Widok

Pompowanie opon

Witam. Mam takie oto pytanie. Czy bardziej narażona na uszkodzenia (np. przebicia) jest opona napompowana maksymalnie, czy niedopompowana?
Słyszałem juz różne wersje i nie wiem czego się trzymać. Proszę o Wasze sugestie. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żeton napisał(a):

> ja z kolei slyszalem ze jak masz napisane na oponach np do 120
> psi to warto dac 130 bo felgi sie mniej "niszcza" przy roznego
> rodzaju uderzeniach wybojach itp.
> ja daje wlasnie 130psi(9bar)

To w sumie sporo, kiedyś próbowałem na 9 barach, ale komfort był niski, 8-8,5 to dla mnie optimum, a powyżej max ciśnienia podanego na oponach zazwyczaj nie ma zysków jeśli chodzi o opory toczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale o dziwo wlasnie nie pekaja:) raz tylko zlapalem kapcia jak mi sie gwozdz wbil. i to wszystko. a co do komfortu to nie odczuwam duzej roznicy a moze nawet zadnej nie czuje miedzy 120 a 130 (czasem jak mi sie nie chce dalej pompowac to mam 120)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie jest ust żeby odczuwać komfort. Moim zdaniem pompuje sie max zalecane przez producenta i nie zwraca się uwagi na wygode, tylo na efekt końcowy jakim jest niska trakcja, dobra przyczepność i forma :)
Mozna napompować 3-4 atmostefy, pochłaniać małe dziurki w asfalcie, ale nic tak neidenerwuje jak problem z rozbujaniem maszyny na prostej, nie wspominając o górkach. Ja do tej pory pompowałem jakieś 7, max 8 atmosfer i tylko brak czujności na drodze powodował, że łapałem kapcie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Wiem, choć nie mam na to dowodów" ;), że w tym wątku mieszają się prawdy, półprawdy i ćwierćprawdy... jako że szosa to nie moja działka, grzecznie zapytuję o punkty, które nie są dla mnie "czystą oczywistością":
czy rzeczywiście mocno nadmuchana opona szosowa zmniejsza ryzyko jej przebicia?
czy rzeczywiście mocno nadmuchana opona szosowa daje lepszą przyczepność kółka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maciass napisał(a):

> nic tak neidenerwuje jak problem z rozbujaniem
> maszyny na prostej, nie wspominając o górkach. Ja do tej pory
> pompowałem jakieś 7, max 8 atmosfer i tylko brak czujności na
> drodze powodował, że łapałem kapcie.

Dokładnie zgadzam się z opinią kolegi :) 7-8 bar i jazda jak marzenie. A na asfalcie i tak zawsze trzeba uważać na różne śmieci i dziury - to nie blat stołu ani patelnia.

Pzdr.
T.

--
najbardziej cenię sobie regenerację...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maciass napisał(a):

> nic tak neidenerwuje jak problem z rozbujaniem
> maszyny na prostej, nie wspominając o górkach. Ja do tej pory
> pompowałem jakieś 7, max 8 atmosfer i tylko brak czujności na
> drodze powodował, że łapałem kapcie.

Dokładnie zgadzam się z opinią kolegi :) 7-8 bar i jazda jak marzenie. A na asfalcie i tak zawsze trzeba uważać na różne śmieci i dziury - to nie blat stołu ani patelnia.

Pzdr.
T.

--
najbardziej cenię sobie regenerację...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maciass napisał(a):

> nic tak neidenerwuje jak problem z rozbujaniem
> maszyny na prostej, nie wspominając o górkach. Ja do tej pory
> pompowałem jakieś 7, max 8 atmosfer i tylko brak czujności na
> drodze powodował, że łapałem kapcie.

Dokładnie zgadzam się z opinią kolegi :) 7-8 bar i jazda jak marzenie. A na asfalcie i tak zawsze trzeba uważać na różne śmieci i dziury - to nie blat stołu ani patelnia.

Pzdr.
T.

--
najbardziej cenię sobie regenerację...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maciass napisał(a):

> to nie jest ust żeby odczuwać komfort. Moim zdaniem pompuje sie
> max zalecane przez producenta i nie zwraca się uwagi na wygode,
> tylo na efekt końcowy jakim jest niska trakcja, dobra
> przyczepność i forma :)
> Mozna napompować 3-4 atmostefy, pochłaniać małe dziurki w
> asfalcie, ale nic tak neidenerwuje jak problem z rozbujaniem
> maszyny na prostej, nie wspominając o górkach. Ja do tej pory
> pompowałem jakieś 7, max 8 atmosfer i tylko brak czujności na
> drodze powodował, że łapałem kapcie.
>
>

Różnica w komforcie jest bardzo zauważalna, pomiędzy 8,5 barów a 7,5 bez problemu ci powiem kiedy jadę na jakim ciśnieniu, przy 8,5 na najrówniejszym asfalcie czuć chropowatość powierzchni poniżej 8miu już nie, wyraźna różnica w komforcie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak juz jestesmy przy przyczepnosci. cos mi sie obilo o uszy i nawet pare razy to wyprobowalem: na deszcz przejechac oponke cytryna. ponoc lepiej sie trzyma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chodzi oczywiscie o szose.Na maratonie w Gorzowie bylo super.Teraz Trzebnica a Ty czemu nie jezdzisz Lobo?No to jak z tym pompowaniem, bo dalej nic nie wiem...

W tym roku rozrywki są w odstawce , zbyt dużo pracy a tym samym zbyt mało czasu na trening . Doszedłem do wniosku że bez formy nie ma sensu jechać ... może w następnym sezonie . Powodzenia !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry