Witam. Mam takie oto pytanie. Czy bardziej narażona na uszkodzenia (np. przebicia) jest opona napompowana maksymalnie, czy niedopompowana?
Słyszałem juz różne wersje i nie wiem czego się trzymać. Proszę o Wasze sugestie. Pozdrawiam.
00
~Scarface
(18 lat temu) 3 września 2007 o 20:40
Mocno napompowana jest bardziej odporna na przebicia przez druciki itd. ale jednocześnie mniej jak uderzysz w szyny na przejeździe czy w dziurę, dętka wtedy być może nie wytrzyma ciśnienia.
> Mocno napompowana jest bardziej odporna na przebicia przez
> druciki itd. ale jednocześnie mniej jak uderzysz w szyny na
> przejeździe czy w dziurę, dętka wtedy być może nie wytrzyma
> ciśnienia.
oczywiście; kilka ocalałych dętek na każdą porę roku oraz, dodatkowo, szansę udowodnienia Scarface-owi że chochlikowanie na trójmiejskim forum nie przynosi żadnych korzyści ;)
Może napiszesz jak było w Gorzowie na maratonie , miałeś całkiem niezły czas ! Pompuj tyle atm ile wazysz , przykładowo : ważę 60 kg i pompuję 6 lub 6,5 atm , to zdaje egzamin przy codziennej , treningowej jeżdzie . Na czasówki trzeba dodać ok. 2 atm .
Chodzi oczywiscie o szose.Na maratonie w Gorzowie bylo super.Teraz Trzebnica a Ty czemu nie jezdzisz Lobo?No to jak z tym pompowaniem, bo dalej nic nie wiem...
na szosie to tak jak napisałem, tak mi sie wydaje, opona jest twardsza przy wiekszym cisnieniu, trudniejsza do przebicia i powierzchnia kontaktu jest mniejsza, wiec mniej syfu łapiesz.
ja z kolei slyszalem ze jak masz napisane na oponach np do 120 psi to warto dac 130 bo felgi sie mniej "niszcza" przy roznego rodzaju uderzeniach wybojach itp.
ja daje wlasnie 130psi(9bar)