Widok
Haha - krótkie pytanie, krótka odpowiedź :P
A tak na serio - nie wiem, ale zrodziło mi się pytanie: dlaczego akurat nieutoryzowany?
A tak na serio - nie wiem, ale zrodziło mi się pytanie: dlaczego akurat nieutoryzowany?
Używane Porsche wcale nie jest takie drogie. Za 50-70 tys. zł można kupić ładnego Cayenne z LPG (więc i będzie tania eksploatacja). Prawda jest taka, że jeśli kogoś stać na nowe auto typu Fabia to i stać go na zakup używanego Cayenne. Myślę, że takiego Porsche można serwisować w każdym warsztacie zajmującym się Volkswagenami, bo to jest praktycznie to samo co VW Tuareg.
Skąd taka zawiść?
@Halewicz - domyślam się, że chcesz wiedzieć. Jakbyś nie chciał, to byś nie pytał. Ciekawiło mnie - po co? :P
@Halewicz - domyślam się, że chcesz wiedzieć. Jakbyś nie chciał, to byś nie pytał. Ciekawiło mnie - po co? :P
O ile mechanika mnie tak nie martwi, to właśnie elektronika może być problemem. Póki co, nikt nie ma dostępu do softu i terminala - poza ASO oczywiście.
Chyba sobie odpuszczę, skoro nie ma gdzie serwisować poza ASO - a dla mnie ASO to synonim wysokich cen i partactwa...niestety. Bez zaufanego warsztatu nie ma sensu wchodzić w nową markę.
Chyba sobie odpuszczę, skoro nie ma gdzie serwisować poza ASO - a dla mnie ASO to synonim wysokich cen i partactwa...niestety. Bez zaufanego warsztatu nie ma sensu wchodzić w nową markę.
Rdzopla naprawi każdy kowal w szopie. Marnujesz pieniądze na beznadziejny pojazd. ASO ma to do siebie, że jest drogie i nie umie naprawiać samochodów po okresie gwarancji. Znacznie lepiej zrobi to dobry mechanik. Obsługę na poziomie ASO mam w swoim garażu. Nic nie płacę za robociznę, za materiały daję 1/3 ceny a jakość nawet wyższa, bo sam pracuję przy swoim aucie. Niestety wymagało to poszerzenia swoich horyzontów, ale się bardzo opłaciło. Nie ma sensu wydawać pieniędzy na rzeczy które nie przyniosą żadnego pożytku lub radości jak wizyty w ASO. Narzędzia i literatura do obsługi auta kosztowały mnie wielokrotnie więcej niż naprawy w warsztacie, ale przyniosły mi radość, więc uważam to za świetnie wydane pieniądze. Poza tym dzięki zdobytej wiedzy ograniczyłem awaryjność auta praktycznie do zera.
Porsche Cayenne dla mnie to nie żadne Porsche a volkswagen z bardziej opływową karoserią. Prawdziwe Porsche to klasyczne 911 z manualną skrzynią biegów.
Porsche Cayenne dla mnie to nie żadne Porsche a volkswagen z bardziej opływową karoserią. Prawdziwe Porsche to klasyczne 911 z manualną skrzynią biegów.