Spędziłam na oddziale 21A ponad dwa miesiące. Pomimo mojego początkowego bojkotu związanego z pobytem, to z perspektywy czasu naprawdę bardzo dobrze wspominam proces leczenia na przysłowiowym Srebrzysku. Wychowawcy jak mogli, starali się zająć nam czas, bo wiadomo jak w szpitalach czas się dłuży. Zabierano nas na wycieczki, organizowano zajęcia plastyczne, psychorysunek, muzykoterapia, rzadziej psychogimnastyka. Personel lekarski wg mnie doświadczony, zdystansowany (ale nie do tego stopnia żeby pacjent się bal; jest to zdrowe zdystansowanie). Minusem uważam, jest opieka psychologiczna, która jest dosyć rzadka. Pomimo moich ustalonych stałych spotkań z psychologiem, dwa razy w tygodniu, to podczas całego pobytu tych spotkań było niewiele, bo Pani Magister często nie było i nikt nie był w stanie Jej zastąpić. Pielęgniarze i jeden Ratownik Medyczny na naprawdę wysokim poziomie. Zdystansowani, ale bardzo chętni do rozmowy z nami w wolnych chwilach. Odpowiednio reagują, adekwatnie do sytuacji. Z zespole są Ci surowsi, Ci łagodniejsi, wiec robi się idealny bilans. Jednak w moim sercu na zawsze pozostanie Pani Ewcia, która opiekowała się nami jak własnymi dziećmi. Serdecznie polecam!