Widok
"Boże broń!!!
Czy Ty musisz akurat teraz jeszcze bardziej zołzowieć, skoro od poniedziałku masz być moją przełożoną????
Zlituj się... :D"
Oj tam, przynajmniej będziesz mogła dołączyć do grona narzekających na szefów :D
Poza tym zołza dla mężczyzn ;-)
Czy Ty musisz akurat teraz jeszcze bardziej zołzowieć, skoro od poniedziałku masz być moją przełożoną????
Zlituj się... :D"
Oj tam, przynajmniej będziesz mogła dołączyć do grona narzekających na szefów :D
Poza tym zołza dla mężczyzn ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
Myślę, że na pierwszej randce trzeba się przede wszystkim porządnie wygadać. Dobrym wstępem jest rozmowa o zainteresowaniach ;)
Miejsce nie jest tutaj najważniejsze, byleby mieć gdzie tyłek posadzić i czegoś się napić przy okazji, kawa etc
A jeśli się jeszcze umie opowiadać tak, żeby było wesoło ;D to już całkiem cacy ;P
Pamiętam jak przez około pół roku podchodziłem pewną dziewczynę. Ona uparta stanowczo dawała do zrozumienia, że nie jestem w jej typie i nie jest zainteresowana.
Ale w końcu po kilkumiesięcznym wierceniu, skapitulowała ;D i powiedziała: "Co jak co, ale z gadki to ty jesteś zaje bisty" ;DDD
A jak jej odpowiedziałem, że "ja też potrzebuje żeby się ktoś mnie zapytał jak się czuje, czy wszystko dobrze u mnie" , to miłym głosem zaproponowała kawę u siebie w domu ;D
Miejsce nie jest tutaj najważniejsze, byleby mieć gdzie tyłek posadzić i czegoś się napić przy okazji, kawa etc
A jeśli się jeszcze umie opowiadać tak, żeby było wesoło ;D to już całkiem cacy ;P
Pamiętam jak przez około pół roku podchodziłem pewną dziewczynę. Ona uparta stanowczo dawała do zrozumienia, że nie jestem w jej typie i nie jest zainteresowana.
Ale w końcu po kilkumiesięcznym wierceniu, skapitulowała ;D i powiedziała: "Co jak co, ale z gadki to ty jesteś zaje bisty" ;DDD
A jak jej odpowiedziałem, że "ja też potrzebuje żeby się ktoś mnie zapytał jak się czuje, czy wszystko dobrze u mnie" , to miłym głosem zaproponowała kawę u siebie w domu ;D