ja leże tutaj, chodzić mogę, żyć będę....ale moja
Córka leży w innym szpitalu i umiera właśnie na raka...ona ma dzieci....
Wiecie co, przez pozostałą część dnia nie mogłam się skupić,ech...patrzą się na mnie w domu jak na wariatkę łzy mi lecą jak grochy... Muszę się pozbierać!
Pamiętam jak dziś, pewna kobieta na oddziale mówi do mnie: pani kochana, co mam zrobić? Ja leże tutaj, chodzić mogę, żyć będę....ale moja
Córka leży w innym szpitalu i umiera właśnie na raka...ona ma dzieci....
Wiecie co, przez pozostałą część dnia nie mogłam się skupić,ech...patrzą się na mnie w domu jak na wariatkę łzy mi lecą jak grochy... Muszę się pozbierać!