Alergia jest uleczalna....
Stały kontakt z alergenem bez leczenia powoduje astmę, jeśli dla niej "zdrowie rodziny" jest takie ważne to niech tyłek ruszy i zacznie odczulanie. Ja też mam uczulenie na zwierzęta i astmę, ani...
rozwiń
Stały kontakt z alergenem bez leczenia powoduje astmę, jeśli dla niej "zdrowie rodziny" jest takie ważne to niech tyłek ruszy i zacznie odczulanie. Ja też mam uczulenie na zwierzęta i astmę, ani przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym oddać zwierzaki. Kwiatów nie mogłam wąchać bo zaraz się zaczynałam dusić. Na kurz i pyłki też jestem uczulona to co, ma nie wychodzić z domu? NIE! NIE! I jeszcze raz NIE!!! Trzeba się ODCZULAĆ, a nie pozbywać zwierząt. Myślicie, że jak się leczy alergię? Wstrzykuje się alergeny i uczy organizmu obrony przed nim. Czyli na chłopski rozum = przebywanie ze zwierzakiem pomaga, bo organizm reaguje, tylko jak z każdą chorobą trzeba się leczyć, a nie czekać, aż samo przejdzie.
Od kiedy się odczulam czuje się świetnie mogę normalnie, wychodzić latem z domu, powąchać kwiatki i nie ma mowy o żadnym kaszlu i duszeniu się, ale cóż LECZYĆ SIĘ TRZEBA! Bo z wiekiem się tylko pogarsza, im wcześniej się zacznie tym lepiej.
zobacz wątek