To nie jest film o polowaniach, to jest film o władzy. O tym co władza robi z ludźmi i do jakiej ostateczności doprowadza tej władzy podległych. Nawet ci na początku "bezwładni" dają się władzy...
rozwiń
To nie jest film o polowaniach, to jest film o władzy. O tym co władza robi z ludźmi i do jakiej ostateczności doprowadza tej władzy podległych. Nawet ci na początku "bezwładni" dają się władzy zniewolić i robią rzeczy okrutne nie licząc się z innymi.
Jedyni niewinni w tym obrazie to zwierzęta.
Film porusza, jest mroczny, gęsty, lepki i gorzki. Pozytywne proroctwo na koniec mnie nie przekonało... Końcowa piosenka tnie jak nóż.
Krajobraz....tak piękny, że dech zapiera.......
zobacz wątek