Widok

Podwyżki których miało nie być.

Tak wam pisomatołki obiecywali jeden z drugim przed wyborami w pakiecie "zrobimy wam dobrze". Przypomnijcie sobie to gdy przyjdzie wam płacić za prąd od przyszłego roku wyższe rachunki. Wprawdzie podwyżka dla gospodarstw domowych nie będzie drastyczna ( !?) ale ceny energii dla przedsiębiorstw wzrosną kilkadziesiąt procent. I chyba nie jesteście tak naiwni, by wątpić że przełoży się to przecież pośrednio dla każdego z nas. Obecnie przedsiębiorstwa kontraktują na aukcjach ceny energii na przyszły rok, po jakiej będą ją kupowali. Ceny na tych aukcjach o ponad 70 % przekraczają poziom cen jaki płacili w tym roku. Jest taki portal w necie " wysokie napięcie" . Raczej dla ludzi z branży, ale znając profil zainteresowania i kompetencji w tym temacie takich gwiazd forum jak wdr czy łowca, z pewnością obserwują co się dzieje w energetyce i dobrze się tam poczują.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jaśkowski powiedział, że wystarczy 1/4 bo tak sobie obliczył. Chciałem być hojny i myśleć przyszłościowo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

>1/2 Sahary pokrywamy panelami słonecznym

A czemu tylko pół?

Aaaaa... kumam. Reszta to wszechświatowa kopalnia piasku, żeby nie degradować środowiska w innych miejscach na Ziemi. :D

Globalizacja na maxa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Różnie bywa. Czasem lecą z balkonów zaraz po świętach. U mnie w domu rodzinnym trzymaliśmy aż do 2 lutego. Polska dostała specjalną zgodę papieża na śpiewanie kolęd do tego dnia. A z ciekawostek, to w tym roku, 4 lutego dwoje Anglików zapytało mnie czemu na Długim Targu ciągle stoi wielka choinka. I co ja im miałem powiedzieć? O specyfice prezydenta Adamowicza, którego ludzie pewno coś z jakimś przetargiem na demontaż nakaszanili. Wyjaśniłem heretykom, co to jest Matki Bożej Gromnicznej, z radością nawciskałem im kitu o przeogromnym kulcie maryjnym w naszym kraju, kiedy to już jest dawno i nieprawda, ale nadal nie wyjaśniło to sprawy dlaczego ta choina stała tam jeszcze 4 lutego.
Sprzedaję pomysł na rozwiązanie wszelkich problemów energetycznych świata. 1/2 Sahary pokrywamy panelami słonecznymi i rozprowadzamy darmowy prąd do wszystkich gospodarstw domowych i fabryk na całej kuli ziemskiej. Koszty konserwacji jeszcze trzeba jakoś przemyśleć. Pomysł zasłyszany od wariata, dra Jaśkowskiego. O historii gada takie bzdury, że uszy więdną. Myli dokładnie wszystko i buduje swoje własne uniwersum niczym rasowy schizofrenik. W sprawach medycznych to sprzedał na YT patent, jak wyleczyć grypę w 2 dni. Sprawdziłem i działa. Pastę bez floru też polecił i faktycznie warto bo nadmiar fluoru robi z ludzi posłusznych zombie. Nie wiem na ile jest kompetentny w sprawach energetyki, wystarczy pobrać dane techniczne najlepszych dostępnych paneli a następnie wziąć mapę i kalkulator do ręki. Myślę, ze to może być prawda, bo wiadomo ze z tym handlem limitami CO2 to przekręt stulecia tej bandy kryminalistów od nwo. jeśli jest jakiś sposób na naprawdę bezpieczna i ekologiczną energię to nigdy nie zostanie wdrożony, bo tu nie chodzi o to żeby było zdrowo i dobrze tylko żeby zarabiać na powietrzu. Na wodzie zresztą też. Gdy wielki libijski mąż stanu, Kadafi zbudował wielką sztuczną rzekę dającą ludziom darmową wodę to został brutalnie zamorodwany przez Amerykanów, a rurociąg został poważnie uszkodzony. Mówi się nawet, że wodę zatruto zubożonym uranem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nie gorączkuj się, zj. poczekajmy, co (i czy cokolwiek w ogóle) oficer prowadzący wymysli bęcwałowi jako odpowiedź na moje pytanie:
Jakie zasilanie proponuje na bezwietrzny (niech bedzie Krukowi) 27/12 godz. 16?
Na oko, z wykresu, jaki wkleił, 80-90% maksymalnego zapotrzebowania dobowego.
Czekamy z utęsknieniem na odpowiedź....
@Kruk:
Chojaki się trzyma do Sześciu Króli. 26/12 są za świeże i ciężko nimi palić ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

sadyl

Czego ten głupek się nie tknie, zawsze można użyć przeciwko niemu. Biomasa.
Idiota nie wie, jakie są skutki. Wycina się lasy deszczowe, destablizując automatycznie światowy klimat i sadzi rośiny na biomasę. Spada ilosć terenów przeznaczonych na produkcję żywności, bo cwaniacy wykupują te tereny, biorą dotacje, gleba ulega szybkiej erozji i degradacji a koszt żywności rosnie. Po jednej stronie mamy krótkotrwały szybki zysk ograniczonej grupy cwaniaków, po drugiej ponadnarodowe koszty i szkody są ogromne. Dlatego nikt poważnie kwestii biomasy już nie traktuje.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Jak to będzie już po 26 grudnia, to jak to jakie?

https://www.youtube.com/watch?v=yU4YNvRferQ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Do naszej szczątkowej ilości elektrowni zasilanych biomasą nie mamy wystarczającej ilości własnych upraw. Importujemy zrębki drzewne z Rosji. Zakładając, że energetyka miałaby się opierać na biomasie, skąd chcesz ją brać? Co obsadzić? Wyciąć lasy czy zlikwidować pola uprawne zbóż czy ziemniaków?
Czy z góry skazać się na potężny import?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Jakie źródło zasilania proponujesz na grudniowe, bezwietrzne, popołudnie, ok. 16?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

>kiedy potrzeba więcej prądu? W dzień, czy po zmierzchu?
image

Po 6.00 następuje wzrost zapotrzebowania na energię. Przez polowe roku o tej porze zaczyna się dzień.
O 13.00 jest szczyt zapotrzebowania, wtedy jest dzień przez 365 dni w roku.
Zreszta to, o czym mówisz to jest kwestia doboru tzw miksu energetycznego.
Poszczególne źródła energii występują w określonych proporcjach z uwzględnieniem ich specyfiki i zapotrzebowania.

>elektrownie zasilane biomasą to klasyczne elektrownie cieplne, czyli pozostaje "problem" emisji CO2.
Masz podstawowe braki.
Elektrownia na biomasę to klasyczny przykład elektrowni o bilansie zerowym.
Produkcja co2 ze spalania jest pochłaniana w okresie życia rośliny w procesie fotosyntezy.
W przypadku długoletnich roślin proporcja rośnie na korzyść pochłaniania.
W przypadku paliw kopalnych najpierw zużywasz wielkie ilości co2 do ich wydobycia, potem do transportu, a na koniec je spalasz. Pochłanianie co2 w tym przypadku nie występuje.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

> Jaka jest niestabilność elektrowni zasilanej biomasą ? Żadna

Zgadza się. I nie biomasę miałem na mysli, pisząc o OZE.
Zresztą... elektrownie zasilane biomasą to klasyczne elektrownie cieplne, czyli pozostaje "problem" emisji CO2.

> Jaka jest niestabilność fotowoltaiki ? To ze po nocy jest dzień jest chyba najpewniejsze na świecie

Brawo, mistrzu. Powiedz tylko, kiedy potrzeba więcej prądu? W dzień, czy po zmierzchu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

> Po drugie, OZE nie są stabilnym źródłem energii

Bzdura.
Jaka jest niestabilność elektrowni zasilanej biomasą ? Żadna
Jaka jest niestabilność fotowoltaiki ? To ze po nocy jest dzień jest chyba najpewniejsze na świecie.
Elektrownia fotowoltaiczna nie przestaje działać, gdy pojawiają się chmury, a średnią ilość promieniowania rozproszonego można dla danej lokalizacji określić i dobrać moc elektrowni pod potrzeby. Akurat panele mają dużo mniejszą sprawność wtedy gdy jest gorąco. Bezpośrednie słońce to więcej energii padającej na panel, ale niekoniecznie wytwarzanej, bo zjada ją obniżona wydajność urządzenia. Zreszta widać to po przykładzie Niemiec, które maja takie samo jak myć położenie geograficzne, a z fotowoltaiki czerpią już 15% zapotrzebowania, a z OZE już prawie 50%.

Tak wiec niestety ale jesteście panowie po prostu niedouczeni.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie wnikając w waszą wszechstronną wiedzę, czy macie rację lub nie, to nie tłumaczy faktu że populistyczne kłamstwa w zetknięciu z rzeczywistością zawsze przegrywają.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

> jednocześnie wypowiada umowy operatorom produkującym energię odnawialną z wiatraków,

TO jest biznes. Cóż dziwnego w wypowiedzeniu niekorzystnej dla siebie umowy?
A umowy były niekorzystne, bo zakłady energetyczne musiały kupować energię z OZE drożej, niż ją potem sprzedawały.
Właściciele wiatraków zostali z ręką w nocniku. Ich pech. Nie każda inwestycja musi być trafiona, szczególnie, jeśli nie opiera się na ekonomii a na polityce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

> stawia na energetykę opartą na spalaniu węgla brunatnego i kamiennego

Nie dociera do durnej pały, że ZJ ma rację? Nie można oprzeć energetyki wyłącznie na wietrze czy fotowoltaice, bo to źródła niestabilne.
Najlepszy, bo czysty, byłby atom. Sęk w tym, że nie mamy własnego uranu. To co mieliśmy (w niewielkich zresztą ilościach) Ruski nam zajumały.
Mamy natomiast węgiel (zarówno kamienny jak i brunatny) w znacznych ilościach. I choćby skały sr*ły jesteśmy samowystarczalni energetycznie w oparciu o niego, jeszcze przez dziesiatki lat.
Szkopom to oczywiście nie w smak, bo chętnie by nam sprzedawali prąd. Stąd nagonka na elektrownie węglowe (i unijne ceny limitów CO2).
"Pechowo" jednak, mamy olbrzymie połacie lasów, które z powodzeniem absorbują wyemitowany CO2. Resztę załatwiają nowoczesne filtry*.
Nie ma natomiast ZJ racji, w kwestii elektrowni wodnych. Mamy kiepskie warunki terenowe dla nich.
Moze jeszcze ze 2-3 większe dałoby radę postawić (projekt kaskady dolnej Wisły) ale to max. A i na to ekolodzy się burzą, bo ekosystem w Wiśle ucierpi.

---
* Wicie, czemu budowlana technologia gipsowa jest taka tania? Bo gips to odpad z filtracji. Spaliny płucze się wapnem aby odfiltrować siarkę. Powstaje siarczan wapnia, czyli właśnie gips.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dywersyfikacja już istnieje: jest węgiel, jest gaz, jest ropa i, na szczęście w mniejszym zakresie, wiatr i fotowoltaika. Są też rzeki, które też można wykorzystać do produkcji energii. Bez s-f - "wszyscy będziemy po mieście poruszać się helikopterami, żeby ograniczyć ruch na drogach".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Grecja nam nie grozi, bo na szczęście mamy jeszcze własną walutę, większa inflacja i owszem. Ale tak się kończy gdy władzę oddaje się w ręce , których własny interes nie jest tożsamy z interesem Polski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

errata : winno być : dywersyfikacja odpuszczona zamiast dopuszczona ; zamiast dachach winno być danych.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale chyba nie było trudno przewidzieć ze opieranie się na jednym źródle energii nosić będzie za sobą konsekwencje. Oprócz tych kar za CO2 mamy rosnące koszty wydobycia i braki uzupełniane importem. Dywersyfikacja źródeł energii została dopuszczona. Czego by nie mówić o dachach jednych czy innych : miało być tak pięknie a będzie niestety drenaż kieszeni. Tak kończą się popoulistyczne kłamstwa. Grecja coraz bliżej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

A co do podwyżek, to rzeczą oczywistą jest, że w rozwijającym się żywiołowo systemie ekonomicznym ruch pieniądza nie da się drobiazgowo przewidzieć i kontrolować, bo to by dynamikę ukatrupiło.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do tych postkomunistów nie trafiają racjonalne argumenty, na temat kosztów OZE, bo żeby OZE mogły być instalowane i funkcjonować, to, po pierwsze, trzeba uciekać się do sztuczek finansowych w postaci dotacji. Po drugie, OZE nie są stabilnym źródłem energii, więc trzeba dodatkowo rozbudowywać tradycyjne elektrownie by zapewnić bufory rezerwowe na wypadek ich wyłączenia z braku słońca czy wiatru. Po trzecie wreszcie, funkcjonowanie OZE wdaje się ekologiczne, dopóki nie doliczymy kosztów ekologicznych i finansowych ich wytworzenia, które pomysł ten dezawuują. Po czwarte, tworzy się gałąź przemysłu i produkcji energii, która tworzy srukturę uzależniającą, z której trudno się wycofać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry