Wypad na sobotni obiad ze znajomymi, wzieliśmy sobie po zupie i daniu głównym. W ciągu trzech minut na stole czekadełko. Zupy podano praktycznie razem, ja wziałem z owoców morza. Pycha! Pozostali też byli zadowoleni. Na drugie miałem burger szefa. Nauczka, że burgerów nie je się w miejscach publicznych :) ale był super, polecam! Wszyscy byli zadowoleni. Wady: mogłoby być ciut więcej miejsca. Ludzi sporo, dobrze, że był stolik. Ceny odpowiednie do jakości, jak na takie składniki przystępne, bar mleczny to nie jest.