Widok
K.a. Twoje genialne pomysły są jeszcze lepsze niż moje z dziedziny genialnych :))) Inna sprawa , im mniej zabranych bambetli , tym mniej szukania tego co potrzebne w danym momencie ..a co ma tendencję do gubienia się , tak samo z siebie :-D ..Lampionu strzegę jak oka w głowie , to cenny skarb i przynosi fajne wspomnienia :) Córkę i psa także zabiorę , tylko muszę znaleźć duży karton na tę szaloną dwójkę :-D :))))
Pakujesz graty w kartony. WCZEŚNIEJ na karton nanosisz opis zawartości i priorytet otwarcia:
- 1 natychmiast
- 2 w ciągu kilku dni
- 3 nie pali się
Ładujesz do kartonu zgodnie z opisem
WSZYSTKIE KARTONY ZAKLEJASZ!! To bardzo ważne!
Zaczynasz pakowanie od rzeczy z priorytetem 3 i 2. Przy okazji selekcja, co na śmietnik a co do rozdania. Rozdać nie będziesz miała komu i w ostatecznym rachunku też trafi na smietnik, ale mniej boli :)
Kiedy do wyjazdu zostają 2-3 dni, pakujesz zestaw startowy. Jakbyś jechała do pustego domku nad jeziorem na tydzień. Trochę ciuchów, art. higieniczne, podstawowy zestaw naczyń, kubków itp.
Zestaw startowy odkładasz osobno i pakujesz go jako ostatni - żeby wyciagnąć od razu.
Kiedy masz już spakowane (tzn. tak Ci się wydaje) 99% rzeczy... bierzesz jeden duży karton i w niego wrzucasz resztę, bez ładu i składu.
I tak się nie zmieści i pójdzie na śmietnik :D
Z doświadczenia wiem, że w przeciągu kilku miesięcy nie wszystkie "2" są rozpakowane. A "3" czasami nigdy :D
Szczecin. Mylę się? ;>
- 1 natychmiast
- 2 w ciągu kilku dni
- 3 nie pali się
Ładujesz do kartonu zgodnie z opisem
WSZYSTKIE KARTONY ZAKLEJASZ!! To bardzo ważne!
Zaczynasz pakowanie od rzeczy z priorytetem 3 i 2. Przy okazji selekcja, co na śmietnik a co do rozdania. Rozdać nie będziesz miała komu i w ostatecznym rachunku też trafi na smietnik, ale mniej boli :)
Kiedy do wyjazdu zostają 2-3 dni, pakujesz zestaw startowy. Jakbyś jechała do pustego domku nad jeziorem na tydzień. Trochę ciuchów, art. higieniczne, podstawowy zestaw naczyń, kubków itp.
Zestaw startowy odkładasz osobno i pakujesz go jako ostatni - żeby wyciagnąć od razu.
Kiedy masz już spakowane (tzn. tak Ci się wydaje) 99% rzeczy... bierzesz jeden duży karton i w niego wrzucasz resztę, bez ładu i składu.
I tak się nie zmieści i pójdzie na śmietnik :D
Z doświadczenia wiem, że w przeciągu kilku miesięcy nie wszystkie "2" są rozpakowane. A "3" czasami nigdy :D
Szczecin. Mylę się? ;>