Widok
Film zacząłem oglądać szczerze nie znając ani reżysera ani podstawy na której został zrobiony. Z kilometra śmierdziało mi takim skrajnie ideologicznym i tępym bełkotem, bez argumentów i sensu. Toteż gdy z ciekawości zajrzałem pod koniec filmu do wujka Google żeby zobaczyć czyje to ma być "dzieło" zupełnie nie byłem zaskoczony. Szczerze mówiąc zastanawiam się za co Olga Tokarczuk dostała Nobla bo ciekawiej byłoby chyba czytać baśnie braci Grimm. Jak komuś się nudzi może śmiało oglądać, pod warunkiem że jest wyspany, bo w przeciwnym razie zaśnięcie w połowie filmu gwarantowane.
Czytam komentarze i przecieram oczy...
Zastanawiam się komu ten film się podoba? Chyba ta sama grupa ludzi, która ogląda spektakl "Klątwa" i się nim zachwyca. Pokot pokazuje nam co siedzi w głowie Agnieszki Holland. Widać jaka to musi być nieszczęśliwa kobieta, która swoje frustracje i nieudane życie rodzinne uzewnętrznia w tym filmie. Niektórymi brutalnymi scenami obrzydza widzowi wszystko co go otacza. Tytułowa bohaterka okazuje się psychopatką i wydaje mi się, że ma wiele wspólnego z Holland.
Wyraźnie widać, że grupa docelowa filmu to uczestniczki czarnego protestu. Dlaczego tak uważam - kto inny nazwie myśliwych mordercami a jednocześnie jest za eugeniką dzieci nienarodzonych?
Pikanterii powinien sprawie dodać fakt, że film sfinansowany został przez niemiecką telewizję ZDF - tą samą, która często używa sformułowania "Polskie obozy zagłady".
Podsumowując film bardzo słaby, niespójny, ohydny. Zdziwiła mnie strasznie mała ilość osób 2 tygodnie po premierze, która była w sali. Szczerze nie polecam - pierwszy film, z którego wyszedłem przed końcem od dłuższego czasu...
Wyraźnie widać, że grupa docelowa filmu to uczestniczki czarnego protestu. Dlaczego tak uważam - kto inny nazwie myśliwych mordercami a jednocześnie jest za eugeniką dzieci nienarodzonych?
Pikanterii powinien sprawie dodać fakt, że film sfinansowany został przez niemiecką telewizję ZDF - tą samą, która często używa sformułowania "Polskie obozy zagłady".
Podsumowując film bardzo słaby, niespójny, ohydny. Zdziwiła mnie strasznie mała ilość osób 2 tygodnie po premierze, która była w sali. Szczerze nie polecam - pierwszy film, z którego wyszedłem przed końcem od dłuższego czasu...
To nie jest film o polowaniach, to jest film o władzy. O tym co władza robi z ludźmi i do jakiej ostateczności doprowadza tej władzy podległych. Nawet ci na początku "bezwładni" dają się władzy zniewolić i robią rzeczy okrutne nie licząc się z innymi.
Jedyni niewinni w tym obrazie to zwierzęta.
Film porusza, jest mroczny, gęsty, lepki i gorzki. Pozytywne proroctwo na koniec mnie nie przekonało... Końcowa piosenka tnie jak nóż.
Krajobraz....tak piękny, że dech zapiera.......
Jedyni niewinni w tym obrazie to zwierzęta.
Film porusza, jest mroczny, gęsty, lepki i gorzki. Pozytywne proroctwo na koniec mnie nie przekonało... Końcowa piosenka tnie jak nóż.
Krajobraz....tak piękny, że dech zapiera.......