Widok

Poród w szpitalu w Kartuzach ?

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam! Niedługo zbliża się termin narodzin mojego maluszka. Może któraś z Pań obecnych na forum rodziła w szpitalu w Kartuzach? Zależy mi na opiniach takich mam. Czy pielęgniarki pomagają przy maluszkach? Jakie rzeczy dla mamy spakować do porodu? Będę wdzięczna za każde odpowiedzi :) Bardzo zależy mi na wszystkich informacjach od Pań, które tam rodziły :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Może nie powinienem się wypowiadać bo jestem ojcem, ale masz rację. gdy moja córka się rodziła w 2013 roku, miał być to poród rodzinny. Ja na to wydarzenie czekałem od chwili gdy dowiedziałem się że żona jest w ciąży, żyłem tym całym sobą. Niestety w dniu narodzin żonę zabrali jak rzecz na salę porodową a mnie nawet nikt nie zapytał o nic, obok żony na łóżku leżała inna kobieta, przy niej mąż, gdy zaczynała się poród, zaproszeni zostali oboje na salę z wielką serdecznością, pewnie byli może bardziej majętni, lub znajomymi kogoś ze szpitala. To w końcu nie jest takie ważne że nie mogłem być obecny przy narodzinach mojej córci, ważne jest to że jest zdrowa i szczęśliwa. Mam nadzieję że może ktoś kiedyś dołoży starań żeby zmienić sposób obsługi pacjentów i ich rodzin. tak żeby każdy był szczęśliwy i zadowolony. Pozdrawiam serdecznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja nie rodziłam w tym szpitalu ale mam zamiar. Natomiast spędziłam dzień na oddziale ginekologicznym że względu na zabieg. Wszystko było na najwyższym poziomie. Obsługa, panie pielęgniarki, lekarze. szybki wypis. bezproblemowo! w podobnym czasie koleżanka miała wykonywany ten sam zabieg w innym szpitalu I zupełnie inaczej to wyglądało... Nie była zadowolona ani z obsługi, czekania iluś godzin na przyjecie na oddział itd. Nawet w Gdyni Kobietki chcą rodzic w Kartuzach, bo porodówka ma bardzo dobre opinie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Doprawdy? :)
To moja szczera opinia. Spędziłam tydzień czasu pod opieką tych Ludzi i dzięki Nim urodziłam przed terminem zdrowe Maleństwo.
Od pierwszego kroku na SORze, z krwawieniem, aż po asystę w dniu wypisu, super doświadczenie.

Ps
Kasa to nie wszystko i nie wszystko można kupić za kasę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kurczę brzmi jak reklama ułożona przez masę mądrali za kupę kasy..........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Polecam PCZ Kartuzy wszystkim przyszłym mamom i ich maluszkom.
Odział położniczo-ginekologiczny pomimo pandemii funkcjonuje na najwyższym poziomie.
Wszelkie procedury epidemiologiczne są bezwzględnie przestrzegane, a jednocześnie mama i dziecko nie odczuwają niedogodności z nimi związanych.
Cały personel, bez wyjątku, zasługuje na najwyższą ocenę. Na oddziale panuje przyjazna, domowa atmosfera i spokój.
Opieka rewelacyjna! Empatia, ciepło, poczucie humoru i pełen profesjonalizm.
Przez cały okres pobytu na oddziale, na bieżąco udzielano mi niezbędnej informacji w sposób przystępny i zapewniający komfort psychiczny oraz poczucie bezpieczeństwa.
W czasie porodu, również wspaniała, przyjazna i pełna zrozumienia oraz współpracy atmosfera.
Położne rewelacyjne. Uśmiechnięte, pełne życia, pachnące dziewczyny, które przez cały czas czuwają i pomagają w trakcie porodu.
Lekarze pełni zrozumienia, ciepła i poczucia humoru. Podobnie reszta personelu.
Urozmaicona dieta i stałe godziny posiłków. Jedzenie bardzo dobre (obfite porcje).
Wspaniałe miejsce na przeżycie przyjścia na świat mojego Maluszka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Ale co "to prawda"?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To prawdą rodziłam 10 dni temu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fakt, pisalas ze 10 miesiecy temu. Wybacz ale to sa komoletnie nieaktualne informacje w takim razie.

Przydałaby sie jednak bardziej aktualna opinia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie na całą dobę, tylko 11 godzin. I nie w dobie koronawirusa, bo rodziłam prawie rok temu. Z tego co wiem w tej chwili informują tylko o zakończonym cc i każą opuścić szpital. Przy porodzie sn partner przebywa z kobietą 2 godziny po narodzinach i również opuszcza szpital.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No w dobie braku odwiedzin to nie dziwi ze dziecko zabrali na cala dobe, moge to przezyc. Czyli.nie kazali mezowi.opuscic szpitala jak tylko zapadla decyzja o cesarce? Ile.mogl przebywac z corka na oddziale polozniczym?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W rzeczywistości z kangurowaniem wygląda trochę inaczej. Nie wiem czy zważywszy na sytuację jaka nas spotkała, ale otrzymałam dziecko do kangurowania na 2 min, jeszcze leżąc na stole operacyjnym. Po 2 minutach zabrano córkę, a mąż zobaczył ją już na oddziale położniczym, kiedy ja leżałam na ginekologii. Dziecko przywieziono mi drugiego dnia, kiedy zobaczono, że radzę sobie ze wstawaniem i jestem na tyle silna by się nią zająć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy po cc ojciec dziecka mógł być z Wami przez 2 h na kangurowaniu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Urodziłam dziecko przez cc właśnie w kartuskim szpitalu. Nic tego nie zapowiadało, ponieważ ciąża była wzorowa. W 38 tc odeszły mi wody, po czym dostałam silnego krwotoku. Na miejscu zbadano mnie błyskawicznie. Diagnoza - odklejające łożysko i decyzja o cc. Przez czas przygotowania się personelu i przygotowywania sali ooeracyjnej byłam pod stałą kontrolą. Cały czas monitorowano stan mojej córeczki. Dzięki pani dr K.R. moje dziecko żyje.
Opieka po porodzie bardzo dobra. Panie położne zawsze służą pomocą, często same dopytują czy czegoś potrzeba. Ze względu na powikłania po cc w postaci silnego bólu głowy zabierano mi córkę na noc, żebym mogła odpocząć. Jeżeli chciałam iść się wykąpać, to również mogłam zostawić dziecko pod opieką położnych. Rodziłam 10 miesięcy temu, więc nie sądzę aby coś mogło się w tym czasie diametralnie zmienić, oczywiście poza sytuacją i okolicznościami związanymi z koronawirusem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szukam aktualnych opinii choć wątek dość mocno rozbudowany.

Jak to w końcu jest z opieką nad dzieckiem po cc? ja pierwszą cesarkę zniosłam tragicznie, komplikacje plus krwiak, nie mogłam chodzić. Rodziłam w Wejherowie, nie było problemu, jeśli poprosiłam panie zabierały dziecko i się nim zajęły.

Jesli akcja będzie tak szybka jak przy pierwszym porodzie nie zdążę do Wejherowa, do Kartuz mam bliżej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam pani ulko chciałam się zapytać co u was do porodu muszę mieć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja rodziłam w 2009 nikomu nie radzę tam rodzić prosiłam o środki przeciw bukowe pielęgniarki śmią się żeam cytat zamknąć mordę i się nie dzec moje dziecko przed to ma porażenie mózgowe błagam omijajcie ten szpital
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Olala tragedia bo żadnej pomocy 10 godzin porodu i położną widziałam 15 min. Żadnej informacji, żadnej pomocy przy zmianie pozycji i łagidzeniu bólu. Po co mi taki szpital do papierków tylko.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. Jestem aktualnie w tej samej sytuacji od tego samego lekarza, chętnie dowiem się jak u Ciebie zakończyła się ciąża ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Synkiem przez dobę póki sama nie wstałam z łóżka również dobrze się opiekowano.Od szpitala dostajecie podkłady na łóżko oraz poporodowe (1 opakowanie więc przy dłuższym pobycie polecam się zaopatrzyć we własne) oraz maść do pupy dla maluszka.Posilki 3 razy dziennie w dużych odstępach czasowych (mnie mąż wspierał donosząc owoce i lekkie dania z domu).Dobrze mieć własne sztućce i kubek , papier toaletowy (nie zawsze jest) oraz jeśli karmić macie zamiar mm to własne gdyż jest duży nacisk na kp (pomimo że nikt wam nie doradzi co i jak bo doradca laktacyjny niestety tak jakby w szpitalu nie istniał) .Na korytarzu ogólnodostępny podgrzewacz do butelek.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rodziłam pół roku temu więc jestem raczej na świeżo.Niestety nasz szpital jest tak oblegany przez ciężarne że sale 1-osobowe mają 2 łóżka.Mialam rodzić naturalnie i pojechałam do szpitala w momencie gdy odszedł mi czop i czułam skurcze.Zostałam przyjęta bez żadnego "ale" . Byłam bardzo dokładnie badana przez sympatycznych lekarzy oraz położne.Personel w większości bardzo miły,troskliwy (trafiły się też starsze położne którym nie szło dogodzić).Miałam poród naturalny do momentu gdy synek się zaklinował i tętno zaczęło zanikać...Przez cały ten czas trwania porodu naturalnego byłam cały czas dokładnie badana,co chwilę przychodziła położna, wszystko dokładnie tłumaczyła i żartowała żeby odrobinę złagodzić mój strach.W momencie gdy tętno zaczęło zanikać w ciągu minuty odrazu wylądowałam na stole operacyjnym.Bardzo ładnie mnie zaszyto.Od momentu wybudzenia opiekowała się mną jedna i ta sama położna która była jak anioł
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry